Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Judyta z nigdy w zyciu

Co wy na to???????

Polecane posty

Gość Judyta z nigdy w zyciu

Siedze dziś w piątkowy poranek w domku i zaraz dziecku daj sniadanko pozmywaj naczynia doprowadzic mieszkanie do normalnego wyglądu czy wy kobiety tez tak macie a na 12 do pracy i tyle mojego że sobie cafe poczytam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mniej wiecej podobnie, tez latam od rana po mieszkaniu jak pół wariata, teraz zasiadłam na chwilke przy kawce, warzywka mi się gotują na obiadek, a na 12 do pracy :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooooooo
w koncu jakis ciekawy temat na kafeterii :o :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżniczka na ziarnku kaszy
dobrze ze masz pracę a nie ciagłe siedzienie w piżamie w domu i pranie, prasowanie, gotowanie, dziecko- spacerek, przebieranie dziecka, obiad, znów pranie, a tu mąz przyszedł i znów obiadek dac, i w kółko macieju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam trochę inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Judyta z nigdy w zyciu
Zawsze może byc gorzej ale w sumie we wszystkich czynnosciach ktore wykonujemy mozna czerpac przyjemnośc oby tylko je odpowiednio zroznicowac i nie popaść w tzw. kołowrotek bo wtedy mozna dostac wariacji pozdrawiam Was kobietki i dalej do zajęć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam trochę inaczej
wstaję o 5 - zasiadam do książek, nad którymi siedzę do 11, bo na 12:30 mam na uczelnię. Tam siędzę jak ta ostatnia ... wgapiając się w pejzaż miejski za oknem. Potem, o 19 wracam do domu, zasiadam do książek, równocześnie przełykając kęs obiadu. Kładę się spać o 24 najwcześniej. Potem się budzę i... jak wyżej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Judyta z nigdy w zyciu
do ja mam troche inaczej jesli moge skromnie doradzic to spróbuj teraz lwiosna zmienic troszke ten schemat np. wstaje o 5 i wychodze na balkon zrobic pare glebokich oddechow popatrzec na piekno przyrody otaczjacej moje miejsce zamieszkania potem może herbatka może z jakąś kromeczką kolorowych smakołykow typu pomodor rzodkiewka ogorek etc. a potem dopiero nauka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżniczka na ziarnku kaszy
życie bezdzietnej studentki jest inne niż męzatki z dzieckiem, czy singielki. Męzatka jest jak w kołowrotku, obiady, mąz dziecko, odrabianie lekcji, spacer z dzieckiem, zabawa, naczynia, pranie, sprzątanie, studentka nie martwi sie o obiad bo mama da, mama wyprasuje, mama upierze, singielka to nie dośc ze nie ma do kogo w domu sie odezwac, to nie ma komu prac, komu sprzatać, komu gotowac, - robi wszystko dla siebie i jej jedynym zajęciem jest czyszczenie szmatka listków w kwaitkach doniczkowych i nakarmienie kota o ile go ma. Taka męzatka to nobla powinna oddac. Przed studentką mieszkającą u mamy tez czeka ten kołowrotek no chyba ze niechce rodziny, męza i dziecka, to bedzie sama mieszkała i hodowała kaktuey;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam trochę inaczej
judyta - to może będę wstawać godzinę wcześniej.... Chociaż nie, wtedy jeszcze ciemno i nie ma co podziwiać z balkonu :) ale ja nie twierdzę, że mam gorzej. Twierdzę tylko że jestem w podobnym kołowrotku i też nie mam specjalnie czasu dla siebie. Pytanie było, czy mamy tak samo: ja mam podobnie, a nie tak samo, ale też się czuję zakręcona :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Judyta z nigdy w zyciu
a czy to zakręcenie cie przygnębia czy jestes pogodna osobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam trochę inaczej
ani mnie nie przygnębia ani nie nastawia specjalnie optymistycznie. po prostu jest... jestem... w każdym razie nie czuję się jak w pokoju bez klamek, z którego miałabym jedynie ochotę się wydostać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Księżniczka-nie każda studentka mieszka z mamą,ja mieszkam zupełnie sama i o wszystko też muszę zatroszczyć się sama-nieważne czy jest to pranie,gotowanie itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżniczka na ziarnku kaszy
a ile masz lat ze sama mieszkasz? pewnie studiujesz w innym mieści i dlatego. No tak to rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam trochę inaczej
księżniczka - to nie prawda, nie każdy ma bogatych rodziców i łatwe życie, jeśli jest studentem. Ja mieszkam jeszcze z rodzicami, ale znam mnóstwo osób - studentów, którzy mieszkają sami, bo tak im się sytuacja ułożyła. I w większości poza tym jeszcze pracują, bo inaczej nie mieliby z czego żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Judyta z nigdy w zyciu
widac wszyscy mamy w jakis sposób ujednolicone zajęcia codzienne i o tym jest poniekąd ten temat ja Was wszystkie posdrawiam i oby ten kolowrotej nie zakrecil nam w głowach;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×