Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość amelka44444

NA TEMAT PEWNEGO FACETA

Polecane posty

Gość amelka44444

Spotykalam sie z takim bardzo przystojnym , dobrze ubranym, facetem trzy miesiace.Zaden facet mu nie dorastal... Na prawie samym poczatku naszej znajomosci, na drugiej randce powiedzial mi ze on nigdy nie bedzie mongamiczny.( Ze to nie w jego naturze.) Bylam nim ogromnie zauroczona - on jest super- i prawie sie zakochalam i myslalam ze przeczekam i moze mu przejdzie jak on zobaczy jaka ja wspaniala...MOZE SIE ZAKOCHA. Kiedys zabralam mu komorke (wiem , teraz sie wstydze ale bylam w jakiejs desperacji) jak on byl w lazience i tam bylo mnostwo tekstow od kobiet miedzy innymi jednej o imieniu Kasia...To co z tego on na to , jak mu powiedzialam, on mi niczego nie obiecywal, od razu powiedzial ze nigdy monogamiczny nie bedzie... Ale myslalam nadal ze mu przejdzie, ze te dziewczyny to nic. Tydzien temu powiedzial mi ze on sie zakochal...w Kasi. Zbaranialam bo mnie sie zawsze wydawalo ze ja jestem w jego zyciu numer jeden dziewczyna !!!!Ze ze mna sie najwiecej spotykal.I on mi nawet cos powiedzial na ten temat ze jestem jego ulubiona(wtedy wydawalo mi sie to szczytem osiagniecia, ze taki facet, co go tyle kobiet chce, wybral mnie na ulubiona, moze tamte zostawi) Spytalam go czy on teraz bedzie monogamiczny a on na to ze nie , nigdy nie bedzie... A nastepnie chcial sie ze mna przespac. I ja uleglam.(niestety) Potem sie ze czulam. Poczulam ogromna zlosc i zrozumialam ze on mnie od samego poczatku uzywal.Niby powiedzial mi o tej monogamii ale zarazem nie do konca jasno sie wyrazal i dawal mi nadzieje... Na tym koniec bo potem jak sie zastanawialam nad tym wszytskim zaczelam nie lubic siebie za to ze tak siebie nie szanowalam itp. ze tylko dkatego ze ten facet taki przystojny ...Postanowilam z nim skonczyc. Doslownie jakiekolwiek uczucia mialam do niego -odeszly. Chcialam dac znac dziewczynom ze jak facet informuje je na samym poczatku ze on nigdy nie bedzie monogamiczny i jezeli lata za innymi nie warto czekac.On sie nie zmieni. Nawet jak on caluje wspaniale i wydaje sie ze to wlasnie milosc to lepiej pamietac ze milosc to tez kochanie siebie na tyle by nie siedziec w zlej sytuacji. Ludzie mowia nam kazdego dnia kim sa i trzeba sie wsluchac bo milosc to czesto kapki na oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ooooooo..........poznałam kiedyś takiego pana :) :) wypisz wymaluj :) Ciekawe czy to ten sam :o czy tacy sami się sieją..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana, Ty się nie złość na niego, tylko na siebie, skoro juz na kogos musisz.To jakiś niedojrzały mydłek bez charakteru, więc nie żałuj, bo nie ma czego.... Mądrzej wybieraj w przyszłości i nie rzucaj się byle komu w ramiona ....nie warto!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość groolinka
wydaje mi sie, ze facet troche charakteru jednak mial, bo dziewczyna sie w nim zadurzyla nielekko. To tak zwany typ "czarus' - przystojny, uwodzicielski, z polotem i z zabojczym spojrzeniem, przyciaga jak magnes, ale rani okropnie. Ot, taka zyciowa lekcja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no proszę jaka mądra Polka
po szkodzie:D:D:D kochanie, musiałabym mieć znowu 15 lat by łudzić się, że jakiś dupek będize mi wierny pomimo tego, że mówił iż nie będzie byłaś naiwna, ale mam nadzieję, że miałaś wtedy nie więce jak 16-17 lat, bo tylko tym można tłumaczyć Twoją naiwność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amelka44444
Teraz juz pisze na spokojnie bo mi przeszlo. Ale przyznam sie ze ten pan to dobry akt mial/ma...Nie tylko niesamowicie przystojny ale i poezje recytowal, na teatrze sie znal, na operze, zawsze doskonale ubrany, pieniadze ma i jak odchodze widze juz kobiety ktore chetnie wezma moje miejsce(a teraz wiem ze on nawet roznicy nie zauwazy kto i jak bo to wszytsko bzdura u niego ale gdyby mu o tym powiedziec to on by na to : no jak to? Przeciez mi tak ciebie brakuje-to wszytsko bzdury/recytacje) i boli mnie ze one-kobiety- nie widza tego co ja juz widze,co nagle zobaczylam, ze to wszystko jakis akt -nieprawda- a zarazem na kazdym kroku on powtarzal jaki to prawdomowny jest... Niestety...wiele kobiet on zrani i tak naprawde w nim jest pustka, pod tym jego wygladem i recytacjami nie ma nic. Ale taki w tym dobry jest ze zauroczyc potrafil kazda kobiete.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A....
