Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość autograf

rak złośliwy - czy jest nadzieja?

Polecane posty

Gość mimo wszystko napisze
rak szyjki- przezyla wiekszosc (ponad norme)- zmarla. w bolach... nie ma lekarstwa, nie ma sprawiedliwosci. wczesniej, czy pozniej czeka smierc:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....finka
Jest nadzieja.........Czytaj ;Profilaktyka i leczenie raka ;tutaj na forum.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzymaj się
znam przypadek, gdzie wszyscy pogodzili się z odejsciem znajomego , lekarze nie dawali nadziei...... to było 20 lat temu a ten człowiek do tej pory ma się dobrze nadzieja zawsze umiera ostatnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 17lat
mam 17 lat tez mam raka... czesci nosowo-gardlowej.... tragedia... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakie mialas objawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Turban
Rak gardła często jest karą za amerykański styl życia i wyśmiewanie sie z islamu. Jedna z aktywistka z Nowego Jorku takiego miała Niech szybko nawróci sie na islam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój tato był we Włoszech tam zaczął się dusić po powrocie z wakacji udał się do lekarza na badania lekarz pierwszego kontaktu nic nie wykrył ze zdjęcia z prześwietlenia dopiero inny lekarz na podstawie zdjęcia wysłał do szpitala okazało się że to rak wycięto nerkę teraz czeka na leki w kolejce chudnie nie ma apetytu i prawie cały czas leży na dwór nie wychodzi bo nie ma siły chodzić po schodach zobaczymy co bedzie czas pokaże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnes_nysia
moj tata mial operacje na raka gardla w Warszawie .Przeszedl ja bardzo dobrze i lakarze dawali nam nadzieje caly czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beata1971
http://guzbrzozy.republika.pl/index.htm może to słyszałam że pomaga,ale trzeba uważac na podróbke,odobno w klasztorze mozna dostac ale nie wiem gdzie.tzreba próbować wszystkiego a nadzieja jest zawsze.ja tez zmagam sie z chorobą mamy i jest mi niesmowicie ciężko,nie da sie opisać co dzieje sie w człowieku jak nie moze drugiemu pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oj tam,co wy panikujecie
Wszelkiego typu nowotwory,narośla ,choroba jak kazda inna,i da sie wyleczyć,tylko nie brac zadnej chemii,polecam Uncarie wilcakore,i pestki z moreli,witamina B 17,a zdrówko wróci szybko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piekny marian
sluchaj kolega moj 8 rok bije zlosliwego raka ijest szansa ze wygra trzymaj za nia kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oj tam,co wy panikujecie
No to normalne Marianie,że wygrasz:)przecież rak to choroba uleczalna,tylko trzeba sie powaznie za nia wziąść,a nie chemia naświetlania i inne zabijanie siebie.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem że znajomy wyszedł z nowotworu dzięki urynoterapii, to bardzo krępujące ale w jego przypadku nic innego nie pomagało.Dziś cieszy sie życiem a mineły już dwa lata jak jest zupełnie zdrowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie podłoże
Ta jasne,Max Ty znasz pełno metod na raka i co z Twoja mamą,przeciez rak to choroba jak kazda inna i daje sie spokojnie wyleczyc,zadnych onkologicznych szpitali bo zabija człowieka,no chyba ze komuś zycie nie miłe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milenkaaa-87
Mój dziadek miał tą straszną chorobę. Niestety miał raka złośliwego i nie było żadnej nadziei, nie rozumiałam gdy lekarze na przemian używali takich słów jak [url=http://pordubitz.org/medycyna/index.php]rak i nowotwór . Dzisiaj niestety dziadek już nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milenkaaa-87
Mój dziadek miał tą straszną chorobę. Niestety miał raka złośliwego i nie było żadnej nadziei, nie rozumiałam gdy lekarze na przemian używali takich słów jak [url=http://pordubitz.org/medycyna/index.php]rak i nowotwór . Dzisiaj niestety dziadek już nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milenkaaa-87
Mój dziadek miał tą straszną chorobę. Niestety miał raka złośliwego i nie było żadnej nadziei, nie rozumiałam gdy lekarze na przemian używali takich słów jak [url=http://pordubitz.org/medycyna/index.php]rak i nowotwór . Dzisiaj niestety dziadek już nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milenkaaa-87
Mój dziadek miał tą straszną chorobę. Niestety miał raka złośliwego i nie było żadnej nadziei, nie rozumiałam gdy lekarze na przemian używali takich słów jak [url=http://pordubitz.org/medycyna/index.phprak i nowotwór . Dzisiaj niestety dziadek już nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milenkaaa-87
