Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wrześniowy_Jeziorak

Słońce, wiatr, zapach lasu i wody, rozzłocone nocne niebo.

Polecane posty

Gość Wrześniowy_Październik
:-) Uwielbiam jesień, Ryba. Jak zresztą każdą porę roku. Jesień, to czas ciepłego domu, kubka porządnej herbaty i całkowitej ciszy w zmoczonym dżdżami lesie. To także czas muzyki. Takiej, jaką opisuje Konstanty Ildefons: „Garniemy się do muzyki. Muzyka to jest nasz festyn. Kochamy trąbki i smyki, obój, klarnet i klawesyn. Jest w domu lichtarz nieduży z wysoką świeca szkarłatną. Ona do koncertów służy – do dźwięku dodaje światło. Ty ją zapalasz w godzinie muzycznej i płomyk świeci, gdy z głośnika płynie Koncert Brandenburski Trzeci. Radość jak poważny taniec przesuwa swój cień po ścianach. I pada świecy pełganie na twarz Jana Sebastiana. Lipski kantor bardzo mile uśmiecha się zza oszklenia. Chciałbym wszystkie takie chwile ocalić od zapomnienia.”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesień jest przepiękna. Taka cicha i zadumana we własnym bogactwie. I te najróżniejsze odmiany deszczu. Zacina, leje, pada, kropi, dżdży... (lubię bawić sie ostatnim słowem, wiesz, że nie ma od niego rzeczownika w mianowniku? Jest za to jego odmiana - to dawna odmiana słowa deszcz. :-D ) Strasznie lubię deszcz. Dziś jestem wybitnie Dziewczyną Jesienną. Pójdę sobie kupić jakieś choćby małe chryzantemki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
XVI Ech, hałasuje deszcz! Trawa deszczowi rada. Szczęśliwy, szczęśliwy deszcz, bo się może wypadać. Jabłka jak twarze niemowląt deszczowi się bardzo dziwią. Podaj mi książkę dobrą. Rzuć w komin smolne łuczywo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
XVII Grom daleki uderzył, z tej strony od Karwicy. Deszcz jak kroki żołnierzy po zielonej ulicy. Dzięcioł skrył się. Nie kuje. Listeczki nie szeleszczą. Żołędzie z dębów spłukuje wesoła młócka deszczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
XVIII Spływają krople z ula. Woda z jabłoni kapie. Hej, deszcz po polach hula, bo nie ma żadnych zmartwień. Błyska się. Piorun broi. Lasowi moknie broda. 0, przyjaciele moi, jutro znowu pogoda!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
Ejże, Ryba, Ty się podobno tutaj kamuflujesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
Zauważyłem. Ale skąd ta odmiana? Ryba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
Kokietka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
Co zapewne oznacza, że przyszły pierwsze śniegi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×