Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutna ona

Musze sie wyzalic......

Polecane posty

Gość smutna ona

wkurza mnie wlasna matka.Czepia sie nie swoich spraw, dogryza mi caly czas, wplywa na mnie strasznie stresujaco. W chwili obecnej jest juz na emeryturze, siedzi caly czas w domu,jak tylko jade po nia i z mezem chcemy ja gdzies wyciagnac,to jeczy i co chwile ma inna chorobe, czasem zabiera gdzies sie z nami,ale ostatecznie mamy z tej wycieczki malo przyjemnosci,bo ciagle jeczy.Z kolei jak nigdzie jej nie zabieramy, to jeczy,ze jestem corka do niczego,bo nie mysle o matce.Ostatnio odwalila mi taki numer...moj maz pochodzi ze wsi, zyjemy w zwiazku 18 lat, jest nam ze soba dobrze i finansowo nienajgorzej.Ja pochodze z duzego miasta i wspolnie tu mieszkamy.Dorobilismy sie mieszkania, kolejnego samochodu,jezdzimy po swiecie, jedyny minus nie moglam donosic ciazy...Teraz,gdy mam 38 lat lekarze powiedzieli,ze jest ryzyko,wiec odpuscilam i jakos uswiadomilam sobie,ze bedziemy dalej zyc we dwojke, choc tylko ja wiem, ile mialam nieprzespanych nocy,bo ryczalam do poduszki pytajac Boga = dlaczego? I wlasnie dzis od matki uslyszalam,ze ma ona nudne zycie,bo nie dalam jej wnukow! jakby to byla k....moja wina :( Do tego jezdzimy do meza rodziny na wies (kontakty nawiazalismy od 5 lat) wczesniej ich nie bylo,bo maz mial chlodne stosunki z ojcem,jest tam naprawde fajnie i wcale nie wyglada jak na wsi.Rowniez do tego moja mama sie przyczepila,ze zaczelam na "wioche" jezdzic.Celowo dobiera slownictwo,zeby mnie wkurzyc a jak juz nie daje rady i jej cos odpowiem,to mowi,ze wyzywam sie na niej,bo ona jest chora i sie nia nie interesuje.Normalnie juz nie moge 😭 Kazdy ma swoje zycie,staram przezyc sie je jak najlepiej potrafie nie raniac nikogo po drodze, ale od wlasnej matki i rodziny dostaje kopniaki.To boli :( sorry,ale musialam sie przed kims wyzalic.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewkaaw
nikomu sie nie chce czytac chyba 🖐️ za dlugo sie rozpisalas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna ona
kurcze, jestem jakas do dupy, bo nie potrafie olac wszystkiego.Wlasna rodzina mi docina, szperaja w moim zyciu by tylko przy pierwszej okazji rzucic mi to w oczy i najlepiej by mnie to zabolalo :( echhh jedyne wyjscie jakie widze, to wyprowadzic sie do innego miasta, wtedy mamuska bedzie tylko na telefon i moze zmieni nastawienie do swiata a ma naprawde krytyczne i negatywne do wszystkiego.Non stop jest niezadowolona :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna ona
adopcji w ogole nie bralismy pod uwage.Przeszlismy dluga droge leczenia hormonalnego, mase badan,mase straconej kasy a i tak nie donosilam ciazy a tu nagle dzis slysze, jakbym celowo to zrobila.Chcialo mi sie wyc :( Czasem sie zastanawiam, czy to ja przypadkiem nie jestem jak glaz i faktycznie nie wlaze matce do dupy, ale z drugiej strony nie mam sobie nic do zarzucenia, odwiedzam ja prawie codziennie, jak potrzebuje robie zakupy,chodze z nia po sklepach,gdy tego chce, to co mam jeszcze robic? przeciez nie wyprowadze sie od meza do mamuski ? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rodzice sa chyba po to żeby denerwować nas młodych swymi staromodnymi poglądami na świat... młodzi zawsze robią źle... nie mysla o przyszłości ble ble ble

