Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bujająca w oblokach.

Marze o domu w starym stylu

Polecane posty

Podejrzewam, że wszyscy pognali do ogródków, bo weekendzik ładny i ciepły. U mnie już się zrobiło pochmurno, więc posiedzę troszkę przy kompie. Dziś porobiłam te rzeczy, których nie mogłem zrobić wczoraj, a więc: przesadziłam kwiatuszki, posiałam pomidorki, wsadziłam zioła na ogódek ziołowy. Jeszcze dłonie mi rozmarynem pachną. Gdzie jesteście dziewczynki? Głupio tak gadać do siebie!:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poniekąd racja :) może nie do ogródka, ale pojechaliśmy zobaczyć, co się zmieniło na budowie i odbyliśmy spacer po lesie! :) coś pyli :o i uczula!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma Was ale coś napiszę. Dostałam cukierniczkę, zupełnie nie w starym stylu, z Afryki od mojej Siostrzyczki. Jest piękna, misternie wykonana i żałuję, że u nas nie ma takich rzeczy więcej. Wysłałam na garnek zdjątko. Poza tym pomidorki jeszcze nie wzeszły. Emmi 🌻 gdzie jesteś? Farmerko 🌻 gdzie jesteś? Turmo 🌻 plus sadzonka w środku 🌻 gdze jesteście? A Honorek? Gruby Miś? A Częsta Podglądaczka? Hmm, niemożliwe, żeby w tą zawieję tak pracować w ogrodzie!:o Miłego dnia wszystkim życzę!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie pisałam ostatnio, pochłonęły mnie na kilka dni blogi robótkowe takie są tam piękności że hej. Nabyłam oczywiście jakieś pierdółki ale zdjęć jeszcze nie cyknęłam. Z ciekawszych rzeczy to, stolik na nodze żeliwnej /Farmerka mnie zaraziła/z blatem marmurkowym, stary duży czajnik mosiężny w bardzo dobrym stanie, serwetkę wykonaną na szydełku /chyba wykonana jest techniką irlandzką/. Pogoda piękna jadę na rowerku podziwiać okolicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) Mam w planach zajrzenie jeszcze na garnek, więc tutaj wpadłam pomachać ;) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie zastój, więc się nawet nie odzywam. Pocieszam się, że jak przyjdą cieplejsze dni, to może mi się zachce. Więc nawet więcej nie piszę, żeby nie siać defetyzmu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) ew60//;) właśnie leci miś z dużego, niebieskiego domu :D Mam nadzieję, że junior zaraz zaśnie. Mam już obiadek... ale nie o tym chciałam pisać. Wydaje mi się, że nie pisałam Wam o tym...o moim skrzywieniu już podłogowym, a jak pisałam, to może raz jeszcze wprawię Was w lepsze samopoczucie ;) Jakiś czas temu wybrałam się do Muzeum Narodowego z synem (tym starszym) po raz setny przemierzyłam średniowieczne arcydzeła, ale po raz pierwszy przydały się te szkolne wycieczki, bo mogłam poopowiadać synowi :) Potem przepiękna wystawa srebra... malarstwo... koniecznie muszę zabrać małżonka, bo wyobraźcie sobie, on jeszcze nie zaczął malować :O No niby chce, no niby tak, a jednak nic nie rozwija się w tym kierunku :( Wiem, że nic na siłę, ale... myślę, że jak tak popatrzy, na te obrazy, przedstawiające często zwykłe rzeczy, to może coś go natchnie :) W każdym razie, chodziliśmy, zwiedzaliśmy... a ja, ku mej rozpaczy i wielkiemu , nieukrywanemu ździwieniu pań, lustrowałam parkiet :O Olśniło mnie, że skoro on tak dobrze wygląda, a przecież tyle osób po nim chodzi... w butach... więc przyglądałam się parkietowi, listwom :P To już chyba można podciągnąć pod jakieś natręctwo, prawda? :D miiso...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi, nastręctwo to by było, jakbyś podchodziła do każdej Pani, która oprowadza wycieczki i pytała \"Ale czym wy tu czyścicie parkiet? No ale czym? CZym?? Czym????\" I gdyby Cię zabrali w białej kamizelce, a ty byś mamrotała pod nosem: czym czyścicie parkiet... Taaa, za dużo filmów oglądam, powinnam sama zacząć je pisać. Nie pytałaś jakich środków używają?:) Wspieram Cię w Twoich natręctwach, ja też takowe mam, ale o tym w innym czasie. Co do malowania i męża- jak przyjdzie wiosna, to wszystko ruszy z kopyta. Bo jak się nie chce, to tą samą robotę robię 3 razy dłużej. Więc nie przejmuj się, nadgoni! 