Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość co mam zrobic

Mam problem i prosze o pomoc

Polecane posty

Gość co mam zrobic

Mam problemy z kasa. Oboje z mezem zarabiamy, nawet niezle. Mamy osobne konta. Ale ja kiedys nawet nie wiem dokladnie kiedy zaczelam dosc regularnie korzystac z karty kredytowej. Wiadomo limit zadluzenia trzeba splacac. Okazalo sie ze teraz nie mam na biezace oplaty. Mam problem bo od 3 miesiecy nie placilam czynszu i nie mam na biezace wydatki. Wiem ze powinnam pogadac o tym z mezem ale jakos nie moge sie przemoc. Doradzcie cos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karenina
Doradzam rezygnację z karty kredytowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co mam zrobic
tylko musze ja napierw splacic, mam tam limit 2000 zl, ktory juz jest wykorzystany...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karenina
LImit 2000, a czynsz za 3 miesiące w placy. To chyba jakaś prowokacja. To coś Ty kupowała? Waciki?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co mam zrobic
to nie jest zadna prowokacja. To trwa juz jakies 1,5 roku, co miesiac zawsze okazywalo sie ze sa jakies nieprzewidziane wydatki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co mam zrobic
co to jest MRKz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karenina
No właśnie, spirala. Ale jak do cholery można mieć tak nasrane w głowie, żeby czynszu nie płacić, ale wydawać mnóstwo kasy na swoje przyjemności. Jakoś tego nie trawię. Ale wiem, że niektórzy tak mają. Moja koleżanka z pracy ma kredytyt w każdym mozliwym banku, w Providencie i innych takich bo ma "mnóstwo ważnych wydatków". A do pracy przychodzi i mówi, że na śniadanie miała suchą kromkę chleba, bo nawet masła w domu nie ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karenina
Samara - dokładnie. Dla niektórych każdy dzień polega na dokonywaniu wyborów. Dla mnie priorytetem jest terminowe opłacanie rachunków. Gospodaruję tym, co mi potem zostanie. Uważam, że robię dobrze. No, ale ludzi mają rózne priorytety w życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karenina
Wspomniana koleżanka dzień w dzień chodzi do pobliskiej stołówki i płaci 10 zł. za obiadek dla siebie. A w domu troje dzieci... dla których nie robi zakupów i nie gotuje obiadu, bo "jej się nie opłaca".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co mam zrobic
szczerze powiem ze nie wiem jak mi przepadly te pieniadze, wiem ze musze sie z tego wyplatac. Maz o niczym nie wie. Podejrzewa chyba... Wiem, to glupie i nieodpowiedzialne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karenina
Wiesz co, no chociaż tyle wiesz. Wg. mnie nie ma wyjścia jak tylko mężowi powiedzieć i wspólnie rozwiązać ten problem. A potem oddaj kartę do banku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Wy nie mieszkacie z Mężem czy jak? Powiedz mu.. co to za małżeństwo, że sobie takich rzeczy nie mówicie?? Jak najszybciej porozmawiaj z Mężem i spłacaj dług czym prędzej! Powodzenia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co mam zrobic
Mieszkamy razem... ale cholernie trudno mi rozmawiac z nim na tematy finansowe. Zarabia lepiej niz ja, ma dodatkowa prace w weekendy. Myslalam zeby isc do spoldzielni i poprosic o rozlozenie tego na raty, tylko czy beda chcieli ze mna w ogole rozmawiac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karenina
Jezu... Trzeba było myśleć za wczasu, zanim "się rozeszło". Na raty mogą Ci rozłożyć, ale nie muszą, jak zobaczą zaświadczenie o zarobkach... Jak mozna nie umieć z mężem o pieniądzach rozmawiać? O czym jeszcze nie rozmaiwcie? A może łatwiej będzie napisać o czym rozmawiacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiesz dziewczyno cos
krecisz, zarabiacie nieźle jak piszesz, a karte kredytowa masz na 2.ooo ,- zł. i to jest wg ciebie taka duza kwota żeby ja splacić ? NEDZNA PROWOKACJA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co mam zrobic
zapewniam ze to nie prowokacja.Dla mnie niezle to moje 2100 zl netto ktore zarabiam, maz ma wiecej ale on placi za inne rzeczy-np kredyt za mieszkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×