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to jest kurna
jakis wampir energetyczny! kobieta jest toksyczna, bluszcz po prostu, nie daj sobie wejsc na glowe, nie daj sie zniszczyc, przestan z nia za duzo czasu spedzac, jak bedzie marudzic albo zachowywac sie wrednie, konsekwentnie wtedy minimalizuj czas z nia spedzany, mozesz nie mwooic dlaczego, bo jak bedziesz mowic to bedzie chwytac cie za slowa i bedzie cie terroryzowac emocjonalnie, najlepiej mow jak najmniej i skutecznie sie odcinaj, w koncu sama zrozumie ze przegiela, jebane kurwa znecanie sie emocjonalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna ona
ma 59 lat, jest wdowa, ja jestem jedynaczka,dlatego wszystko na mnie sie skupia, ale co od niej wychodze jestem w stresie :( Ma 1 przyjaciolke i twierdzi,ze tak jej odpowiada.Poza tym cala rodzina po Polsce rozsypana i wychwala ich pod niebiosa, zawsze trzyma ich strone, nawet gdy ewidentnie nie maja racji.Po prostu wszyscy sie na mnie uwzieli i ciagle walkuja temat dziecka, sa kompletnie bez taktu, malo tego,robia to celowo i chamsko.Przy nich sie trzymam, bo nie chce dac po sobie poznac,ze mnie to dotknelo do zywego, ale jak wyjezdzaja to rycze i jest mi bardzo przykro 😭 Maz mowi,ze dosyc tego,mam ograniczyc kontakty z matka,bo sie wykoncze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam 28
bardzo ci wspolczuje z pododu twojego dzieciatka... wydaje mi sie ze twoja mama ma pczatki jakiejs starczej choroby psychicznej. nieststy... na starosc bedzie corza gorzej. kilka dni temu czytalam tu takie historie o zeswirowanych dziadkach i babciach. To samo. Zadna normalna matka by sie tak nie zachowywala, nawet jakby byla zimna osoba, bo jednak wlasnemu dziecku tak sie nie robi... czyli albo bedziesz znosic jej wybryki albo zerwiesz kontakty... a jak juz bedzie starsza i zniedolezala ( patrz wymagajaca opieki) to polecam profesjonalny zaklad/dom opieki... smutne ale jak inaczej zachowac zdrowy umysl samemu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna ona
dzieki za wymiane zdan.Chociaz w necie, ale zawsze zrzucilam z siebie troche zalu :( pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam 28
twoj maz ma racje. wogole to podziwiam ciebie ze tak dlugo to znosisz bo ja juz bym chyba dawno powiedziala takiej mamie "dowidzenia!!!". Podziwiam tez twojego meza, ze cie wspiera a nie dodatkowo dokucza. Sa faceci, ktorzy by zycie kobiecie tez utrudnili... Moze faktycznie sprobuj ograniczyc kontakty. Albo posadz mame do powaznej rozmowy kiedys i wyloz jej kawe na lawe i powiedz jak jest: dzieci chialas miec, nie udalo sie, nie twoja wina, prosze mi nie dokuczac, bo to nic nie zmieni, jak nie przestaniesz to zerwiemy kontakty itd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja jednak nie potrafiłabym doradzić zerwania kontaktów z matką, bo sama tego nigdy bym nie zrobiła. Miałam podobną sytuację, też po śmierci taty mama chciała mnie absolutnie zagarnąć dla siebie izolujac sie całkowicie od innych. Na szczęście zakochała sie i ja pobłogosławiłam ten związek. Zmieniła się nie do poznania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś o tym wiem
Jakiś czas temu byłam w podobnej sytuacji, z tym wyjątkiem, że mam siostrę. Pomijam szczegóły (bolesne i przykre dla mnie). Po dwóch lub trzech bardzo stanowczych rozmowach bez happy endu, zdecydowałam się po prostu odciąć od wszystkiego. O trzech lat mam spokój ducha i ciała, bo nerwy wiązały się z różnymi dolegliwościami natury fizycznej. Wykaraskałam się, czasami zatęsknię, ale wystarczy jedno wspomnienie i stwierdzam, że zrobiłam najlepszą dla siebie rzecz: po prostu przez jeden moment byłam EGOISTKĄ. Czego i Tobie życzę. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leasia
smutna ona w życiu trzeba być trochę egoistą. Nie wczuwaj się tak i nie przejmuj wszystkim co inni mówią i myślą. Postaw się też czasami matce. Od razu poczujesz się lepiej. To Twoje życie. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość belllamamma
oj dziewczyny. tak narzekacie na mamy ale jak ich zabraknie to wtedy jest placz. Ja sie przekonalam o tym osobiscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twój mąż ma rację
