Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jak tak u was.....

obecnie najwiekszy problem, przykrosc w twoim zyciu

Polecane posty

Smutna konwalio-rozumiem twój ból:( wtedy żadne słowa nie pomagają, a jak ktoś cię pociesza to bywa jeszcze gorzej. Więc nic już nie pisze tylko przesyłam🌻❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo smutna konwalia
różyczko - dziękuje....nawet jesli ta milosc moja nie ma szans ( choc może jakies sa, próbuje działac) to najbaardziej boli mnie postawa mamy, która daje tylko rady zamiast pokazac, zę rozumie...no cóż fakt jest taki, ze nierozumie...i tylko te rady, i mówienie, ze kogos znajde, ze jeszcze czas... a ja sie tak męcze sama...i nie cchodzi tuu o seks, o samo bycie z kims, tylko o to, ze masz świadomosc, ze komus spoza rodziny zalezy na tobie, ze masz kogoś z kim mozesz i pogadać i się przytulić i pomilczec...a on taki jest :( rózyczko - wydaje mi sie, ze musisz z nim po prostu pogadać, tak bardzo bardzo szczerze...tak mi sie wydaje... ja powoli tez zaczynam sie otwierać..niepewność najgorsza - zasugeruje mu cos...za tydzień...jesli bede miec szanse...bo nie chce sie meczyc...jak powie, ze nic z tego, ze nie mam najmniejszej szansy to spróbuje sie odkochać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kikairika
A ja jestem jeszcze smutna z tego powodu, że zjadłam chrupki i nie było w nich dodatkowych chrupek, no :[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo smutna konwalia
dziewczyny - 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość creatiV
Ksenofaryna to tylko dwa dni , przeżyjesz :D jesteś miłą osobą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze jakbym czytala swoje mysli :( tez kocham do szalenstwa bez wzajemnosci :( poza tym tez mam malo przyjaciol, z grubsza rzecz biorac jedna przyjaciolke i jednego \'przyjaciela\', ale nigdy nie mialam wielu znajomych ze wzgledu na moja nieufnosc i niestety trudny charakter. ech..dziewczynki proponuje pomyslec, ze wiele osob ma takie problemy jak my, nie jestesmy z tym same :) buziaki. co do samotnosci w swieta - moja rodzina (mama i tata) sa skloceni z cala reszta rodziny i obchodzimy kazde swieta jakby ich nie bylo. mi to pasuje ale czasem tesknie za czasami, kiedy sie cala rodzina przy stole zbierala i choc udawala ze jest fajnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie obecnie najwiekszym problemem jest to ze jutro moj chlopak idzie na meski wieczor z paroma kumplami,do clubu,niby sie napic a ja caly czas amm chore wyobrazenia ze mnie zdradzi.to brzmi dziecinnie ale dla mnie to jest problem poniezwaz mam problem z wiiieeeeeeeelka zazdroscia...juz mi sie plakac chce na sama mysl ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hooky-taka chora zazdrość może wam zepsuć związek;/ czy kiedykolwiek zrobił coś co sprawiło ,że zwątpiłaś w jego wierność? Bo jeżeli nie to tylko się katujesz , głupimi wymysłami. Ja nauczyłam się walczyć z zazdrością bo moja druga połowa studiuje daleko od mnie i rzadko się widujemy. Inaczej bym zwariowała;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie sprzedali mi draży
w Biedronce :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miarka-jestesmy razem od niedawna,ale juz duzo sie dzialo.najpierw jego byla poprzednia ktora pisala mu ze go kocha itd,on w to wierzyl dopoki sie nie okazalo ze ona robi to dlatego bo mnie zna i sie chciala odegrac czyli mi go zabrac.wtedy jeszcze nie bylismy razem wiec niby mogl sobie z nia pisac itd.taka sama sytucacja byla z jego kolezanka do ktorej pisal\"jestes slodka,urocza,masz to cos co przyciaga\".gdy natrafilam na te smsy zarzekal sie ze to jest kolezanka ktora poprostu jest fajna i sobie jazdy wkrecaja ale napewno nie chcialby z nia byc.poprostu nie jestem pewna swojego,takie historie juz byly a tu dopiero jakis drugi miesiac chodzenia a 5 spotykania sie.naprawde mam prblem z tym,zawsze bylam zazdrosna,z poprzednim chlopakiem wiekszosc klotni o to byla :(:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziś pytanie dziś odpowiedź
Miarka --> bardzo dobrze Cię rozumem, ja też jestem "koleżanką" - tyle, że to już trzeci rok... a lat mamy obydwoje więcej niż "średnia kafeteryjna". Pozdrawiam - i życzę nadziei! :-) 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ala26
A ja jestem z moim chłopakiem rok czasu i do tej pory nie zaprosił mnie do siebie,nie znam nikogo z jego rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja będę cholera udawać
Miłe, sympatyczne, rodzinne święta....z ludźmi których nie znoszę!!! :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ala26
No tak zapomniałam ja też jutro będe musiała siedzieć i się usmiechać do ludzi których serdecznie nie cierpie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukajaha tez to mam ;( czasami chce zadzwonic, ale odrazu zaraz mysle, ze za duzo czasu minelo, albo ze skoro oni sie nie odzywaja znaczy ze nie maja ochoty sie spotykac i takie zamkniete kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ukajaha
czasem wydaje mi sie ze moze ''oni'' tez tak maja-maja wrazenie ze to ja nie chce np miec z nimi kontaktu albo jestem zajeta i tez nie proponuja spotkania ale z drugiej strony-napisalm do kolezanki maila czy nie chcialaby sie spotkac(kiedys bylysmy nierozłączne a obecnie tylko wysylamy sobie maile i to nie takie osobiste ale maile z netu)a ona wogole na to nie zareagowala. Nadal mi tylko przesyla maile ktore dostaje od innych :(smutne to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×