Mój dziadek miał tą straszną chorobę. Niestety miał raka złośliwego i nie było żadnej nadziei, nie rozumiałam gdy lekarze na przemian używali takich słów jak [url=http://pordubitz.org/medycyna/index.php]rak i nowotwór. Dzisiaj niestety dziadek już nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milenkaaa-87
Mój dziadek miał tą straszną chorobę. Niestety miał raka złośliwego i nie było żadnej nadziei, nie rozumiałam gdy lekarze na przemian używali takich słów jak [url=http://pordubitz.org/medycyna/index.php]rak i nowotwór . Dzisiaj niestety dziadek już nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość modlitwa czyni cuda
Jeśli jesteś wierząca polecam modlitwę pampejańską, potrzebna wiara i wytrwałość. Słyszałam tez o nalewce z czerwonych papryczek chili.Podobno kapsaicyna w nich zawarta niszczy nowotwory złośliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość r o b
ponad rok chodziłem do lekarzy,morfologia zła za mało czerwonych krwinek za mało białych,lekarz neurolog w Tomaszowie maz Pierścińska w styczniu 2011 roku wysłała mnie na rechabilitacje/pole magnetyczne,lampy i prądy bo bolały mnie żebra,zaczołem od środy,wiec wielki mistrz MĄDRZEJSZY OD LEKARZY----------LINEK podloczył mnie pod aparature i nastawił 177-182-nie wiem czy to impulsy czy wielkość napiecia,a mój kregosłup podskakiwał z 10 cm w góre,w każdym bądż razie 3 dni i już czułem w sobote że jest żle ,w poniedziałek pojechalem na pole magnetyczne i lampy a z prądów chciałem zrezygnować,ten BANDYTA gdzieś zadzwonił i powiedział ze musze dokończyć zabiegi prądem,Mój kregosłup nie wytrzymal peknoł 8 krąg,żebra odskoczyły na szerokość reki,a lekarz pierścińska nie chciała zrobić nawet prześwietlenia,po prośbach ja w wielkim bólu z łaski zrobiła tomograf kom. odcinka ledziwiowego, krzyżowy zostawiła ---bo ddobrze wiedziała co narobiła i po tym tomografie w lutym nastepną wizyte wyznaczyła 27 pażdziernika-pewnie myślała że umre.Ale żaden z lekarzy ,że mam zle wyniki OB 110-140,-urologi,inne neurologi ,rodzinny robili badania i od tarczycy,nie wpadli że jest już nowotłór ,dopiero jak 18 pażdziernika padłem na nogi i nie moge chodżić do dziś,pojechaliśmy do ŁODZI,bo u naszych znaiomych jest kawaler chory na SM stwardnienie rozsiane ,podobne objawy,w szpitalu Barlickiego leżłem 3 tygodnie ale w końcu 2 już im sie nie zgadzały wyniki,i przekierowali mnie do szpitala kopernika ,znowu prześwietlenia ,badania i wynik 22 grudnia-szpiczak w grudniu wykupiłem recepty ale 12 stycznia w aptekach pustki i tak wygląda leczenie w polsce chorych a mamy pracować do 67 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Komputer komputer
może coś ktoś popisze,ważne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka mamy
Chciałabym napisać tu kilka słów w odpowiedzi na posty niektórych z Was. Piszecie o tym, że jak rak, to muszą leczyć i brać do szpitala.Że jak się dba, to rak się nie może rozwinąć do rozmiarów nieuleczalnych. Że jak nie, to to jakaś bujda. Moi drodzy ocenę pozostawię Wam, a to co spotkało najbliższą mi osobę wydaje się niemożliwym i nierealnym. Do dziś nie mogę zacząć żyć normalnie. Tęsknię i czuję się samotna. Tęsknię za moją mamą-ukochaną i jedyną na świecie. W roku 2011 koniec marca mamę zaczęło boleć ucho. Była wtedy u rodziny w innym mieście i tam poszła do lekarza. Młodą lekarkę zwaliło z nóg-wiedziała od razu. Rak języka. Pytała-dlaczego tak późno? Potem Onkolog w Warszawie w centrum onkologii- tragedia!!!Właściwie nas wyrzuciła.Chamstwo i brak słów. Nie zaproponowano mamie niczego poza trumną. Szpital-zapomnijcie, badania w szpitalu-zapomnijcie. Do wszystkiego dochodziłam sama - w ostatniej chwili uratowałam mamę od smierci głodowej, bo nikt z lekarzy nie powiedział, że przestanie pić, jeść,a w końcu mówić i że nalezy zaopatrzyć ją w sondę. Szkoda slów. Mama zmarła po trzech miesiącach. Jestem z niej dumna, w chorobie byłą wspaniała i dzielna. A pytanie Pani onkolog do dziś brzmi mi w uszach. Ale całą winą obarczam lekarzy. Dlaczego tak późno tę chorobę wykryli? Bo choć to wydaje się teraz niemożliwe, to mama uskarżała się na śluzówkę jamy ustnej i "pieczenie" języka od...2006 roku!!! Wizyt u dentysty naliczyłam ponad 80, u lekarza pierwszego kontaktu ilość nie do policzenia. Byli i dermatolodzy i periodontolog i laryngolog. Nikt nie wpadł na to, że to rak. W grudniu 2010 roku mama wymieniała u dentysty szczękę, bo tamta ja uwierałą w ranę na języku...i nic.Dentysta nic...Za pól roku już moja mama nie żyła. I wyobraźcie sobie, że kiedy w ostatnich dniach jej życia brałam od mamy lekarki receptę, ta spojrzała na mnie i powiedziała:Pierwszy raz w swojej 30-;etniej praktyce spotykam się z rakiem języka... Płaczę każdego dnia do dziś i nie mogę zrozumieć dlaczego nikt z lekarzy tego wcześniej nie wykrył. Moja mama chciała żyć. Czasem na pewne rzeczy nie mamy wpływu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×