Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość samochodzikk

Zrobilam prawko jakis rok temu...teraz zaczelam jezdzic autem sama....tzn wczora

Polecane posty

A co do liścia, to w tej jedynej kwestii przyznaje racje ale " to taaaakie.... " żaden wstyd! jesli nie czujesz się pewnie za kólkiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominiquita
Wole byc ciota, niz lokalnym Holowczycem z efektownym nagrobkiem na cmentarzu. A taki lisc wzmaga kulture jazdy u innych kierowcow, czego nam, Polakom niestety brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale to taaaakie....
hmm miałem automat w toyocie naprawa kosztowała 5 000 zł, rok temu. Teraz mam Pajero także nie twierdź że jeżdżę złomami bo auto mam dobre. Poprostu może Ty masz jakiegoś żęcha z mało dynamicznym silnikiem i musiałaś wachlować biegami. Ja jedynie twierdzę że autmomaty są mało popularne w kraju i proponowanie ich każdemu jest nie na miejscu, ale ty wiesz lepiej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brumbrum
Co zrobić jak się ma paniczny lęk ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paniczny? Nie wsiadać do samochodu! Nie każdy musi być kierowcą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominiquita
automat jest fajny, ale na krotko..dla mnie cala frajda to wlasnie zmiana biegow, odpowiednia redukcja, sluchanie silnika, etc. nawet mam maly sukces na tym polu-po zachowaniu samochodu, mruczeniu silnika itp wykrylam jakas awarie w samochodzie. Oczywiscie nie wiedzialam jaka, zasygnalizowalam tylko ojcu, ze slysze cos innego niz zwykle, czego on-kierowca z 30-letnim stazem nie wyczul..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy ja gdzieś komuś proponuje? stwierdziałam fakt! A sama marka nie świadczy o dobrym stanie auta! a skrzynia jeśli jest dobra rozwala się tylko i wyłącznie od niewymieniania filtrów i oleju-ot co cała filozofia! i jak chcesz pogadać to pisz na czarno, bo i tak za dużo uwagi zostało Ci już przeze mnie poświęcone \"panie mądralo\"!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominiquita
Paniczny? Hmm..2 wyjscia: albo pomalutku sie oswajac, jezdzic z kims..albo..zrezygnowac! nie kazdy ma predyspozycje do bycia kierowca. Czy ten lek jest lekiem samym w sobie, czy ma jakes podloze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale to taaaakie....
taaa bo kobitki lepiej "słyszą" w aucie :D Chłopu to radio gra, gazeta na kolanach.... a kobitka musi mieć ciszę... :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brumbrum
No niby tak, tylko, że trudno żyć bez prawka. Dojazdy do pracy, załatwianie spraw na mieście, w przyszłości wożenie dzieci do szkoły, na zajęcia itp. Samochód ułatwi i oszczędzi czas. Tylko co zrobić jak ma sie tak paniczny lęk, że człowiek się poci na samą myśl że ma usiąść za kółkiem ? Próbowałam zdawać na prawko 10 lat temu, przed samym egzaminem odpuściłam sobie. Dziś znowu zaczynam, chcę się przełamać bo wiem, że prowadzenie samochodu ułatwiło by mi wiele rzeczy. Jutro pierwsza jazda z instruktorem chyba dostanę zawału.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominiquita
Guzik prawda.. u mnie radio ryczy, a i czasem zdarza mi sie mape trzymac na kierownicy. No ale..nie dam sie sprowokowac :P Pan mi odbiera cala radosc i dume z jazdy..:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale to taaaakie....
Coboka - a co mam się poczuć kopnięty przywilejem ? :D :p Tyle czasu mi poświęciłaś ha ha Auto mam regularnie serwisowane, także zarzut nie na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tam mam paru znajomych facetów, którzy jak coś zaczyna się dziać niepokojącego w aucie podgłaśniają jeszce radyjko-więc coś w tym jest;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpierw zacznij jeżdzić w spokojnym miejscu ,aż przestaniesz odczuwać strach ,a potem coraz dalej ! Żone tak uczyłem ,a teraz każe jej jeżdzić wolniej ,bo szaleje ! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdecydowanie:P i skończmy już tę polemike,bo niczego do tematu nie wnosi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominiquita
O wlasnie, a taka kwestia.. do Pan.. U mnie w rodzinie twierdzi sie, ze maz, brat nie powinni uczyc jezdzic, bo zwykle konczy sie to rykiem kobiety i wrzaskami faceta-co Wy na to? O chlopaku nie mowie, bo dopoki zwiazek nie sformalizowany to jeszcze uwaza, zeby nie urazic swojej ptaszyny :). No, ale potem podobno panowie sa juz bardzo przewrazliwieni na punkcie swoich zabawek ("autko)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brumbrum
Mój największy lęk to to że gdy jeżdżę z instruktorem polegam na nim. Boję się że przez to, że on nadzoruje sytuację w przyszłości nie poradzę sobie sama. Na ślepo słucham jego instrukcji i jestem zbyt zeschizowana by sama kontrolować co się dzieje na drodze. Słowem: klapki na oczy i wio do przodu. Wiem jakie popełniłam błędy ale nie wiem czy to pomoże mi ich teraz uniknąć. Może to kwestia instruktora i tego jak mnie prowadził, zamiast mówić:"kierunkowskaz i zjeżdżamy na lewo" powinien powiedzieć: " teraz niech się Pani przygotuje do zmiany pasu i po kolei....." tak bym to ja podejmowała decyzję co robię a nie on za mnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samochodzikk
no ja jezdzilam z mezem przez 2 tyg ale nie da sie....o byle co jest krzyk....wiec nie ma sensu lepiej samemu probowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna mala...
ja mam prawko od 4 lat, rzadko jezdzilam i to tylko w nocy. moj najwiekszy strach to ze mi samochod zgasnie podczas ruszania pod gorke, dodam ze nie umiem ruszac z recznego, na egzaminie cudem mi to sie udalo. ale moj blad to chyba to ze nie jezdzilam odrazu po dostaniu prawka, tylko miałam z dobry rok przerwy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samochodzikk
ja omijam gorki jak tylko moge wiem gdzie sa wiem poki co je omijam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna mala...
mnie probował ojciec uczyć i wiecie co nie krzyczał robił cos jeszcze gorszego, mowil mi co mam robic, dosłownie wszystko mi mowił, wiec jak mam sie samodzielnie myslec za kólkiem jak on mi dyryguje :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brumbrum
Chodzi mi o to, że wsiadając do auta z instruktorem zbyt zdawałam sie na niego bo i miałam świadomość, że to on jest odpowiedzialny za to co robię i jego rolą jest zapobieganie ewentualnemu niebezpieczeństwu..... Niby wszystko już wiem, ale i tak się boję, że nadal ze strachu nie będę miała kontroli nad tym co robię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z moich obserwacji problem rodzi się z tego, że większość facetów uważa się za dobrych kierowców i przez to patrzą na początkującą osobę przez pryzmat swej osoby, która wszystko umie! a w przypadku rodziny no cóż można sobie pozwolić na więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samochodzikk
maz nie dosc ze krzyczal to tez mowil najbardziej oczywiste rzeczy co mam robic....nie moglam myslec sama chodz fakt nieraz mi pomogl ale ja sama nie mogla myslec wystarczy ze nie zaprakowalam tam gdzie on sobie upatrzyl od azu byl krzyk NIE TU!! paranoja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominiquita
Brumbrum..a skad jestes? moze moglabym Ci podac namiar na dobrego instruktora.. bo ten Twoj jak widze nie jest najlepszy. mialam podobnego i bralam jazdy doszkalajace. U mnie zawsze jest tak, ze jak jade z ojcem, to on sie drze, nic mu nie pasuje, zdarzylo mi sie wysiasc z samochodu i odmowic prowadzenia i musial sam, bez prawka wracac do domu. A przed znajomymi to sie chwali, jak to ja swietnie nie jezdze. Czasem mam wrazenie, ze on sie drze dla zasady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brumbrum
Chyba pogadam z moim instruktorem i może wtedy będzie wiedzieć jaką taktykę ze mną ma obrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samochodzikk
dokladnie drze sie dla zasady!!! ja hamuja jade wolno z 20-30 bo widze ze czerwone a on HAMUJJJ jak nie wiem ze 100 bym jechala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna mala...
no właśnie, czasami pomoc sie przydaje, no ale wtedy kiedy faktycznie jest potrzebna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samochodzikk
no wlasnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna mala...
ja mialam tak ze jechałam na trasie 70 km/h a mi kazał zwolnic do 50 :/ chyba sie nie czuje ze mna pewny. No własnie tez mam problem ze brat i ojciec sie ze mnie smieje ze nie umiem prowadzic i to jeszcze bardziej mnie poglebia strachu jezdzeniu samochodem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×