Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Some Bizarre

Samobojstwo-jego sens ........

Polecane posty

A taki topic...coz tak sie zastanawiam jaki to ma sens...dzis sie dowiedzialam,ze znajoma mych kumpeli..(zreszta ja tez ją znalam z widzenia tylko) zabila sie skaczac z 10 pietra z mieszkania :O dziewczyna miala 16 lat,byla pogodna...zadnej deprechy problemow itd...tak jej przyajciolki mowią najwieksze:P itd itp..chlopaka miala z ktorym byla i w pewnym momencie ot tak skoczyla i sie...:O hmm przyczyny nie są znane:P mozliwe ze byla w ciązy:P tzn dowiedziala sie i skoczyla....ale czy takie uciekanie od rpoblemow ma sens..bo w takim wypadku mialaby inne wyjscie oddac lub ewentulanie usunąć...:O zresztą rodzina tez moglaby cos dostrzec,ze cos sie nie tak dzieje...choc ponoc wszytsko bylo ok...takie me przemyslenia...:O czyw arto zabijac sie z powodu ajkiegos problemu ktory mozna rozwiazac...jak nie samemu to z innymi:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość benny hill
moj byly kiedys to zrobil. uratowalam go. teraz juz o tym nie mysli ale nie udalo sie z nim. bylam naiwana. za duzo w nim pesymizmu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdyby nie miala problemow to by nie skakala. pewnie ukrywala jakis problem dluzszy okres czasu i nie mogla juz z tym wytrzymac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fakt...no ale zeby tak grac...:O az dziwne sie wydaje....trza miec anprawde wielkie problemy ze sobą,zeby sie zabic..i to bez zadnych prob..zachowan itd..:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:( Moja koleżanka to prawie identyczny przypadek ... Skoczyła z 11 piętra, miała 16,5 lat ... tez prawdopodobnie w ciąży, choć przyczyny samobójstwa nieznane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm a kiedy to sie stalo:P bo moze mowimy o tej samej osobie :P coz sama kiedys pare lat temu mialam czasem takie mysli o samobojstwie...klasa ludize mnie troche nie akceptowali itd...czesto plakalam...no ale moje zachowanie wzbudzalo ,ze cos jest nie tak..czesto gadalam o smierci zyciu..i nawet,ze sie kiedys zabije :O choc wiem,ze bym nie mialam odwagi..jakbym cos rpobowala to bym sapnkikowalo poteznie....balam siet ego zarazem:O:( mialam prawie 13 lat:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a taka tam jedna
pewnie miala duze problemy w domu, moze finansowe nie poradzial sobie ze stresem szkoda dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm na pewno nie..choc dsziwne,ze rodzice se ni c nie zarzucają.miala z nimi dobre kontakty itd...nikomu nic nie powiedziala listu nie napisala ...coz takei tchorzostwo ale trudno....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Darwin
selekcja naturalna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samobójstwo
nie ma sensu jako defiicja samobojstwo to wynik desperacji psychicznej człowieka ktory to robi i tylko wspólczuć mu ż jest taki bezradny i bezsilny że nie znajduje innego wyjścia w danej chwili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dance macabre
można sie kamuflować i to bardzo,tak żeby nikt sie nie zrientował:( najczęściej gdy ktoś mówi o samobójstwie o raczej jest to zwrócenie na siebie uwagi albo prośba o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dance macabre
tak,masz racje ale życie tylko i wyłącznie po to żeby nie sprawić przykroći i żalu rodzinie też jest bez sensu:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niekończący się ból
człowiek który decyduje się na taki krok nie jest w stanie pomyśleć o tym co będa czuli inni po jego smierci myśli tylko o bólu który nie pozwala mu funkcjonować, który rozrywa duszę na kawałeczki, nie chce tego czuć, nie chce o tym myśleć, chce zakończyć to cierpienie i jest chwila ta chwila gdy już nie moze dłuzej....... i nie ma NIKOGO kto by pomógł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tamaraa
Wiele w życiu przeszłam, ale nigdy nie myślałam o tym, żeby popełnić samobójstwo. Jedyna sytuacja, która mogłaby mnie do tego skłonić to utrata wzroku, bądź słuchu, w takiej sytuacji nie widziałabym sensu dalszej egzystencji, w żadnym innym przypadku bym tego nie zrobiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motyleczek......
ja bardzo silnie o tym mysle,dla mnie jawi sie to jako wybawienie...mowi się ,ze to jest najgorsza, nabardziej tchorzliwa rzecz, ktorą mozna zrobic..i co z tego? Ja nigdy nie twierdzilam ,ze jestem odważna..Nie jestem..boje sie, jestem słaba, bardzo..To nęci..koniec bólu, koniec mysli, całej tej swiadomosci beznadziejnosci.wymuszona egzystencja, "bo tak trzeba" "trzeba zyc". Dla mnie życie to udręka, trudno jest mi sie w nim odnalezc.moje istnienie to pomyłka.wiec po co to dalej ciągnac?mna sile..bez przekonania..to najgorsze, co moze byc. W tym wypadku samobojstwo, zakonczenie tego wszystkiego, bolu, swiadomosci,beznadziejnosci, starania sie na sile, usmiechania sie do zlej gry, płonnych nadziei,ze moze jednak nie jest tak zle:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--> motyleczek...... Błagam Cię, nie rób tego :( Jest Ktoś, kto Cię BARDZO KOCHA! To Jezus. Powiedz Mu o wszystkim tym, co nie pozwala Ci się cieszyć. Zwróć się do Niego i zaufaj... On może WSZYSTKO, dlatego jest nadzieja na lepsze jutro. \"Albowiem ja wiem, jakie mam myśli co do was - wyrocznia Pana - myśli o pokoju, a nie zgubie, by zgotować wam przyszłość jakiej oczekujecie i natchnąć nadzieją\" - Jr 29,11

