Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mądralka

Pytania dotyczące Biblii

Polecane posty

Gość zgaddzam się z
solansz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo ładnie solansz napisałaś o opętaniach, jakbyś sugierowała, że i ja jestem opętany, czy coś w tym stylu. Zaręczam ci że jestem przy zdrowych zmysłach a opętanie uwazam za chorobę umysłową, którą należy leczyć, za rodzaj bardzo ciężkiej schizofrenii, albo nieznanymi możliwościami ludzkiego mózgu. W swoim zaślepieniu nawet nie zauważyłaś, że napisałem tylko wolną interpretację pierwszych stron Biblii. Myślę że jakbym płonął na stosie to byś z radościa dorzucała chrustu, aby ta moja heretycka morda szybciej spłonęła, nieprawdaż? Nie napisałaś dlaczego, upadły anioł Lucyfer ma na imię Niosący Światło? Nie myśl sobie , że mam coś wspólnego z satanizmem, uważam ich za takich samych idiotów, jak innych wierzących w święte księgi, dotyczy to islamu, ze swoimi szatańskimi wersatami czyli Koranem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do blondyna To jest odpowiedz na twoje pytanie. Dlaczego Lucyfer nazywany jest aniołem światłości. Mówi o tym sama Biblia, wystarczy poczytać. \"I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków.\" /2 Kor 11, 14/ Taktyką szatana są podstępy, zasadzki, oszustwa i krętactwa \"Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła.\" / Ef 6, 11/ \"Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie.\" /1 Tm 3, 7/; \"A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę* oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie\" /1 Tm 6, 9/ Acha nie martw się nie jestem fanatyczka religijną i nie spaliłabym cię na stosie. Warto czasami podyskutować na różne tematy i poszerzyc horyzonty. Kto nie zna historii nie jest w stanie docenic teraźniejszości- to chyba Piłsudski powiedział. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
solansz, ja to wszystko wiem, o opętaniach, ale podałaś link do artykułu napisanego w piśmie katolickim, więc jako skażony religią jest niemiarodajny, i napisany z punktu widzenia religii nie jest obiektywny. Wiem że są takie przypadki psychiatryczne, że lekarz psychiatra rozkłada ręce i poleca, wykonanie egzorcyzmów, choć można to też zaliczyć, jako nierozpoznana jednostka chorobowa. Tych żałosnych pomarańczy nawet nie zauważam, bo są za cieńkie bolki, a może wy jesteście opętani przez demona nazywającego się Jahwe, a skąd wiadomo, że wasza religia wyłoniona z judaizmu nie jest sektą? To że ma więcej niż dwa tysiące lat i miliony wyznawców, jest sekta czy wam się to podoba czy nie. Nawet przez te dwa tysiące lat , nie zdołaliście zgodzić się z tym jak ma wyglądać Biblia. Dla jednych, protestantów, Biblia Lutra, a inne księgi to apokryfy, czyli co , już nie natchnione? Czytałem ewangelię Tomasza, apokryf, a czym się różni od Mateusza, czy innych. Czytam aktualnie apokryf, ewangelia Judasza, na razie nic nie mogę napisać, bo jeszcze studiuje ją, a dlaczego to są apokryfy a reszta natchniona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlatego, ze apokryfy kupy z reszta sie nie trzymaja. Sa w nich twierdzenia sprzeczne z zawartoscia \"natchnionej\" czesci Biblii i dlatego nazywaja sie apokryfy czyli takie sobie pisemka na temat biblijny. Choc czasami duza zawartosc prawdy moze wprowadzic w blad czytelnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odnoszę wrażenie, że jesteście ŚJ, i odpowiedź solansz, przypomina, udowadnianie twierdzeń typu masło maślane, a więc bezmyślne wklejanie cytatów, które mogę znaleźć sobie w Biblii. A więc, nazywany jest Lucyferem, bo jest to jedno z imion Satanaela. Ten przepiękny Duch Jasności popadł w pychę i stwierdził, że nie będzie oddawał pokłonu ludziom, za co został wraz ze zbuntowanymi aniołami strącony w przepaść Szeolu. Upadłe anioły nawiedzały Ziemię gdzie z ziemskimi kobietami płodzili dzieci. Z tych związków rodziły się olbrzymy, których zadaniem było tworzenie zamętu i chaosu. Można to z resztą wyczytać w Biblii. Mimo że Szatan został pokonany, ma dostęp do Boga i może grać o ludzkie dusze. Stało się to w przypadku starotestamentowego Hioba. Szatan