Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość klopoty to moja specjalnosc

W daleka podróż z kotem

Polecane posty

Gość klopoty to moja specjalnosc

Czy mozna jechac z kotem w dosc daleka podroz? czy bedzie sie bardzo meczyl? mieszkam w katowicach a jade na mazury. naprawde nie mamy z kim go zostawic, musimy go wziac ze soba. mamy transporter, kot jezdzi w nim do weterynarza (tylko ze to ok 15 min drogi), kladzie sie i lezy. czy kotom ew. daje sie jakies srodki? zeby byly takie "otumanione", bardziej senne, zeby nie odczuly tak jazdy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtorek
Ja nie jezdze ze swoim kotem. Z roznych przyczyn. Ale jezdze z psem do Polski ( ok . 12 godz.) i musimy dawac mu tabletki takie jak dla ludzi , ktorzy maja problemy gdy jada autem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pogadaj z weterynarzem :) Są specjalne transportery dla kotów, które wybieraja się w długą podróż (tylko, że sa dość drogie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja czasem wożę swojego na odległość 30 km, nie daję mu żadnych środków, ale kot źle to znosi. Tym bardziej w takie upały. Nawet, jak nie jest tak gorąco, to kot zieje jak pies (to nie jest normalne) i widzę, że się męczy, ale czasem nie mam wyjścia. Może faktycznie warto zajrzeć do lek. wet., chociaż z drugiej strony środki uspokajające generalnie powodują wysuszanie błony śluzowej, w taki upał to może być niebezpieczne. ---> Katarina, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewa 🖐️ Jak temat o kocie to sie pojawiamy ;) Moje koty źle znosza upały - cały czas leżą na balkonie - zrobiłam im \"domek\" z kartonów, żeby miały trochę cienia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam czteromiesiecznego persika i za tydzien bede jechac z nim z Francji do Polski. Ok. 1000 kilometrow. Do tej pory kicia lubila jezdzic samochodem, zobaczymy, jak bedzie teraz. Postawie kuwete na podlodze, wlacze lekko klimatyzacje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja w domu to sobie nawet radzi. Od czasu do czasu (raz dziennie) wkładam ją do wanny i polewam wodą w nadziei, że jej to pomaga :) , bo mi owszem (Kitka nie protestuje, to chyba jest ok). A w ciągu dnia siedzi sobie na balkonie (wschodni, to po 12.00 jest cień) albo jak zwykle, na kanapie. Je mniej, pije więcej i jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja koteczka
ma takie małe niebieskie tableteczki na podróż od weterynarza - niestety nie pamiętam jak się nazywają, ale myślę, że każdy weterynarz będzie wiedział, co przepisać w takiej sytuacji. to jest naprawdę długa podróż, juz dla człowieka męcząca, a co dopiero dla zwierzaka - idź koniecznie po jakieś farmaceutyki dla niego - ułatwią z pewnością podróż. pozdro 👋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klopoty to moja specjalnosc
i tak ide przed wyjazdem do weterynarza bo szczepienia mu sie pokonczyly to popytam lekarki co i jak. nie chce go brac ze soba bo wiem ze bedzie sie meczyl ale naprawde nie mam wyjscia. jesli chodzi o upaly to on potrafi godzinami lezec na balkocie w ta duchote jaka teraz panuje, raz idzie do slonca, raz do cienia ale i tak nawet w cieniu jest strasznie goraco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×