Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nefretetka

alkoholizm

Polecane posty

dziekuje Wam...w sumie nie spodziewalam sie takiej cieplej reakcji...i tylu zyczliwych osob i tylu dobrych rad. Ja tu bede pisac. Zagladajcie czasami....dziekuje jeszcze raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj chlopak wlasnie pojechal do domku :) Rodzice od tamtych moich slow \"ze ja sie chce leczyc\" nie tkneli alkoholu....szczegolnie mama sie przejela...jak zapytali co chce na Gwiazdke powiedzialam, ze normalny, taki jak kiedys dom...mama sie poplakala. Powiedziala, ze dotarlo do niej...zobaczymy. Powiedzialam im o kafeterii, o DDA, ze obcy ludzi mi pomogli...moze dotarlo. W kazdym razie wizyta mojego Ktosia uplynela w cudownej atmosferze :). Nie licze na cud ale po cichutku mam nadzieje, ze moze sie cos zmieni...a jesli sie zmieni to dziekli Wam, dziekuje bardzo wszytskim, ktorzy mi pomogli tamtego wieczoru. Pozdrawiam i zycze zdrowych, pogodnych, pachnacych miloscia a nie alkoholem Swiat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do nefretetki
spoko, nie ma za co...dzisiaj znow byla na kafe panna, ktorej rodzice piją....tez jest na topiku DDa. Pwodzenia 🖐️:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czegoś mi brak
do Małego Lorda wyobraź sobie, że ja w wieku 15 lat poznałam swojego męża więc to chyb anic nadzwyczajnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pisalam tu 3 lata temu. Teraz odgrzebalam ten topik, przeczytalam i sie poplakalam. Moze jest tu jeszcze ktos kto mi radzil wtedy wiec napisze: wytrzymalam jeszcze 2 lata i jakies 1,5 roku temu wyprowadzilam sie, gdy sytuacja w domu byla ponizej dna. Wynajmuje mieszkanie ze znajomym i moim facetem. Po kliku znajomosciach w ktorych bylam zabawka, psychotropach itd. spotkalam cudownego czlowieka, ktory ze mna buduje nasz dom. Niestety-moi rodzice nadal rujnuja mi zycie. Matka ma alkoholowy zanik mozgu, teraz doszla choroba Burgera (chyba amputuja jej stope). Ja nie umiem sie odciac i ojciec uczynil mnie ich sluzaca. Trzyma mnie On, ale on ma tez czasem dosc. Studiuje (ja) na 2 roku wymarzony kierunek, tylko moi rodzice mnnie wykanczaja na raty. Jestem wspoluzalezniona na maksa, mam problemy emocjonalne i silny syndrom DDA. Bylam u psychiatrow (3) i psychologa. Wybieram sie do nastepnych, ktos mi moze pomoze. Na domiar zlego moj wspolokator kupil mieszkanie i tylko miesiac z nami mieszka. Wynajem najtanszego mieszkania w moim miescie to ok 1000zl. Nie stac nas. Musimy jakis czas zamieszkac z moimi rodzicami, tym bardziej, ze z matka jest zle i tak spedzam z nia wiekszosc czasu....jesli mnie to nie zabije to moze napisze tu za 3 kolejne lata, jako zgorzkniala, stara panna, z psychiatryka.....o ile szybciej tego nie skoncze. nie widze juz swiatelka. Po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×