🌻 🌻 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:D:D:D:D Olguchna//:D:D:D Duszku kochany ale mnie rozbawiłaś :D:D:D No tak, rzeyczywiście ! Ale wiesz, samo intensywne wpatrywanie się w podłogę, na której nic nie ma, w muzeum potrafi zrobić piorunujące wrażenie :D W temacie malowania, to właśnie zima, może mało inspirująca, ale była najlepszą porą na takie sprawy, bo wiosną, to owszem będzie malowanko ale ciut innej natury. Na przykład malowanie kurnika :P. Obecnie jest obklejony papą, taki nijaki a mi się marzy kolorowy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cieszę się, Emmi, że się odezwałaś:) Na kurniku namalujcie jakąś szczęśliwą kurkę, co? Taką, co to szczęśliwie sobie biega pod wesołym słoneczkiem. Co do terminów, jak rzecze przysłowie: \"Co masz zrobić jutro zrób pojutrze- będziesz miała dwa dni wolnego!\" I takim to optymistycznym akcentem macham łapką \"Papatki\", gdyż jadę do Mamusi na rosołek z kluseczkami ze szczęśliwej kurki i wesołych warzywek! :) Wracam w niedzielkę! Do zobaczenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi - mam nadzieję,że po \"dogłębnym oglądnięciu\" podłogi drewnianej już wiesz,że tylko drewno wytrzyma wszystko! Stwierdzam to codziennie w moim domu od 10 lat i wcześniej we wszystkich mieszkaniach( tzn 2-ch )w których wcześniej żyłam przez 50 lat. Podłogi naprawdę były OK. Położyłaś już podłogi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malowany kurnik... Przypomniał mi się rysunkowy dowcip Andrzeja Mleczko . Nie mogę tego wkleić, więc po prostu opiszę : Miejsce akcji : kurnik. Kury i koguty rzędem siedzą na grzędzie. W drzwiach stoi gospodarz ...z siekierą w dłoni . Widząc tą niewątpliwą zapowiedź rosołu kogut wznosi okrzyk : " NIECH ŻYJE KOCHANY NASZ PAN GOSPODARZ!!!!".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry wieczór :) Olguchna//:) szkoda, że wybywasz, już miałam cichą nadzieję, że może w weekend znajdziesz czas na topik i trochę popiszesz :) No ale rosołek mamusi to coś nie do odrzucenia :D I to jeszcze z kluseczkami :D Nasze kury mają dożywotnie życie. Mąż nie jest wstanie ich zabić. To znaczy raz mu się zdarzyło i pokazał, że umie, zna się ale... raczej trzymamy je dla jaj i samego towarzystwa. Tata już się pogodził, że raczej na rosół nie ma co liczyć :O Chociaż!!! Jak to mówią ,,gdzie diabeł nie może, tam babe pośle,, :P Wstępnie udało mi się zaszczepić myśl na temat chodowli kurek jakiś specjalnie przeznaczonych na chów mięsny. Żyją krótko , ślicznie się tuczą ;) A kurnik jeszcze nie ma określonego koloru. Jedynie, to od strony okna kuchennego ma być ładnie pomalowane, a na reszcie mogą się panowie ,,wyrzywać twórczo,, ;) ew60//:) No ja znam wygląd 40 letniej posadzki - miodzio! :) Co do podłogi u syna, to jeszcze nie skończyliśmy. Fala chorób przerwała prace. Trochę się martwię, bo każda zwłoka oddala nas od lakierowania, ale cóż. Kładziemy tę sosnę, przy takich ogromnych metrażach nie stać nas na coś lepszego. Mam nadzieję, że jednak nie będzie tak źle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzę, że zeszło mi się z pisaniem tego postu... Farmerka//:D dobre... no nasz kogucik nie musi uciekać się do takich psychologicznych sztuczek. Wcale się nas nie boi, wręcz przeciwnie próbuje nas na swój sposób ustawiać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest ciągle lodowato na dworze.... Brrr... Trzeba sobie chyba znaleźć jakieś domowe zajęcie . Podglądaczko - pokaż swój stoliczek :) Staniemy się fan-klubem żeliwnych nóżek. A właśnie! Całkiem przypadkowo , podczas poszukiwania blatu znalazłam źródełko IDENTYCZNYCH żeliwnych nóg...i to całkiem blisko nas...i to całkiem niedrogo :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry :) I mamy chociaż kalendarzową wiosnę. U mnie akurat świeci pięknie słoneczko i życzę go wszystkim :) Farmerka//:) Ostatnio, widziałam ,,Twoją nogę żeliwną,, na filmie o klimacie starej Angli ;) Na Garnku pooglądałam sobie Wasze żeliwne cudeńka i trochę sama zachorowałam na nie ;) pięknej, słonecznej soboty życze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Farmerka, gratuluję 2 000 wpisu na tym topiku :D:D 🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻🌻🌻🌻 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagnom
Witam serdecznie w w pierwszy dzień wiosny :) dawno nie pisałam a i wcześniej zdarzało mi się to sporadycznie, ale podczytuję Was stale i nie powiem że bez przyjemności :) Wprowadziliśmy się w końcu do wymarzonego domku, ale do zrobienia została masa pierdółek, w salonie mamy żarówki na drutach, klamek brak w kilku drzwiach, nie mówiąc o minimalnych ilościach mebli (ze sklepów „normalnych” raczej dla siebie nic nie wybiorę :( ) Ogród to tragedia, ale jak czytam o Waszych planach i dokonaniach to sobie myślę - powolutku też z czasem to wszystko jakiegoś wyglądu nabierze, ale tak to jest że chciałoby się już wszystko mieć na tip top i już, a tu cierpliwości trochę trzeba. Poza tym za oknem nieciekawo szaro co chwila śnieg jeszcze podsypuje, ehh przydałoby się dla lepszego samopoczucia słoneczka trochę :) Emmi, Tuurma, Farmerko gorące pozdrowienia, 🌻 postaram się jakieś zdjęcia na garnuszek dać w końcu :) Miłego weekendu życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jagnom//:) fajnie Cię widzieć. Już nie mogę doczekać się zdjęć na Garnku ;) Farmerka//:) w rzeczy samej, jakaś ta noga znajoma w tym linku ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jagnom, gratuluję przeprowadzki 🌻 ja to nawet bez klamek, ale też już bym chciała... także chętnie obejrzę, co wrzucisz do garnka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak rzuciłam oczkiem, czy może ktoś zajrzał przy sobocie na topik... witaj misiu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O, Farmerko! Źródełko nóg, że mucha nie siada :) Przetaszczyliśmy z Cieślą niskie sosnowe łóżko z \"gościnnego\" na dole do Andrzejka. Akuratnie wypełniło aneks jego pokoju - coś w rodzaju wnęki pod skośnym sufitem głębokie na jakieś 2m i szerokie na 2 z groszem. Cieśla podłączył gniazdko (było założone \"na rybkę\", a brakowało połączenia w puszce). Oddałam młodemu sosnowy dwupiętrowy stoliczek na kółkach, służący do tej pory za podstawę pod kwiatki w łazience, robi teraz za \"nachtkastlik\" wedle nomenklatury mojej Babci :) I jeszcze lampkę, żeby było przy czym poczytać. Na ścianie co prawda jest miejsce na kinkiet, ale jakoś nikt się nie może zbierać i zamontować tego urządzenia... Teraz mamy chytry plan, żeby młody znowu zamieszkał w swoim pokoju - przez ostatnie miesiące się zbisurmanił i wprowadził do naszego łóżka, co jak się domyślacie, nieco utrudnia wypoczynek, o negatywnym wpływie na pożycie małżeńskie nie wspominając ;) No i jeszcze przedwczoraj zrobił nam powódź, jak Cieśla go położył spać zapominając o pieluszce :o Niby nic, a od razu ten pokoik zrobił się bardziej \"zamieszkały\". Jestem z siebie dosyć dumna, bo mamy szybki efekt, wydaliśmy na przemeblowanie zł zero, a małego póki co nowe łóżko bawi. Może to się utrzyma ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka :) Tuurma//:) Będę jak zrzędliwa ciotka-klotka ;) Ale to ,,przetaszczyliśmy,, jakoś nie bardzo mi się spodobało :O. Dbaj o siebie duszku :) wiesz... no przecież wiesz :) 👄 Czyli udało Wam się znaleźć idelane miejsce na łóżko, skoro tak dobrze, teraz pokój się komponuje. A dla takiego małego zucha łoże z baldachimem ze skosu ściany, może być dodatkowym atutem :) Ostatnio rozwinełam swojego chopla do oglądania programów wnętrzarskich o robienie notatek. Głowa nie śmietnik, a ja zbyt bystra nie jestem w temacie urządzania, dobierania kolorów itd, to wolę sobie zanotować. I na ostatniej lekcji jaką udało mi się obejrzeć, bo ostatnio programy kolidują z naszymi planami :O Było właśnie o sypialniach. Wśród wielu z pozoru banalnych porad wyuskałam pare perełek dla siebie ;) Nieśmiertelne pamiętanie o przeznaczeniu pomieszczenia utrwaliło mi się już w głowie, bo wałkowane jest to w prawie każdym programie różnych projektantów. Ale na przykład pilnie zanotowałam, że w sypialni są dwa punkty, z którego obserwuje się to pomieszczenie. I z tych dwóch stron trzeba projektować. Te punkty , to : z drzwi i z łóżka spojrzenia na pokój. Niby oczywiste, a jednak ;) Jesteśmy przed urządzaniem pokoju syna, więc będzie okazja poćwiczyć :) Ku memu zaskoczeniu okazało się, że podświadomie mebluję stosując kolejną ważną zasadę (owego projektanta) symetrii. Ale skoro zawsze lubiłam ,,niekład artystyczny,, a On symetrię nazywa uporządkowanym chaosem, to oczywistym się zdaje, że powinnam mieć tę symetrię w jednym paluszku :D Ale mam duży problem z tzw. centralnym punktem pomieszczenia :O U mnie tych punktów jest z 500 :P No i rozwikłał mą zagadkę związaną z salonem, którego sama no ta bene nazywam sypialnio-salon :O Nie mogę nad nią zapanować, ale właśnie dlatego, że ma za dużo ,,przeznaczeń,, Pełni rolę: sypialni, salonu, bawialni dzieci, jadalni, biura a do tego jest pomieszczeniem przechodnim :O Więc jak jest taki galimatias, to nie może być dobrze :D no to poprodukowałam się trochę ;) To ta niedzielna cisza w domu, mnie tak jakoś nastroiła :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Emmi :) Mnie też zbulwersowało stwierdzenie naszej \"ciężarówki\" - PRZETASZCZYLIŚMY . Znaczy kto taszczył ? Cieśla i... ??? Oj... :( Ale na tym koniec zrzędzenia :) Chciałam tylko zapytać, czy Wam też się zdjęcia na garnku nie otwierają ? Emmi życzy wszystkim miłego dnia no i ...szara plama . Wrócę tutaj , tylko w kuchni zawalczę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aaaaa! Są ! Jakie śliczne tulipanki :):):) To mi się podoba :) Teraz siąpiący deszczyk niestraszny !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Farmerka//:) Prawda? Ta 3 osoba w l m :O Co do tulipanów, to nie pamiętam, czy już pisałam, ale to moje najukochańsze kwiaty. Wiosna jest to jedyny okres, a tulipany jedyne kwiaty ogrodowe, które można znależć u mnie w wazonie. Nie cierpię kwiatów ciętych, tylko w ogrodzie. Ale właśnie wiosna i tulipany są wyjątkiem :) Lubię żywe bukiety, z gałązek zakwitających w wazonie przez cały rok, a suszone kompozycje w zimie. Mimo corocznej zmiany tulipanowej, która następuje rok rocznie, to zawsze zadziwiam domowników bukietem żywych tulipanów :D Moja niechęć co ciętych jest tak wielka, że ta ,,chwila słabości,, ucieka z pamieci domowników. Nawet ostatnio syn aż dotknął, nie mogą uwierzyć, że to prawdziwe :D Był pewny, że to kolejna wiosenna kompozycja sztucznych ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas już po obiadku, jeszcze tylko sprzątanko poobiednie zostało. A teraz sjesta poobiednia przy kompie. Jak jestem na wsi to szkoda mi kwiatki ścinać do wazonu, wolę zrobić spacer po klombach i oko nacieszyć. Obserwować kiedy kwiatuszki się otwierają a kiedy zamykają. A teraz systematycznie kupuję róże cięte bo najdłużej w wazonie stoją. Emmi, też oglądam te programy wnętrzarskie i robię plany. Na parterze mamy mały pokoik /12m/, do którego wchodzi się z otwartej przestrzeni salonowo-przedpokojowej. Do niedawna służył nam jako nasza sypialnia i w planach miał być pod tym kątem urządzany. A teraz zastanawiam się czy sypialni nie zrobić na poddaszu a na dole pokoik z kompem fotelem a\'la biblioteczka. Na górze zazwyczaj sypiali goście, ale nie mogę chyba domu urządzać pod gości? Boje się że jeśli M będzie siedział z kompem na górze to godzinami go nie zobaczę. Chyba zimno z kraju dotarło tu. Słoneczko świeci pięknie , wczoraj chodziliśmy bez kurtek a dzisiaj zimno i czapki poszły w ruch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×