poprosił Boga aby wystawić go na próbę i całymi latami nękał go za przyzwoleniem Boga. Dopóki Kościół nie zatwierdził mitu o upadłych aniołach mówiono o nich jako o Władcach Piekieł, a zatem o członkach chóru krążących wokół tronu Najwyższego. Jeśli popatrzeć bezstronnie to aniłowie raczej nie wykazywali się dobrocią anielską. Wystarczy wspomieć o niezwykle groźnych aniołach, które zniszczyły Sodomę i Gomorę, czy Anioł Śmierci, który wybił 90 tys ludzi za panowania króla Dawida, nie mówiąc już o rzezi niewiniątek. Takich krwawych rozpraw Nieba z ludźmi było więcej. Bardzo intertesujące jest dlaczego w chrześcijaństwie powstało przekonanie o istnieniu Zła, potężnego i w pewnym sensie niezależnego od Boga, mimo że Jahwe stwierdza wyraźnie, że on jest żródłem wszystkiego- Dobra i Zła. I bardzo ciekawe, dlaczego przepiękny i świetlisty Serafin Satanael, zmienił się koźlonogiego i rogatego potwora, nauki Kościoła utożsamiły po prostu Szatana z pogańskim bożkiem płodności Panem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 300 miles
czasem przegladam ten watek i powiem szczerze ze nawet jak by czlowiek chcial cos napisac podzielic sie przemysleniami to raczej nie ma okazji watek jest naszpikowany cytatami z biblii rozumiem ze mozna sie czasem podeprzec cytatem ale wazniejsze jest raczej pisanie o wlasnych przezyciach o wlasnym rozumieniu tak mysle mam wrazenie ze niektorrzy tutaj pokazuja ile to cytatow znaja a to chyba nie o to chodzi ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 300 miles
znac a zrozumiec to raczej roznica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skromniutenko
osoby, które zamiast cytować, pisały od siebie, znikły z tego topiku, zostały "delikatnie" nakłonione do odejścia, a szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...Śmierć na krzyżu bardzo bolesna i długotwała, w przypadku Jezusa była stosunkowo szybka, dlatego aby się wypełniło Pismo, ale prawdopodobnie Jezusowi została podana mieszanka opium i beladony, zamiast octu. W przypadku octu reakcja umierającego Jezusa byłaby całkiem inna... Blondyn możesz mi to wyjaśnić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blondyn-----no nie mam dosłownie czasu na nic ostatnio. Ale co do apokryfów i wselkich innych ewangelii, które nie są natchnione. W skrócie Ci tylko powem - a to napewno wesz- nie uznaje się je za natchnione bo powstały zbyt późno po śmierci Jezusa. Jeśli cos powstało 200- 400 lat po smierci Chrystusa i to jeszcze w podejrzanych środowiskach to jak można to uznać za natchnione?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WRÓŻ WŚRÓD RÓŻ
Oj, Jezus to najwspanialszy buntownik w historii ludzkości, zadał kłam bogu, jego dobroci i miłosierdziu. Bóg i szatan to jedno, nie istnieja z osobna, jeden to emanacja drugiego. To tylko tradycja każe wierzyć, że jeden jest wcieleniem dobra, a drugi zła. Głupi jezus chciał wejśc w przymierze z bogiem i przekonał się, jak to się konczy. Bóg podszepnął mu myśl, że jest synem bożym, a potem srogo ukarał za taką uzurpację. No nie, miły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystko jest wibracją
wcale tak nie jest:) to nie bóg stworzył ludzi ale ludzie stworzyli sobie boga na własny obraz i podobieństwo. Jezus nie był głupi. Był Synen Boga , jak kazdy z nas jesli rozwinie w sobie takie przymioty jak on, zyczliwość i wspolczującą miłość. Bo co to jest Bóg? Prawda, miłość, dobro.Dotyczy wszystkich ludzi bez wgledu na kolor skóry i organizacje religijną. Prawdziwie swieci wszystkich religi, oswieceni, do tego dązyli, przez wiele zywotów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystko jest wibracją