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motyleczek......
nie czuje tego...niestety..co z tego, że mnie kocha:?o ile kocha... Realnie,namacalnie nic mi to nie daje, nie pomaga, trudno uwierzyc,nie wiem, nawet jesli..mysle o zeczach zlych, grzesznych..jest pwqod by machnąc reką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość scarletohah
motyleczku------------> chcesz pogadać? le masz lat? Pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dance macabre
takie słowa nic nie dają,Jezuz Cie kocha.....brzmi to mniej więcej tak samo jak "będzie dobrze" są to po prostu puste słowa rzucone na wiatr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość scarletohah
muszeisc spac, bo padam sa poradnie psychologiczne, moze jest ktos komu na tobie zalezy - mnie kiedys wyciagnal z dolka byly chlopak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motyleczek......
ostatnio usłyszałam "usmiechnij się, jutro będziue lepiej"...mialam ochtę wydrapac oczy tej osobie:( wyklepana regulka, ktorą sie mowi, nawet pewnie się nie zastanawiając nad tym.. nie wiem czy samobojstwo ma sens...a moze ma, moze jest lepiej?Za to z penwoscią wiem ze zycie MOJe nie ma sensu. Scarlet-dziekuje za propozycje, nie chcialabs ,uwierz, rozmawiac ze mna. ciezka rozmowa, trudny rozmowca, nie ma co sie stresowac. Ale dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dance macabre
motyleczek...... >też mam takie myśli i to często,ale ja mam nadzieje że to musi sie zmienić,bo w morde jeża,życie potrafi być piękne,choć na chwilke, mam zamiar wybrać sie do psychologa i Ty też powinnaś,chociażby po to żeby móc sobie powiedzieć że walczyłaś,ale też i on nie pomoże jeżeli nie zapalisz w sobie choć iskierki nadzieji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myśląc...
A może samobójstwo tak nas przeraża, bo uswiadamia grozę stosunków międzyludzkich, których wolelibyśmy nie widzieć?! Wypieranie, niewygodnych dla naszych rutynowych czynności ( za które się chowamy), to taki instynkt samozachowawczy, nie pozwalający dojrzeć innej, nie tak słodkiej rzeczywistości. Tchórzostwo? Ktoś, kto potrafi przezwyciężyć w sobie najsilniejszy popęd- wolę życia, na pewno nie jest tchórzem! A sama świadomość, że można popełnić samobójstwo, jest jakimś wentylem, jakimś krytym tyłem w życiowej walce.Ta świadomość sprawia, że można inaczej się ustosunkować do każdej sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dance macabre
poaz tym boje sie pisać,ba, nawet myśleć o swojej beznadzieji,bo to mnie przytłoczy tak,że sie nie podnoise,i chyba w tym sęk, im bardziej sie o tym myśli,tym bardziej się pogrąża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×