No wzruszająca historia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ten facet pewnie potrafi - a ty powinnaś sie cieszyć ze to zauważyłaś i masz za sobą. Potraktuj to jako doświadczalnego kopniaka. Daj sobie spokój z ewentualnym uprzedzaniem kolejnych zdobyczy tego pana... On pewnie gotów jest stwierdzić, że jesteś zazdrosna bo ci nie uległ :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no proszę jak mądra Polka
Pomyśl sobie, że dostałaś lekcję od życia i już więcej nie dasz się nabrać:) nie ma tego złego co na dobre nie wysłoby:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość groolinka
wyglada na to, ze najbardziej to on jest zakochany w sobie samym, a kobiety traktuje przedmiotowo- jak kolekcje swoich wysmienitych krawatow :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja chciałabym zobaczyć takiego gogusia jak będzie po 50 nadal uganiał się za spódniczkami. I będzie mu się wydawało, ze dużo może :o Zenujący widok jak cholera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no proszę jak mądra Polka
Dziewczyny, nie dajcie się nabierać na piękne słówka! takich frajerów jest mnóstwo. Liczą sie czyny, a nie piękne słówka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amelka44444
Teraz sie zastanawiam nad losem Kasi. Ona tez pewnie mysli ze on sie zmieni...jak ja myslalam. Powiedzial jej przeciez ze sie w niej zakochal.To na pewno scementowalo jej przekonanie ze on ja wybierze.Ale on zarazem nadal sypia z innymi kobietami... To wlasnie ten fakt ze on sie zakochal w Kasi i nic to u niego nie zmienilo z MONOGAMIA w koncu mnie obudzil. Bo jak?? Pamietam ze marzylam o tym bym ja byla ta w ktorej on sie zakocha.Ale na czym to zakochanie polega i co wlasciwie zyskuje ta w ktorek sie taki facet zakocha? Zamiast zazdroscic teraz Kasi -zal mi Kasi.Ile ona czasu straci z tym facetem zanim dojdzie to do konca i w ten sposob traci ona tez szanse na ulozenie sobie zycia z kims kto jest po prostu bardziej normalny...Moze nie tak przystojny ale przynajmniej monogamiczny. W pewnym sensie ciekawa jestem jak to sie ulozy.Nie-nie wierze aby on sie kiedykolwiek odmienil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amelka44444
oj groolinka, trafilas w dziesiatke! On wiecej czasu spedza przed lustrem niz ja! I lubi mowic na temat jaki on wspanialy, ze go ludzie adoruja...Moze to choroba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyno.. ze szczęścia powinnaś do góry skakać, że nie będziesz kolejną zdradzaną i rozgoryczoną kobietą. Proponuję założyć najgorszy z możliwych wariantów, że zachodzisz w ciążę a królewicz ucieka aż się kurzy... I zostajesz sama ze slicznym bobaskiem - wspomnieniem największej porażki... No i jak? fajnie chyba, że to już scenariusz kogoś obcego, a nie Twój. No ale cuda się zdarzają... chociaż ja w nie nie wierzę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no litosci.. jak ja miałabym zasypiać i zastanawiać się czy moje kochanie bzyka na boku jakąś hostessę czy też naprawdę został w biurze po godzinach to ja dziekuję:) Amelka - potrzebujesz jeszcze więcej głosów przemawiających za tym, że dobrze się stało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amelka44444
Uprzedzic nikogo nie moge-tzn jego nowych zdobyczy.Nie da rady.mnie tez uprzedzic ktos chcial ale dosownie wierzyc chcialam tylko w to w co chcialam wierzyc-wlasnie takie zauroczenie to jak KLAPKI NA OCZY!!! NIC SIE NIE WIDZI BO SIE NIE CHCE NIC ZOBACZYC. kazda zobaczy na swoj sposob...byle szybko bo strata czasu z nim.To jak uliczka ktora prowadzi w sciane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×