bardzo miły blondyn nie przejmuj się, prawda tak działa na ludzi, gdy znika zasłona ignorancji puszczają im nerwy i wybuchają, udają wyznawców Jezusa a tak naprwawdę nie zrobili ani jednego kroku aby rozwijać w sobie taką jakość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iftar----> czytając opisy Józefa Flawiusza, o karach Rzymian na zbuntowanych niewolnikach, natknąłem się na opis, śmierci na krzyżu. Skazaniec umierający na krzyżu, po podaniu mu octu, powracał do stanu świadomości, aby jeszcze bardziej mógł przeżywać cierpienia psychiczne z powodu swojego stanu beznadziei. Po podaniu Jezusowi octu, reakcja jest diametralnie inna, Jezus traci przytomność i być może pozornie umiera. Cierpienia skazańca przeciągały się na wiele dni, a Jezus zmarł w ciągu jednego dnia , co zadziwiło nawet Piłata. Podany umierającemu Jezusowi napój spowodował, utratę przytomności i być może jak podaje w opisach Józef Flawiusz, zdjęto nieprzytomnego Jezusa i po wyleczeniu z ran, pojawił się jako zmartwychstały. Pozostaje bardzo dyskusyjne zachowanie żołnierza Longinusa, przebijającego włócznią bok Jezusa. Czytając dalsze dzieje tego żołnierza /Longinusa/, można sądzić, że on także był zamieszany w mistyfikację śmierci Jezusa, tym bardziej, że później był jednym z bardzo gorliwych wyznawców chrześcijaństwa. To, że nie uznaję Biblii za księgę natchnioną czy świętą, nie oznacza, że nie cenię jej jako bardzo cennej pozycji w literaturze. Jest ona dla mnie jako pis dziejów plemienia Nomadów, które nazwało siebie narodem wybranym. Jego dzieje, wierzenia, przejęte od Sumerów, czy Babilończyków w zależności w jakiej byli niewoli, i nic tam natchnionego nie widzę. Żydzi w Starym Testamencie przejęli wierzenia innych, zmodyfikowali je, chrześcijanie robią to samo. Zaakceptowali pogańskie swięta jako swoje, dla przykładu Boże Narodzenie, będące świętem Słońca Niezwyciężonego u wyznawców Mitry, konkurencyjnego wyznania dla chrześcijaństwa. Sam z resztą bardzo cenię sobie Psalmy ze Starego Testamentu i nawet uczę się ich na pamięć, dla przykładu psalm 23, czy 91, by powtarzać sobie w myślach podczas podróży dla przykładu. Moim Mistrzem jest Jezus z Nazaretu, ajego Kazanie na Górze czytam, by nie stracić do końca wiary w ludzi. Dla mnie Jezus jest Jezusem z ewangelii św Jana, Jezus ezoteryczny, Jezus, który pozostał w pamięci potomnych, jako Syn Człowieczy z nauk Jakuba i jego pierwszej chrześcijańkiej gminy. A nauki tego szaleńca Szawła, nazywającego siebie św Pawłem, pozostawiam chrześcijanom ze swoimi soborami watykańskimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chociaż, byłbym niesprawiedliwy, Hymn do miłości, z Pierwszego listu do Koryntian, jest tak piękny, że to chyba przebłysk geniuszu w chorym umyśle Szawła......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo miły blondyn mogę się pod tym podpisać obiema łapkami, tak jak kilkaset stron wcześniej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja wprost przeciwnie tak jak kilkaset stron wczesniej. Myslisz, ze straznicy przy grobie tez byli przekupieni, wiesz jaka kara ich czekala w tamtych czasach za spanie na warcie? Ile wazyl kamien, ktory zamykal grob? Co do hymnu do milosci z listu do koryntian to ja znam tylko jedna milosc, ktora odpowiada wszystkim stwierdzeniom podanym w tym hymnie: milosc Boza. Gdybym mówił językami ludzi i aniołów1, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. 2 Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką wiarę, tak iżbym góry przenosił. a miłości bym nie miał, byłbym niczym. 3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie2, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał. 4 Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; 5 nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; 6 nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. 7 Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. 8 Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. 9 Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy. 10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. 11 Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. 12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany3. 13 Tak4 więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rózne są teorie na temat zmartwychwstania, nie opisywał tego nikt kto przy tym był:) \"Jesli Jezus nie został wkrzeszony, daremna jest nasza wiara..\", coś w tym musi być :) dla mnie ważniejsze jest to: \"Gdy wasi przywódcy powiedzą wam: \'to królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami\'. Gdy powiedzą wam, że ono jest w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami. Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Idea Zmartwychwstania, bardzo ważna jest w religii stworzonej przez św Pawła na bazie nauk Jezusa Chrystusa, dająca początek katolicyzmowi, czy prawosławiu. Są to religie lubujące sie w cierpieniu, śmierci, znajdowaniu jakiejś perwersyjnej przyjemności w rozpamiętywaniu męki Jezusa, aż po jakieś paranoiczne zachowania np św Jana od Krzyża, czy innych mistyków. Wolno każdemu wierzyć w co chce, jeśli uważa, że Jezus zmatwychstał, aby widzieć w tym sens dla swojego życia, to bardzo dobrze, byleby nikogo nie przymuszał siłą, do swoich przekonań. Dla mnie ważniejszy jest Jezus żywy, pełen radości, nauczający miłości między ludzmi, razem z Marią-Magdaleną, swoją ukochaną towarzyszką życia. Bardzo niepokojące są cytaty z Biblii, gdzie Jezus mówi o swoim umiłowanym uczniu, w domyśle św Janem, ale jeśli wczytać się w apokryficzne pisma innych ewangelii, sprawa się wyjaśnia, najbardziej umiłowaną osobą była Maria-Magdalena, którą Jezus często całował w usta wg ewangelii Tomasza. Na , którymś soborze ustalono, skład Biblii, niektórzy się nie zgadzają, np Luter, podał swoją wersję, dla mnie Jezus jest ważny żyjący, pełen radości, rabbi, nauczyciel, ze swoimi pełnymi tajemnic naukami, które stram się zrozumieć. Nie lubuję się w cierpieniu, i uważam, że moim zdaniem , ciepienia na krzyżu, czy męka przed ukrzyżowaniem nic nie wnosi, oprócz tego, że być może nastąpi Zmartwychwstanie. Jeśli , Pasja, ważna jest dla katolików, to niech sobie wierzą, jak dla mnie to za smutna, i wprowadzająca stan beznadziei. Jezus z Nazaretu, w swoich 8 błogosławieństwach, jest Jezusem, o ludzkim obliczu i dla ludzi, wiara w nieboszczyka na krzyżu, bardzo skutecznie odrzuca mnie od katolicyzmu, czy prawosłwia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blondyn dlaczego Pasja to beznadzieja??? Po Pasji nadchodzi Zmartwychwstanie. I ono jest kluczowym elementem wiary katolickiej. TY Zmartwychwstanie negujesz, ja nie i dlatego Pasję widzimy inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Śmierć na krzyżu mogła trwać nawet dwa dni. Wielu konających doznawało z bólu obłędu. Często obcinano skazańcom języki, aby nie słuchać ich jęków. Nie był to przyjemny widok. Kapłani żydowscy nie chcieli, aby ciało Jezusa i dwóch ukrzyżowanych z Nim złoczyńców wisiały na krzyżu przez sabat. Interweniowali w tej sprawie u Piłata MAR. 15,42-43. Rzymianie mogli przyśpieszyć zgon ukrzyżowanego praktyką zwaną crucifragrum, która polegała na połamaniu goleni. Skazany dusił się nie mogąc dłużej wydychać powietrza z płuc. Praktykę tę potwierdzają golenie odkrytego w Judei w 1968 roku Johanana ben Ha’galgala, który został ukrzyżowany w I wieku. Połamano je tuż przed jego śmiercią jednym uderzeniem, a więc dokładnie tak, jak nogi przestępców ukrzyżowanych z Jezusem JAN 19,31-32. Zgodnie z Ewangeliami kości Jezusa nie zostały połamane, co dowodzi, że już nie żył JAN 19,33. Poncjusz Piłat zdziwił się, że Jezus już umarł, gdy Józef z Arymatei przyszedł prosić go o pozwolenie na zdjęcie ciała z krzyża i pochowanie go. Dlatego zanim wyraził zgodę, posłał setnika, aby sprawdził, czy Jezus rzeczywiście już nie żyje MAR. 15,44. Ukrzyżowanie prowadziło czterech żołnierzy pod wodzą setnika, którego zwano Exactor mortis ze względu na jego specjalizację w zadawaniu śmierci. Żołnierze ci byli dobrze przeszkoleni do tego zadania. Dlatego, skoro nie połamali goleni Jezusa, to znaczy, że musieli być pewni, że nie żyje JAN 19,31-33. Nie była to dla nich sprawa błaha, gdyż ponieśliby karę śmierci za opieszałość, gdyby okazało się, że skazaniec przeżył. Z tego względu żołnierze, zanim wydali ciało zmarłego jego rodzinie, rutynowo przebijali jego bok włócznią. Był to cios ćwiczony przez piechotę rzymską i polegał na wbiciu w prawe płuco, pomiędzy piątym i szóstym żebrem pod takim kątem, aby trafić w serce. Ewangelie potwierdzają, że właśnie taki cios zadano Jezusowi, zanim Jego ciało zdjęto z krzyża i wydano bliskim JAN 19,34. Według lekarzy, w efekcie takiego ciosu, z wysięku do jamy osierdziowej i jam opłucnych powinno wypłynąć nieco płynu