Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość annnnaaaa

jestem zalamana...

Polecane posty

Gość annnnaaaa

zakochalam sie w kims bardzo mocno spotkalam go w styczniu i wudywalismy sie szesc miesiecy i byly to najwspanialsze chwile mojego zycia juz na piwerwszej randce myslalam "to ten, to moj przyszly maz" powiedzial ze mnie bardzo kocha przez ten caly jednak czas widywal sie z inna dziewczyna , i jakos tak nie mogl sie zdecydowac ja czy ona az wybral ja zostalam ze wspomnieniami, lawka w parku, kawiarnia, szalik...ciezko tak zyc na dodatek ...on nadal mowi ze kocha to wszystko jest ogromnie bolesne bo ja chociaz mialam w swoim zyciu kilka zwiazkow nigdy tak nie kochalam, juz miesiac minal jak wybral ja a ja nadal tone we lzach i niestety bol jest niesamowity i nie moge w ogole na nikogo innego patrzec-staram sie ale doslownie nie wiem jak naprawde bylo z nim wspaniale i jak teraz zapomniec...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnaaaa
dlaczego on wybral ja a nie mnie i dlaczego ja sie zgodzilam dzielic go na poczatku z inna kobieta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kłamie....
gdyby Cie kochał to wybrałby Ciebie, a nie ją...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _jedna z wielu_
no to niezłego sobie wymyśliłaś przyszłego męża, który od początku grał na dwa fronty to jakieś twoje hobby? na przyszłość rób rozeznanie, co facet sądzi o takich rozwiązaniach i czy nie ma jakiejś babki w rezerwie, z którą utrzymuje kontakty oczywiście, to nie daje wprawdzie stuprocentowej pewności ale taka skrajność jak rozpoczynanie znajomości z kimś kto nie kryje że jest jeszcze z inną, to patologia i rodzi określone skutki tak czy siak, zyskałaś cenną naukę na przyszłość przeszłość, w tym tego faceta, zostaw za sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana, niech sobie mowi... o milosci świadczą czyny a nie slowa... moj ex tez mi ciągle powtarzal ze kocha, tylko jakos nie umial tego okazac :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _jedna z wielu_
niekoniecznie kłamie, może byc po prostu popaprany uczuciowo, zakręcony na maksa, niedojrzały emocjonalnie tak czy siak, nie on jest ważny tylko to że dziewczyna sama sobie dokopała z powodu naiwności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość argh
a co jej nie mówił ,że kocha,tylko Tobie.Jesli się na nią zdecydował tzn. że wobec niej też wyrażał uczucia choć w moim pojęciu to On był po prostu dobrym aktorem,Wiedział gdzie, co i jak ma mówić.Jesli kochał to jakim cudem trzymał w niepewności jak równiez jak ty to mogłaś wytrzymać. To jest niepojęte. Ja wiem, że ma się klapki na oczach ale Tobie to chyba On je nakładał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale naiwna Ty jesteś
Ty w ogóle wiesz co znaczy kogoś kochać ? Chyba nie bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnaaaa
dziekuje wam bardzo-kochane jestescie ja wiem ze na forum takich topikow bylo juz pelno ale doslownie inaczej to sie czyta a inaczej czuje... caly czas mi sie wydawalo ze ja jestem dla niego wazniejsza niz ona, on mi doslownie powiedzial, powiedzial mi ze mnie bardzo kocha a z nia to tylko seks i ona z tym nie ma problemu i ze nawet jej na nim tak bardzo nie zalezy... dokladnie pamietam jak mi to mowil, jak przytulil,jak patrzyl w oczy... a jak w kilka miesiecy poaniej wybral ja nagle to mnie to strasznie zabolalo!!! ja nie wiem czy on sie z nia ozeni byc moze ja w ogole nawet nie jestem w stanie o tym myslec, staram sie zajac sprawami, czytam ksiazki, ogladam filmy, sprzatam ,staram sie nie myslec ale bol jest niesamowity najgorsze to ze ja go nadal kocham!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnaaaa
byc moze on wybral ja bo ona wiedziala jak mu nie okazac ze jej tak na nim zalezy? albo odwrotnie..okazala mu? ja juz nie wiem jak to jest dlaczego wybral ja? czy on wiedzial ze ja wybierze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszytskiego najlepszego
Aniu :) i zeby Ci sie przy okazji tych zyczeń wszytsko ułozyło ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnaaaa
dziekuje Tobie! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszytskiego najlepszego
taaa.. bo ja tez Ania :P To pamietałam :D A tak pozatym .. wiesz co, kocha nie kocha, zapomnisz o nim. Powiem tak i jestem pewan ze mam racje. Karmiłas sie złudzeniami, łykałas kazde słowo. Zastanów sie na spokojnie. Kochasz kogos. Czy myslisz o innym? Kochasz kogoś. Czy wogole dopuszczasz do siebie swiadomosc ze ktos inny niz ta ukochana osoba moze Cie piescic i być z Toba jednością?? Kochac sie w szaleńczym zapomnieniu..? Nie!! Tak mi sie przyjnajmniej wydaje. Ja bym nie potrafiła. Nie kochałaś i nie kochasz tego czałowieka. Ty kochasz jego obraz w Twojej głowie. Wyobrazenia o nim. Fantazje i plany jakie w Tobie umiejetnie podsycał. Nie chciał byc z Toba! Zrobił co innego niż oczekiwalaś. Pozatym Cie zranił i rani cały czas nie pozwalając zapomniec. Egoista. Miłosc ktora w sobie rozbudzialas jest czyms wyjatkowym dla człowieka wyjatkowego. Nie dla niego. Nie mozna sie bawić ludzmi. On to zrobił. Zaufaj sobie. Zaufaj moim słowom i uwierz, ze istnieje ktos kto zasługuje na pelnie tego uczucia. Ktos kto doceni Ciebie i to co mu ofiarowujesz. Ja zycze powodzenia. 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnaaaa
Pozatym Cie zranił i rani cały czas nie pozwalając zapomniec. Egoista. dziekuje tak to prawda ze on egoista... ale jego wyglad, glos, dotyk jest tak mocno i gleboko we mnie zapisany jakos...' ja nie wiem jak to mozliwe ze ja go tak bardzo kocham a on mnie nie chce , woli kogos innego ale zarazem powtarza ze bardzo mnie kocha, ale...nie jest we mnie zakochany ludze sie ze popelnilam blad , ze nie bylam dosc otwarta, ladna, mila dla niego, cirpliwa ... a tamta byl i wybral ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnaaaa
moze stracilam jedyna szanse bo za pozno zauwazylam jak ogromnie gom kocham na poczatku wolal nie ale ja nie bylam za latwa wiec wybral ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnaaaa
CZY ON byc moze wybral inna bo ona wiedziala jak go usidlic bo mniej naiwna ode mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja ta od zyczen
nie moge tego czytać!! Nie Twoja wina! Wina niczyja! Widocznie też masz problem.. łakniesz miłosci ktora odchodzi, jednak im bardzij sie starasz tym mniej otrzymujesz. Nigdy on nie byłby do konca Twoj. Nie dojrzał. Nie potrafiłby sie oddac w pelni. Tego sie oczekuje przeciez od kogos kto kocha. Nie mozna kochac "na poł" Nie mozna kochac na troche. Nie kocha sie wtedy kiedy to wygodne. Kocha sie pomimo i prawdziwie. Zastanów sie. Ta miłość to nawet nie milość. Z Twojej strony owszem z jego... (?) Zal mi Ciebie, ale uwierz mi ze dasz rade! Jestes silna w sobie, pozwol tej sile sie ujawnic i prowadzic Cie. Nie zatracaj sie w rozpamietywaniu, nie warto . Nie po kims kto zwodził Cie, mamił słowami.. Bo na gesty miał już za mało wiary w Ciebie. :O Gesty miłości.. nie pozadania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie ma kogo żałować ...
bo okazało się, że jednak to nie jest ten ... wszystko przed tobą, powodzenia :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpiękniejsze chwile twojego zycia są jeszcze przed tobą ... czego tobie zyczę, powodzenia :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×