Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Suicide

Pije od rana...

Polecane posty

Gość Suicide

Nic mnie juz nie obchodzi, mam wszystko gdzies, pije i tylko mnie inetersuje czy mam sie jeszcze co napic, czy nie, jestem degeneratem, czy ktos jeszcze pije od samego rana jaka ja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Suicide
dziekuje za kazde cieple slowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Suicide
To sie przylacz, zreszta kto chce, niech sie przylaczy, ale widze, ze jedynie ja jestem tu takim degenaratem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Suicide
mysle, ze nie mozna, ja sama sobie nie jestem w stanie pomoc, ale dziekuje za zainteresowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sa wartosciowe - np ja P
ja sie przylaczam ale od 17 tak...i mam zamiar sie zerznac jak swinia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tam zawsze sobie powtarzam ze nie ma sytuacji bez wyjscia!ja tez czasem lubie sobie podrinkowac ale tylko gdy jestem w klubie ze znajomymi ja nie akceptuje czegos takiego jak picie po to aby zalac smutki przeciez to jest oznaka slabosci no prosze Cie suicide wierze ze taki/taka nie jestes:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm... już nie takie raano, ale napić, to bym się napiła :/ heh.... oktopy ten świat, albo my mamy nasrane we łbach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jaki masz powod
zeby od rana pic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czrerolistna Koniczyna
Ja wypiłam wczoraj wódki,a dziś na kaca od 8 rano piję piwko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak jakby to bylo gdyby wiekszosc smutkow nie byla zwiazana z facetami hihihihi ja bym to nazwala standardem ktory sama nie raz przerabialam ale wiecie co powiedzialam sobie dosc i tak podziekowalam za 2,5 letni zwiazek przed wakacjami:) i jestem SZCZESLIWA choc nie mowie ze bylo bardzo latwo ale wiem ze to mi tylko zycie wynagrodzi :) faceci eh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj spokój :D Ja juz dawno przestałam sie przejmować facetami, oni mają poporstu swój świat i niekoniecznie podobny do naszego :classic_cool: Dzisiaj sobota, wskocz w ładne ciuszki i idz ze znajomymi do jakiejs knajpki.... Tylko nie pij w samotności, nie ma nic gorszego jak upijać się na smutno!!! Buzka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co to tutaj jawi sie typ faceta dzieciaka co swiadczy o tym ze po niekad robisz mu za mamusie wychwalajac go przytulajac itp choc czasem kazdy lubi jak ktos nad nim dominuje i pokazuje mu gdzie ma isc i jaka droge obrac wiesz no ja akurat potrzebuje faceta ktory to mnie zlapie za reke i powie jak isc a nie na odwrot ale to jak kto woli:) bardziej co jest zaskakujace w twoim mezczyznie to to ze czuje sie zbyt pewny w waszym zwiazku o czym swiadczy fakt ze zaproponowal zeby sie jakis czas nie spotykac jak dla mnie to jest bardzo zalosne i moim zdanie zupelnie obojetnie powinnas poweidziec dobra jak dla mnie ok mozemy sie nie spotykac przez tydzien wedy nie dzownic nie odzywac sie pierwsza.musisz tez pamietac ze facet nie mzoe sie czuc za pewnie bo bedzie szukal sobie innych atrakcji:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Potwierdzam na własnym przykładzie.. zawsze dawałam z siebie wszystko, faceci czuli się przy mnie bardzo pewnie ale do czasu ..... jak odeszłam.... a jak odeszłam nie było powrotu.... i dopiero wtedy ze strony faceta, płacz, lament, oświadczyny na środku ulicy..... tylko, że wtedy jest juz za późno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cukiereczku---> jakbym czytala o sobie masz racje zgadzam sie z Toba.ja tez tak mialam ze dawalam z siebie wszystko a otzrymywalam poczatkowo wiele ale pozniej jemu bylo juz tak wygodnie ze przestawal o mnie zabiegac czul sie zbyt pewny nawet kiedy mu mowilam ze jest cos nie tak on myslam ze tylko tak gadam no to przed wakacjami powiedzialm koniec i sie zaczelo panika lament placz eski eh duuzo tego :) ale ja sie za soba nie odwracam tak wiec szkoda tego 2,5 roku no ale sam tak chcial zreszta moj byly tez za nerwowy ....:( szkoda gadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"za wyjście do knajpy juz bym nie żyła\".... miałam tak samo ale wiesz, ze to jest chore zachowanie?? I takie zachowanie do niczego dobrego nie doprowadzi. I Tobie i jemu takie sporadyczne wyjście osobno dobrze by zrobiło. A on to jakis maruda straszny, dołuje Cie tylko wyssanymi z palca problemami i doprowadza do tego, że nie masz własnego życia tylko przejmujesz sie i martwisz nim. Pomysl o sobie przez chwile..... Sory, że tak pisze ale uwioerz mi miałam identycznie!! Moje zycie było poświecone tylko jemu, jego problemy, jego marudzenie, zawsze jego ostatnie zdanie.... Teraz zaczęłam wychodzić do ludzi.... mam wkońcu własne życie. Zdobadz się na odwage i wyjdz sama..... nc strasznego sie nie stanie, to tylko takie gadanie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobitki to sa tzn TOXIC ZWIAZEK ---> chyba wiekszoc z nas przerabiala cos takiego chorego!ja proponuje uciekac gdzie pieprz rosnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anix ja na Twoim miejscu to bym sie z nim w ogóle nie kontaktowała.... a jeszcze prosic o spotkanie to juz w ogóle!! Przeciez Ty mu krzywdy nie zrobiłaś zadnej. Widzisz my chcemy jakoś problemy załagodzić, dużo o nich rozmawiać, żeby je rozwiązać a fececi na to \"czepiacie się i dużo gadacie\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anix-->dwa pytanka ile z nim jestes? i czy jestes pewna ze to nie sa poczatki konca:( przepraszam ze tak stwierdzam ale hmmm wiem z autopsji jak to sie zaczyna mimo wszystko zycze powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzisz my chcemy jakoś problemy załagodzić, dużo o nich rozmawiać, żeby je rozwiązać a fececi na to \"czepiacie się i dużo gadacie\"..... a pozniej im sie oczy otwieraja jak juz nimi zrywamy i to jest na nas ze to my te nie dobre jak moglysmy ich zostawic ---smiechu warte jak dla mnie no ale cos zdarza sie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Suicide
tez myslalm o zakupach poprawiajacych nastroj, ale kiedys tak zrobilam i nic sie nie polepszylo, teraz mysle tylko, jak ze soba skonczyc-ale kocham to zycie, wciaz mysle, ze moze sie uda wyjsc calo z tego problemu i stresu, ale nie mam dzis na to sily, nie umiem, nie potrafie sobie poradzic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×