Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

SweetNasty

???????????????

Polecane posty

Jest mi źle, po prostu źle... Co robić? Może komus też jest ciężko na serduszku i sie podzieli tutaj na forum swoimi przemysleniami, albo radami na stres albo głęboki smutek... :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rada na stres- włącz sobie jakąs relaksacyjną muze, weź kąpiel, napij dobrego wina/kawy, obejrzyj lekki film, przestań się zadręczać myślami- rób coś, żeby oderwać się od źródła stresu.. powodzenia🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, dziękuje za radę, i będę wdzięczna za każdy post z kolejnymi, tylko że tego bólu nie da się złagodzić konwencjonalnymi sposobami, on jest taki duszący, ja naprawde nie wiem już co robić, chcę pomóc bliskiej osobie, która bardzo cierpi, ale przez to cierpienie i ja jestem odpychana i usuwana na bok... Teraz nawet nie dobiera telefonu ani nie odpisuje na sms-y ale wiem że mnie kocha.... jeju co robić:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroik swiąteczny
Upiecz ziemniaczki w mundurkach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takich porad jak powyzsza nie uwzględniam :-/ Prosze to potraktowac poważnie, a nie naśmiewać się z cudzych uczuć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroik swiąteczny
:( ja w dobrej wierze, sama przed chwilą jadłam ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może jakieś szczegóły? Tzn. nie zwierzaj się tu, jeśli nie masz ochoty, ale powiedz chociaż oglęgnie, co się tej osobie stało i dlaczego cierpi... oderwanie się od źródła stresu nie wchodzi tutaj w grę, ale może razem coś wymyślimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdrowy rozsądku- tak jak napisałam w swoim przedostatnim poście. Jemu sie sypie duzo rzeczy, ja mu chce pomóc, a on mnie odsuwa, pewnie znów zacznie pić, a ja chce mu pomóc... Ja wiem, że on mnie kocha, ale jesli sie pojawia kilka problemów naraz to załamuje się i nawet ja nie potrafię go pocieszyć, przez co odsuwamy się od siebie. Dodam jeszcze, że kilka dni temu wrócił ze Stanów po długim pobycie tam i od razu jak przyjachał zaczęły się problemy (głównie w rodzinie). Pomóżcie:-(:-(:-(:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Singri więc tez juz wiesz mniej więcej o co chodzi... Proszę o rady, może jakieś z waszego zycia...?? Doświadczenia..??:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje za wszystkie wypowiedzi... Najgorsze jest to, że juz jestem bezsilna i nie wiem co mam zrobić... :-( Ale wierzę że jest tutaj duzo zyczliwych osób, które moga mi pomóc.... :-*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroik swiąteczny
Ale co ja robie, nie pozwalam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O matko, pić?!?!?! Nie pozwól na to!!! Katuj go SMS-ami, telefonami, on może nie odbierać, nie czytać, ale tak naprawdę, w głębi serca, cieszy się, ze o nim pamiętasz, i że nie zniechęca cię jego zachowanie. A jeśli zostawisz go teraz w spokoju (chociaż wydaje mi się, że to ostatnia rzecz, na jaką masz ochotę), to na pewno zacznie pić, ja ci to mówię, córka dwojga alkocholików. Jeśli nie odbiera telefonu, jedź do niego, stań na klatce i wal w drzwi aż cię nie wpuści. A potem sp[okojnie, jakby nigdy nic zrób herbaty, możesz też cichaczem coś upichcić dobrego, tak, żeby wiedział, że obchodzi cię, co się z nim dzieje. A on mieszka sam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Singri ma rację - zdroworozsądkowo do tego trzeba podejść! Pytanie tylko jest takie - czy facet CHCE pomocy?? Bo może on z tych zamkniętych w sobie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Narazie przez kilka dni jestm u niego mama w odwiedzinach... Masz racje, nie moge go teraz zostawić, pisze mu ciagle sms-y, dzwonię, zaniedługo wybiore sie do niego- może bedzie w domu a jeśli go nie bedzie to pogadam z \'teściową\'.. A opowiedz mi, jak to jest z alkoholikami, bo mój mężczyzna ma z tym problem (wiem o tym doskonale) ale nie wiem jak to jest, bo nigdy sie nie spotkałam z osobą z takim problemem... Dziękuję 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krótko mówiąc-- Nigdy nie mów osobie, którą uważasz za alkocholika, że tak jest. NIGDY!!! bo oni nigdy nie przyznają się do tego, nawet przed sobą. Albo raczej zwłaszcza przed sobą. Po prostu ktoś musi mu ciągle siedzieć na głowie i pilnować, żeby nie pił. Ja rozumiem, sposób na odstresowanie i takie tam, ale sama trochę w życiu przeszłam, i jeszcze nie sięgnęłam po alkochol, jako \"zapominacz\", a skoro ja mogłam, to inni też mogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroik swiąteczny
To może nie dzwoń, nie pisz... napiecz tych ziemniaczków, do żaroodpornego naczynia i jedź do niego, czy idź. Spod drzwi cię chyba nie zawróci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Naciskam, naciskam... Z tym że wiem jakie ma problemy, ponieważ powiedział mi wszystko, po czym zamknął sie w sobie, mam wrażenie, że nawet nie ma ochoty mnie widzieć... A przyleciał tutaj tylko po to, żeby się ze mną zobaczyć.. A teraz odsuwa mnie do siebie... Zdrowy rozsądku, powiedz, jak to jest z takimi facetami jak Ty...?? Słucham uważnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i naprawdę, jeśli on się zamknął w sobie, to się włam. Na siłę. Zmuś go do przyjęcia twojej pomocy, może wytłumacz mu,m że ty też cierpisz, może to coś pomoże...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorki ez sie tak wcinam ale ja tez mam dzis dola:( moj facet ma urodziny a mi sie nawet nie chce jechac do niego.jest chory a ja nie mam ochoty sie nim zajmowac... widze ze z kazdym dniem staje sie coraz wiekszym egoista,chce dla siebie dobrze a ja jestem gdzies daleko,jakby niewazna. ryczec mi sie chce😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroik swiąteczny
Nie ciap się z nim, nie krzycz ale powiedz ostro, że nie pozwolisz by niszczył sobie życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
E tam, nie ma ochoty, tak ci się tylko zdaje. on nie chce, żebyś patrzyła na jego cierpienie, bo zdaje mu się, że wtedy i ciebie będzie bardziej bolało. Ten typ tak ma, prawda Zdrowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nigdy mu tego nie powiedziałam, ze jest alkoholikiem... Bo wiem, ze alkoholik jest nieswiadomy swojego nałogu... Pilnowac go niestety nie mogę cały czas... Pije jak tylko znajdzie okazję, że mnie nie ma z nim....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroik swiąteczny
Mój cioteczny brat tak lubi popijać z tym ,że on wtedy do mnie dzwoni zawsze...albo zwykle jak nabije sobie góza. Z doświadczenia wiem, że z takimi ludźmi nie ma sensu się razem "zastanawiać" i biadolić. Trzeba zdecydowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak nie możesz go pilnować, to wydzwaniaj co pół godziny. Jak tylko usłyszysz, że jest podpity (Wystarczy kazać delikwentowi powiedzieć \"Gibraltar\"-nie do wymówienia już po drugim kieliszku), powiedz mu, spokojnie, bez krzyków, że jak może cię tak dobijać, pijąc alkochol, coś w stylu \"Wiesz, że tego nie lubię.\" Jeśli nie rzucił picia ze względu na siebie, to może dla ciebie to zrobi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×