Gość goonia30 Napisano Listopad 30, 2006 to chba niemożliwe. mówi, że kocha, ale chce skończyć związek bo się kłócimy i się wykańczmy. mówi, że się wyprowadza, ale się nie wyporowadza. pakuje sie i wraca. obraza sie, ale twierdzi, ze nie cierpi obrazania. same sprzecznosci. tydzien sielanki, 3 dni tzw jazdy, i tak w kolko. to chyba nie jest normalna sytuacja. pytam o co chodzi tak naprawdę chodzi, to okazuje sie, ze wlasciwie o nic. nie dalam rady i skonczylam to. ale go kocham. i juz sama nie wiem czy spokoj jest wazniejszy czy milosc. ale jaka to byla milosc... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach