Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka jedna kaśka

Leci mi woda z nosa - co to za choroba???

Polecane posty

Gość gość
...a TVTrwam R.M. słuchasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majasoj
Idź do stomatologa. Oprócz zatok przynosowych SA jeszcze zatoki szczękowe. Mój znajomy miał podobny problem po wyrwaniu zęba który był w zatoce i nie wyrwał go chirurgicznie. Nie wiem czy to możliwe ale może tez masz zęba w takiej zatoce który być może ma ubytek...skoro inni nie pomogli to sprobuj na pewno to Ci nie zaszkodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mogę polecić jala neti, może pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość darol87
Lecąca woda z nosa, czy łzawienie oczu przy wyjściu z pomieszczenia lub aktywności fizycznej (zmiany temperaturowe) a nawet problemy z oddychaniem i ze snem. To nic innego jak przemieszczenie się przegrody nosowej (od urazu). Uraz nie musi być duży, aby to wszystko miękkie się przemieściło. Wiem bo miałem ostatnio wypadek na rowerze szybko zacząłem to załatwiać i za 14 dni (za darmo) będę miał zabieg, który to wszystko naprawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomu5
Wyjaśniam ten długi temat, ta ciecz wycieka przez zatoki z kanałów łzowych oczu, dzieje się tak w wyniku przewlekłego zapalenia zatok, praktycznie nie do wyleczenia , każdy katar , przeziębienie , alergia mogą ale nie muszą powodować tego typu objawów , mam tak od paru lat. Temat zamykam;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z irl
Ciśnienie powoduje że leci woda z nosa ciurkiem, jestem pewien tego na 100%. Ale jak to ograniczyć czy wylczyć nie wiem. Mam nadzieje że pomogłem wam znależć 100% przyczynę. pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też mam ten problem, ale u mnie występuj***ardziej okresowo, na przykład teraz, czyli styczeń, chociaż wcześniej nigdy nie miałam tego problemu w styczniu, zazwyczaj raczej na jesień. I u mnie nic tego nie nasila, po prostu leci i leci z tego nosa, a tabaka pomaga może na trzy minutki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tak mam od dzisiaj zaczeło mi się to pod czas anginy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomu5
Mówię wam to przez zaj.....ane zatoki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wuj Truj
Na takie dolegliwości najlepiej robi zmiana przyzwyczajeń i stylu. Trzeba pożegnać się z biodrówkami, stringami i koszulkami nad pępek, kupić ciepłe gacie i zadbać o okolice pasa, w sensie termicznym. Mija jak ręką odjął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomu5
No tu się z tobą zgodzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LR Lenka
Może nie tyle choroba co problemy z zatokami. Znam dość dobrze osobę która kilkanaście lat była pozbawiona węchu, generalnie nie wiadomo dlaczego. Współpracuję z firmą, która zajmuje się leczeniem naturalnie takich rzeczy. Kobieta przez 2 tygodnie zażywała żel z Aloesu firmy LR... węch wrócił jak gdyby nigdy nic. Jeżeli chciałby się ktoś pozbyć takiego problemu, problemu autorki lub innych problemów zdrowotnch prosiłabym kontaktować się pod adresem mailowym mkubiak.lr@interia.eu Odpowiadam zazwyczaj dość szybko... a efekty... jak najbardziej zadowalają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko - mam dokładnie to samo. Leczyłam się ponad 3 lata. Laryngolog (a w zasadzie 4 laryngologów)nie widział problemu, przegroda prosta, zatoki czyste. Prześwietlenia nic nie wykazały. Alergolog niby znalazł alergie na pyłki i trawy (takie najogólniejsze), ale przy szczegółowych testach nic nie wyszło. Zrobił prowokację donosową (dla nie zorientowanych do nosa wstrzykuje się alergeny, na które się ma uczulenie pod kontrolą lekarza) i nie zadziało się NIC. Alergii nie ma i już. Na końcu miałam testy z własną surowicą, żeby wykluczyć lub potwierdzić, że to problem autoimmunologiczny. Nie wyszło nic. Po czym zapadła diagnoza, którą się stawia, po wykluczeniu tego wszystkiego, o którym wyżej. Powiedziano mi, że mam naczynioruchowy nieżyt nosa, czyli mam pieprznięte receptory w nosie i reagują (czasem z opóźnieniem) takim właśnie katarem wodnistym, na zmianę temperatur, ostre zapachy, niektóre perfumy. Np. zapach papryki mnie bardzo podrażnia. Po krojeniu cebuli przez ok. 8 h mam katar, że czasem się zastanawiam, czy tamponów nie użyć, gdy jestem w domu. Podobno działają na to sterydy, ale tylko w czasie, gdy je przyjmujesz, bo po przestaniu wszystko wraca do "normy". Ja się jeszcze nie zdecydowałam. Mogę Cię tylko pocieszyć, że z każdym rokiem jest u mnie lepiej, jakbym z tego "wyrastała". Aktualnie mam 28 lat, problem zaczął się ok. 19 roku życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu gość z 14:26. Dodam tylko, że katar mam przez calutki rok, nikt mi nie chciał wierzyć, bo jak to, nie wiosną jedynie, tylko na okrągło. Jedna Pani alergolog nawet zasugerowała, że to problem z psychiką, bo może ja tylko "czuje, że mam potrzebę użycia chusteczki, a tak na prawdę jej nie potrzebuje i czy ktoś jeszcze widzi ten Pani katar, czy tylko Pani?" Tak, jakbym jakiś po prostu tik miała, czy coś. PS. Jakby ktoś widział gdzieś ofertę tańszego zakupu chusteczek hig. w ilościach hurtowych, to poproszę namiar ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wal w nosa tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Józek następny
Miałem kłopot z wciąż zatkanym nosem. Kupiłem wszędzie reklamowany Irigasin. Radykalnie pomogło na zatkany nos, ale po zastosowaniu od dwóch miesięcy cieknie mi słona woda z jednej dziurki nosa. Chusteczkę ciągle trzymam w ręku, żeby gdzieś nie nakapać i do ust mi nie spływało. Makabra! Chyba wolałbym ten przytkany nos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorus
Nie kazdy zaraz musi miec alergie :) ja jej akurat nie mam a mam problem z kapaniem z nosa;( dzieje sie to tylko przy zmianie temperatury tzn jak z cieplego wyjde na zewnatrz;) i przestancie wszystko przypisywac alergi .A z ta alergia i chorowaniem to sami jestesmy sobie winni czyszcza wszystko odkazajac myjac po 20 razy dziennie rece .Dzieci przedtem biegaly po dworze umorusane rozebrane i boso po kalurzach i wiem cos o tym bo tez tak robilam i moje dzieci tez i nie ma u nas alergi ani grypy czy przeziebienia :) takze sami sobie pracujemy na wlasne zdrowie;) Pomyslcie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sobie zrobiłam testy na alergię i przynajmniej wiem, w których miesiącach powinnam brać leki, takie jak allertec, żeby lepiej się czuć i nie kichać w nieskończoność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Milion różnych gdybań od czego a przyczyn może być naprawdę wiele, łącznie z tym że niektóre kobiety mają podwyższony poziom prolaktyny i wówczas też może być wyciek z nosa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam to od zawsze ale też nic nie wyszło ale przywyklam bo nie chce mi się latać od sasa do lasa i szukać przyczyny. Niestety mogę ćwiczyć normalnie bo od razu leci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tak mam gdy jest za duzo roztoczy. Najczesciej gdy leze w lozku czy siedze na kanapie. Posciel musze czesto prac i zamrazac. Inaczej ciezko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Domik