przypominającego wodę, a potem krew z jamy serca. Pokrywa się to z relacją apostoła Jana, który jako naoczny świadek sprawozdał, że po przebiciu włócznią z boku Jezusa wypłynęła krew i woda JAN 19,34. Józef z Arymatei poszedł po śmierci Jezusa prosić Piłata o Jego ciało. Był to już wieczór, ale jeszcze przed sabatem, który rozpoczyna się po zmierzchu w piątek MAT. 27,57-58. Piłat, zanim wyraził zgodę, posłał po setnika, aby upewnić się, czy Jezus nie żyje MAR. 15,44. Po otrzymaniu zgody na pochówek Józef z Arymatei w drodze na Golgotę zakupił całun JAN 19,38. Nikodem przyniósł sporą ilość mirry i aloesu i razem z Józefem zawinęli ciało w całun z wonnościami JAN 19,39-40.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jezus rozpoznał nadchodzącą chwilę śmierci. Zdaniem lekarzy było to możliwe w związku z coraz mniej regularnym biciem serca. Duża utrata krwi powoduje niedociśnienie ortostatyczne i wstrząs hypowolemiczny. Odwodnienie, stres i arytmia prowadzą zaś do zastoinowej niewydolności krążenia, czyli do zawału serca. Serce nie wytrzymało nieludzkiego bólu, utraty krwi, a zwłaszcza ciężaru grzechów ludzkich, jakie Jezus przyjął na siebie już w ogrodzie Getsemane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie nie ma znaczenia czy zmartwychwstal czy nie. Jaką korzyść da mnie czyjeś zmartwychstanie? To tak jakby wierzyć ze ugasi moje pragnienie gdy on się napił. Dla mnie ma znaczenie to co mówił, a nie nauczął niczego innego niż prawa natury, niczego innego niż Budda i wszyscy oświeceni, tylko mówił innymi słowami, bo mówił bo innych ludzi. Przytaczał jednak indyjskie przypowieści:) Nauczał jednego: wyzwolić od ignorancji możemy się tylko sami, zadni bogowie nam w tym nie pomogą bo podlegająt ym samym prawom, to my mamy codzinnie niesć krzyż- symbol połaczenia swiadmośći z nieświadomością - i poznawać siebie, nik za nas tego nie zrobi, to my mamy poznać prawdę w sobie , tylko to moze pomóc, nic innego. Nie pomogą intelektualne dywagacje:) tylko prawdziwe poznanie na rzeczywistym poziomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blondyn, malutka fajnie piszecie ja rowniez nie rozumiem tego plawienia sie katolikow w makabrze, nie podoba mi sie to ze symbolem chrzescijanstwa jest krzyz, wole myslec o Jezusie jako o nauczycielu. mysle ze jego meka byla potrzebna, aby on i jego nauka zostaly zapamietane. niesamowite poswiecenie. milo by bylo gdyby dzisiejsi katole pamietali o przykazaniu milosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiaze ksiecia ksieciu
No i dowiadujemy sie tu nowych rzeczy.Dodam-calkiem nowych i moze bylyby one jakimis odkryciami,gdyby nie byly glupotami.Bo na przyklad co mozna sadzic o kims,kto pisze,ze religia rzymskokatolicka wyloniona jest z judaizmu,oraz o osobach innych,ktore nie protestuja,a wrecz sie ciesza z tych glupot piszac... i ... fajnie piszecie.Fajnie-bo to znaczy przeciw Bogu.Przeciw wierze.Ale czy madrze?Tego juz nikt nie pisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajnie blondyn pisze - bo blondyn mysli, uzywa rozumu - jak bog przykazal :) solansz juz niekoniecznie - powtarza co slyszala i wyczytala a tak w temacie opetania - ktos tu myli chorobe psychiczna z wiara w opetanie przez zlego ducha - hmmm dlaczego czasem psychiatrzy zalecaja egzorcyzmy - z bardzo prostego powodu - czlowiekowi ktory wierzy w to ze jest opetany moze pomoc taki "zabieg" wlasnie dlatego ze wierzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiaze ksiecia ksieciu
bardzo mily blondyn-trudno zeby komus myslacemu nie puszczaly nerwy po przeczytaniu kilku zdan twoich bredni.Wybacz zatem ze takie nerwowe sa reakcje niektorych co mniej odpornych na ich dzialanie osob. Wypisujac takie idiotyzmy jak ty to czynisz,mozemy udowadniac najdziwniejsze rzeczy i obalac najsluszniejsze teorie a nawet fakty.Tylko po co?Czy zalezy nam na tym,zeby tworzyc rzeczywistosc fikcyjna?Czy moze jednak bedziemy nadal badac wszelakie zjawiska z przeszlosci i te z terazniejszosci i przyszlosci po to,by byc madrzejszymi i wiecej rozumiec?Ja wybieram to drugie.A ty,blondyn?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×