Twoja mama nie potrzebuje opieki , nie jest staruszką i ciagle ciebie szantażuje swoja chorobą. Jak rzeczywiście jest chora to nich idzie do lekarza. Moja rada jest taka - nie możesz marnowac swojego życia, wysłuchując ciagłych pretensji i wymowek matki, jej negatywnego nastawienia do życia, staniesz się tez taką sama zgorzkniałą babą. Swojej matce nic nie jestes winna, to jej obowiazek wychowac córkę i jej pomoc jak potrzebuje pomocy, a ty matce pomozesz jak bedzie staruszka i bedzie potrzebowala pomocy od ciebie, teraz jest sprawna kobietą ... Na twoim miejscu bym porozmawiala z matka, powiedz jej co myslisz, koniecznie ogranicz wizyty u niej bo wpadniesz jeszcze w depresję... Wymysl cos , że nie mozesz tak często jej odwiedzać bo np. masz dużo pracy, dodatkowe zajęcie ... Zobaczysz, że zacznie wychodzic z domu i dobrze to na nią wpłynie ... I nie miej zadnych wyrzutów sumienia, ona nie ma krzywdy, jest sprawną osobą, nie rob z niej niedołężnej staruszki bo bedziesz miała przerąbane ..., nie traktuj jej jak dziecko, bo ona to na pewno wykorzysta i jeszcze bedzie myslała, że ty musisz być na jej usługi :-D PS To ty jestes jej dzieckiem i ona powinna być twoim doradcą i przewodnikiem, powinna tobie pomóc w twoich problemach TO JEJ OBOWIĄZEK Pozdrawiam :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twoja matka ...
po prostu ciebie dołuje, a ty chcesz byc jej dobra córeczką robisz to co ona chce, starasz się żeby była zadowolona ... godzisz się z nienormalnością, bo twoja matka ciebie wykorzystuje , jest po prostu toksyczną osobą ... Porzuc swoje chore ambicje o " dobrej córeczce" bo ona i tak NIGDY NIE DOCENI TEGO CO DLA NIEJ ZROBISZ , nawet jak byś jej położyła bryłę złota na stole i powiedziała, że to dla niej, ona na pewno znajdzie coś w tym żeby się przyczepić, że np. za duża ta bryła, albo za mała :-D .......... Posłuchaj męża. Twoja matka to nie staruszka, w jej wieku kobiety chodzą do pracy, maja duże rodziny , prowadzą dom ... Nie wiem ale jak masz taki ciągły stres związany ze swoją matką, moze to tez być powodem twoich trudności zajścia w ciążę ? .... wiem, ze stresma duzy wpływ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kochana to ...
nie zadne początki choroby psychicznej jej matki tylko egocentryzm Dziewczyno, zaczni zyć i nie przejmuj sie matka egoistką, ONA NA PEWNO SOBIE PORADZI TO SPRAWNA OSOBA a do starości to ma jeszcze bardzo daleko PS Powiedz jej, ze teraz jest taka moda, że wyjeżdża się na wieś żeby odpocząć, a poza tym ty bardzo dobrze się czujesz u swoich teściów, oni sie ciesza jak przyjeżdżacie, nie narzekają, są pogodni, mozna z nimi porozmawiac o wszystkim, zawsze służa radą jak o to poprosicie , to szczęśliwi ludzie ... zobaczysz to zrobi na niej wrażenie - i o to chodzi Ściskam ciebie i nie martw się matką :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I pamiętaj, że matkę masz tylko jedną. I o tym, że ty też się zestarzejesz. Domy Spokojnej Starości są raczej dla ludzi pozbawionych rodziny mogącej się zaopiekować. Ty dzieci nie masz... A byłaś kiedyś w takim Domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atakajednacojuzmilczećchce
a mnie tam mama raz leje w mordę za postawienie się jej (ona raz prosi a raz grozi, ze "da w mordę"). W zasadzie robi co chce. Tak jak robil ojciec za zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatka2418
mam przyjaciolke ktorej matka nie daje zyc,o wszystko sie jej przyczepi,o to ze nie ma czasu dla dziecka przez 24 na dobe.ale wytykajac jej to zapomina ze pozwolila jej zostac w domu w ciazy pod warunkeim ze pojdzie na studia dzienne.a wiadomo ze wtedy w ciagu dnia maly z nia nie bedzie chodzil z nia na zajecie.ma pretensje ze ma faceta ktory jej sie nie podoba i wiele innych problemow.wkoncu po kilku latach zebrala sie i wyprowadzila ,nie odbierala telefonow,zdawkowo odpisywala na esemesy.nie bylo latwo bo zdana tylko na siebie,bez pieniedzy i mieszkania,ale poradzila sobie,juz wie ze potrafi.a matka zmienila swoj stosunek.wkoncu odebrala telefon,spotkaly sie raz drugi,i matka wie co przez swoje zachowanie mogla stracic. moze twojej mamie tez taki kop jest potrzebny od wlasnego dziecka. daj jej do zrozumienia ze nie jest jedyna wazna osoba w twoim zyciu i ze wszystko ci w nim psuje.zakupy zakupami ale przeciez sama moze po nie pojsc,ale codzienne odwiedziny w takiej sytuacji to naprawde nie sa wskazane. odposc sobie, pozwol sobie zyc pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do ...małyLord
Co ty za bzdety opowiadasz. I co z tego, że masz matke tylko jedna, jak to osoba toksyczna bo i takie matki niestety są, to co w imie frazesu dziewczyna ma zniszczyc swoje zycie swoje małżeństwo ... ty nie wiesz co mówisz, zastosuj te bzdety w stosunku do siebie, zobaczymy jak na tym wyjdziesz :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boże co to
za matka, przeciez to nie staruszka i nie mozna jej postepowania tłumaczyc ze względu na wiek, ona ciebie wykończy, nie daj się, nie daj zniszczyc twojego życia to po prostu tyran a nie matka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SMUTNA ...
i co u ciebie, mam nadzieje, że nasze zdanie pomoglo tobie inaczej spojrzec na twój "problem" i na twoja matkę :-D, pozdrawiam :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, chyba niejedna kobieta może mieć podobny problem. Jakby któraś odnalazła w tym siebie, niech też napisze. Zawsze podzielenie się tym, a może i jakieś porady, mogą pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×