Hej.

Mam od ok. 8 lat taki problem, wtedy miałam 14 lat. I jest do dziś. Dosłownie jakby woda z nosa mi leciała, na co nie mam wpływu. Cieknie tak przez cały rok, lepiej jest tylko w upały latem, ale i tam się zdarza, że np. zjem coś ciepłego i też leci mi z nosa. Oczywiście latałam po różnych lekarzach i nikt nie umie mi pomóc. Stosowałam różne leki, sterydy, diety, odczulanie, terapie na nerki. Nic nie pomogło! Przegrodę nosową mam idealnie równą. Nigdy w życiu nie poznałam nikogo, kto by miał taki problem. Niektórzy (w tym trafił się jeden lekarz) uważają, że kłamie, bo to nie realne.... Żałuję, że nie mogą wejść w moją skórę, choć na 1 dzień, żeby zobaczyć, jak to jest! Wieczne podcieranie nosa chusteczkami, czasem skóra pod nosem jest boleśnie starta do krwi. Od dawna się nie maluje, bo to nie ma sensu, wyglądam wtedy, jak ...ka z czerwonym nochalem. Najgorzej jest w pracy...czasami na dłuższą chwilę mam zajęte ręce i po prostu, żeby woda nie poleciała, wycieram się w ramiona w ciuchy. Cudowne życie, pełne uprzykrzeń i upokorzeń przy innych pracownikach, na tle towarzyskim również.  :(  Tak by to wyglądało, jakby wpływ miała zmiana temperatury. Wchodzę z zimnego dworu do ciepłego pomieszczenia (autobus, sklep, dom, cokolwiek), jem lub piję coś ciepłego, płuczę jamę ustną ciepłą wodą i od razu potop. W ostatnich dniach był skwar. Dziś zrobiło się trochę chłodniej, z czego się cieszyłam, ale czar szybko prysnął, bo oczywiście cały dzień ciekło mi z nosa. Mam tego dosyć na max! Tyle lat męki i 0 nadziei! Wpadłam w szał wściekłości. Skoro lekarze mają do w D..! To zaczęłam szukać czegoś w necie i tu trafiłam. W związku z powyższym chciałam się dowiedzieć, czy ktoś coś nowego mógłby powiedzieć na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Domik

Już się odczulałam. Na wszystko. I dodatkowo odczulałam się na zimno/ niską temperaturę na zimną wodę nie pomogło, potem na lód i też nic nie dało :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po przebytej infekcji

To po przebytej infekcji zatoki się oczyszczają 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×