Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość monikkkaaa

mam 34 lata...

Polecane posty

z powodu niemożności kontaktu osobisto-dentystycznego udam, że nie zauważyłam tego wpisu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bania22
Ja mam 22 lata i czuję się pusta w środku! Mam za sobą nieudany 3 letni związek i przez to strasznie sie wypaliłam. W tym momencie ja tez nie wierze,ze kgos jeszcze spotkam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich, ciekawy topik :) Ja tez mam 34 lata (niedlugo 35 - auc) Dwa rozwody w dorobku i zszargane nerwy... Bez dzieci. Jednak nie wolno sie poddawac. Co prawda przez ostatnie lata nie bardzo moglam sie pozbierac ale nikt nie mowil ze bedzie latwo. Jednak mam najcenniejsza rzecz pod sloncem WOLNOSC i szacunek do samej siebie :) Zmienilam calkowicie zycie, wyjechalam z kraju i... jestem szczesliwa :) Od paru miesiecy jestem z facetem (30l.) i mam problem... On mysli ze ja mam tez 30l. Na poczatku wydawalo mi sie to nieistotne (coz nastepny na troche i nie ma co sprawy wyjasniac) ale zrobilo sie powazniej a ja nie wiem jak mu teraz powiedziec prawde... Ciezka sprawa... Do Bania22 >>>> Kobieto, jestes jeszcze moda, masz tyle do zobaczenia i przezycia. Wierz mi, za jakis czas bedziesz wdzieczna losowi ze tak sie stalo... Wszystko jest lepsze od tkwienia w bezsensownym zwiazku. Jak juz ktos tu napisal: gdy sie jest wolnym - wszystko sie moze zdazyc Do Monikkkaaa >>>> lepiej zaczynac zycie teraz niz na pare lat, czas sie nie zatrzyma i trzeba to zaakceptowac. Pomysl ze masz teraz nie 34 a 44 lata - to bylby dol. A tak...nie jest zle - DOPIERO 34, nawe nie polmetek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dobruśka
Monikkkaaa Mam 35 lat, jestem rozwódką z dzieckiem. Może to dziwne, może kogoś rozśmieszy, ale to najlepszy czas w moim życiu. Jest mi ze sobą dobrze, w głowie już trochę poukładane, jako taka stabilizacja finansowa, wiem już czego chcę, a co jest dla mnie niedobre. Wyglądam nie najgorzej ale nie o to tu chodzi. Od trzydziestki mam taką świadomość siebie, jakiej nigdy nie miałam i bardzo mi się to podoba. Znam swoją wartość. LUBIĘ SIEBIE. i nawet możecie pokrzyczeć, że jestem zadufana w sobie. :) Monika, spójrz na siebie z miłością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bania22
To fajnie słyszeć, że ktoś jest zadowolony ze swojego życia po ciężkich przeżyciach. Ja narazie jestem na takim etapie, że wydaje mi się, że nie mam po co wstawać...Przepraszam, że dołuję. Do Łowca Jeleni - jeżeli facetowi,o którym piszesz zależy na tobie naprawdę to twój wiek nie będzie mu przeszkadzał. Wyjaśnisz mu to, co nam tu napisałas i powinien zrozumieć. To nie taka straszna zbrodnia, że zatailaś wiek. Po prostu na początku nie powiedziałaś prawdy, bo tak jak pisałaś nie myslałas, ze wyjdzie z tego coś poważniejszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pozdrawiam wszystkie
34 latki. Dla mnie to nawet troche zabawne słyszeć,że ktoś jest po dwóch rozwodach albo ma 3 dzieci albo użera sie z tesciami.. Moje aktualne "wcielenie" jest wyjatkowo spokojne. Żyje niczym nastolatka i nawet fajnie mi z tym :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha - no i jestem w waszym
wieku :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Bania22 >>>> Dzieki za slowa otuchy, tez mam nadzieje ze uda sie to odkrecic. Ciagle tylko nie ma \"odpowiedniego\" momentu :) A moze to tylko moja wymowka.Zobaczymy. A ty sie nie doluj, wyjdz do ludzi, zrob cos szalonego. W koncu faceci sa jak autobusy.... zawsze bedzie nastepny :) (tak slyszalam). Do Pozdrawiam Wszystkie >>>> Kurcze to sie ciesz... Moje aktualne wcielenie jest wyjatkowo niespokojne. Czasem mysle ze w koncu wpedzi mnie do grobu :) Ale nie ma tak latwo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LAvinia34
JA wczoraj skończyłam 34 , obudziłam sie rano w nienajlepszym nastoju, jadąc do pracy dopadło mnie przygnębienie Tyle sie w tym ostatnim roku wydarzyło i to nic dobrego , w głowie kołacze sie tylko jedno \"Boże jaka ja jestem już stara...\" I wiecie co spojrzałam prosto w słońce , właczyłam ulubioną piosenke , uśmiechnęłam się do siebie i powiedziałam sobie głośno, jeszcze nie jest tak żle... i to był naprawdę miły dzień... Pozdrawiam wszystkie 30- stki i więcej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×