Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka jedna córka

Szczescie Mamy...

Polecane posty

Gość taka jedna córka

Moze forum internetowe to nie najlepsze miejsce na takie tematu ale naprawde nie mam sie komu wygadac :(. Mam 18 lat i 4 lata starszego brata. Malzenstwo moich rodzicow od kilku a moze nawet kilkunastu lat jest fikcja. Nie kochają sie i doskonale to widac. Mama jest osobą bardz ciepłą, czułą, robiącą wszystko zeby uniknąc awantur w domu, podporządkowującą sie ojcu. Ojciec jest osobą bardzo oschłą, niesympatyczną. Gdy wszystko idzie po jego mysli jego relacje z mamą są znosne, jesli jednak pojawia się jakis problem ktory mama najzwyczajniej w swiecie chcialaby przedyskutowac jak zona z mezem ojciec sie obraza ( niewiadomo dlaczego :/) i na kilka dni zapada cisza. Nigdy w zyciu nie slyszalam zeby ojciec przytulil mame, czy pocalowal. Nigdy nawet nie slyszalam zeby zwrocil sie do niej po imieniu, zawsze bezosobowo "ty". Wiem ze mial kilka kochanek, mamy na to z bratem dowody. Mimo wszystko nie powiedzielismy o niczym mamie poniewaz uwazalismy ze i tak nic to nie zmieni, nie chcielismy jej robic przykrosci. Mama domysla sie teraz po czasie ze ojciec mial inne kobiety, jednak nic z tym nie robi. Glownym powodem dla ktorego ciagle mieszkają razem to pieniądze. Mama boi sie ze nie poradzimy sobie bez ojca finansowo. Tylko ze ja mam juz 18 lat, w przyszlym roku chce zaczac studia zaoczne i pojsc do pracy, brat ma 22 lata, pracuje. Jestem pewna ze dali bysmy sobie rade. Moze faktycznie byloby mniej pieniedzy ale mielibysmy to co dla nas najwazniejsze- spokoj, bez ciaglych awantur. Nie musielibysmy kontrolowac kazdego ruchu, slowa zeby przypadkiem nie urazic tatusia ktory potrafi sie nieodzywac przez glupoty :(. Mama jest piękną kobietą, ma ogomne powodzenie wsrod mezczyzn ale nigdy nie zdradzila ojca. Moze nie powinnam tego mowic bo to jednak moj ojciec ale uwazam ze zasluguje na kogos lepszego. Kogos kto bedzie ją kochał, szanowal. Z kim bedzie mogla porozmawiac ( moze wielu z was wyda sie to dziwne ale w tym momencie z ojcem nie da sie nawet porozmawiac, czesto bywa tak ze rodzice siedzą w jednym pokoju- ojciec oglada telewizje a mama probuje nawiązac zwyczajną rozmowe, wyżalic sie, porozmawiac o codziennych problemach a ojciec mwoi do niej :" daj mi spokoj".). Martwie się o nią bo od kilku lat bierze leki antydepresyjne, mimo ze jest jej ciezko pracuje i stara się "trzymac". najgorsze jest to ze nie ma w nikim oparcia. Za kilka lat ja i brat napewno bedziemy chcieli sie usamodzielnic- i co wtedy z mamą? Zostanie sama, nie bedzie miala nawet do kogo buzi otworzyc. Przez taka sytuacje w domu ja sama zaczynam popadac w depresje, ciagle mysle o mamie, martwie sie o nią bo naprawde duzo w zyciu wycierpiala i nie zasluguje na takie traktowanie. Rozmawiam z mamą na ten temat dosyc czesto, probuje ją przekonac do tego ze jest jeszcze w takim wieku ( 48lat) ze moze sobie ulozyc zycie, moze niekoniecznie wyjsc za mąz ale moze poznac przyjaciol, kogos w kim bedzie miala oparcie. Nie mowie tu o kochanku ale o przyjacielu z ktorym mozna wypic kawe, porozmawiac. Do mamy jednak to nie dociera, uwaza ze juz przegrala swoje zycie i nic dobrego jej nie spotka, Tkwi w tym zwiazku i ulega ojcu :(. Co robic...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stefan telefan
podobna sytuacja jest u moich przyszlych tesciow z tym wyjatkiem ze tesc nie mial kochanki ale w domu czasami jest tyranem moja dziewczyna glownie przez niego znalazla sie na terapii anty depresyjnej jak najszybciej chcial bym ja z tego domu wyciagnac zeby mogla odpoczac od ciaglych awantur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka jedna córko - faktycznie sytuacja nie wesoła:O Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale u mnie w domu sytuacja była podobna, apodyktyczny ojciec i bardzo uległa mama, też były awantury, też było ciężko, też nie można było odezwać się do ojca bo nie wiadomo jaki miał humor. Mam nigdy nie zdecydowała się żeby go wyrzucić z domu bo ojciec był jedynym zywiciele rodziny, nigdy nie pozwolił jej pójść do pracy. Przetrwała te wszystkie lata, ja i moje rodzeństwo usamodzielniliśmy się. Ojciec jak poczuł że jest już starszy i że została mu tylko mama zmienił się, złagodniał. A teraz kiedy mama miała operacje (była pierwszy raz w zyciu w szpitalu oprócz porodów) to już całkiem zrozumiał, zaczął ją szanować. Nie wiem czy Twój ojciec przejdzie taką metamorfozę ale życzę Ci tego. Kobiety w takich związkach z tyranami bardzo boją się odejśc, mają tak niesamowicie niskie poczucie własnej wartości że nawet nie pomyślą, że mogą sobie dać rade same. Boją się żyć normalnie bo w pewin sposób też przyzwyczajają się do dyktatury w swoim małżeństwie. Skoro rozmowy z mamą nie pomagają spróbuj ją namówić na wizytę u psychologa, wątpie żeby Twój ojciec dął się namówić na terapię małżeńską.. te typy uważaja że tylko świry chodzą do psychologów:O mam nadzieje że Twoja mam ma w sobie choć odrobine dumy i pozwoli sobie pomóc. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna córka
Ja caly czas mysle o mamie, nawet jak pojde gdzies na impreze i dobrze sie bawie to co chwile pojawia sie taka mysl ze ja sie tu swietnie bawie a moja ukochana mama siedzi sama w domu i nie ma sie do kogo odezwac :(. Dobija mnie to :(. Nie wyobrazam sobie ze moglabym kiedys wyjsc za maz i zostawic mame samą z ojcem, caly czas myslalabym o niej i o tym jak cierpi bo cierpi strasznie. Jest osobą bardzo wrazliwą potrzebującą duzo ciepła, bliskosci. A ojciec jej tego nie daje, wrecz przeciwnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna córka
Ejmi dziekuje i rowniez pozdrawiam :). Wątpie zeby ojciec sie zmienil, moja mama ma depresje od kilku lat a ojciec nigdy nawet nie byl z nią u lekarza, zawsze musiala o sibie zadbac sama. Niedawno mama miala problemy "kobiece", po jej powrocie od ginekologa ojciec nawet nie zapytal co jej lekarz powiedzial :|. Beznadzieja....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna córka
A moze są na forum kobiety w wieku podobnym do mojej mamy ktore zdecydowaly sie na rozstanie z mezem? Chcialabym pokazac ten topic mamie, moze wtedy zrozumie :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna córka
Prosze Was pomozcie, doradzcie cos :(. To jest nie do zniesienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna corka
widze ze nawet tu nie mozna liczyc na wsparcie. Dzieki :(. Juz tego nie wytrzymuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brondynka
Niech mama tu napisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brondynka
Taka nedna córko, ja troszkę zazdroszczę Twojej mamie, bo ona ma wspaniałą Córkę. Ja miałam podłego męża pijaka i rozeszłam sie z nim, moja córka ma teraz do mnie pretensje, że wzięłam rozwód...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość druga córka
Hej, twoja sytuacja w domu jest baaardzo podobna do mojej. niestety :( moze z tym wyjatkiem, ze moj ojciec chyba nigdy mamy nie zdradzal. ale rowniez jest oschly, wrzeszczy i obraza sie z byle powodu, jest apodyktyczny, egocentryczny, nigdy z mama nie zaczyna rozmow... moja mam tez brala antydepresanty, miala depresje i powazne problemy, ale ostatnio jest jakos lepiej, a leki rzucila, bo powidziala z enie chce sie uzaleznic. ma 46 lat i tez baardzo bym chciala zeby znalazla kogos, kto na nia zasluguje :( ja z moim ojcem nie rozmawiam od ponad roku, bo juz mialam go dosyc. myslal, ze mnie wytresuje tak jak mame, ze bedzie robil awantury, a potem laskawie sie pogodzi. odkad z nim nie rozmawial jest spokojniej w domu. moj ojciec chyba zauwazyl, ze stracil corke... wiesz ja nie wiem co sie stanie kiedy ja i moj mlodszy brat (ja mam 20,a on 18 lat) wyprowdzimy sie z domu. licze na to, ze ojciec uswiadomi sobie,ze musi zmienic swoje zachowanie albo zostanie sam. moja mama nie ma jakis blizyszych przyjaciolek, ale ma swoja mame i siostre, z ktorymi jest bardzo zzyta, wiec wiem, ze nie zostanie z ojcem sam na sam... bedzie miala jeszcze inne sprawy. poza tym ona sama nie chce od niego odejsc - mowi ze jest juz za pozno, ze slubowala wiernosc bla bla, ze gdzie ma sie niby wyprowadzic itd. generalnie musze powiedziec, ze sie troche uodpornila ostatnio, zwlaszcza jak widzi moja postawe. moj ojciec np. w wigilie zostawil nas i poszed na caly wieczor do swoich rodzicow. przec cale swieta sie do nikogo nie odzywal. moja mama kiedys bardzo to by przezywala, ale w tym roku olala go kompletnie. mielismy super wigilie we trojke (a pozniej przyszedl jeszcze moj facet;) ) nie wiem co ci poradzic, bo gdybym znala rozwiazanie tej sytuacji, to bym je zastosowala... a czy twoja mama chodzi na terapie? moja nie chciala isc :( ale z drugiej strony- polepszylo jej sie mimo wszystko. jeszcze rok temu np. nie mogla sama jezdzic metrem czy autobusem, bo od razu miala napad paniki. poza tym moja mama ma swoje cele,ktorymi sie zajmuje i ktore ja pochlaniaja - od wiosny do jesieni jezdzi na dzialke, buduje tam domek, zajmuje sie ogrodem i wszystkim. wiem, ze to jej bardzo pomaga i uspokaja. z drugiej strony - strasznie bym chciala,zeby poznala jakiegos dobrego, milego faceta, ktory by ja szanowal, troszczyl sie o nia i byl jej przyjacielem :( pozdrawiam cie mocno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bosanoga
jejku u was w domu musi być naprawde źle skoro dzieci namawiają rodziców do rozpoczęcia nowego życia. jeśli chodzi o mamę autorki to wydaje mi się że dobrym pomysłem jest znalezienie drobnych celów do których się dąży, problem polega na tym że osoby mające depresję nie mają na nic ochoty ipogrążają się we własnych smutkach. taka jedna córko jaki twoja mama ma zawód?? może mogłaby go kontynuować na emeryturze? np jeśli była nauczycielką mogłaby dawać korepetycje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka rosjanina
Witam, wątek chyba się zakończył...no cóż...ja w domu mam podobną sytuację. Mój ojciec wykazuje wszystkie te cechy, o których tu piszecie, moja mama jest wspaniałą piękną kobietą, ale całkowicie uległa temu PALANTOWI (to straszne, że tak o ojcu piszę, ale po 20 latach mam go zwyczajnie dość). "TATUŚ" na domiar złego, jest Rosjaninem (oni w 90% mają zrytą psychę) na dodatek były wojskowy ZSRR! Nigdy nie zastosował wobec nas przemocy fizycznej, ale za to intensywnie znęca się psychicznie. Ma do tego problem ciągów alkoholowych w trakcie których, wykańcza nas całkowicie. Prowadzi firmę, żyjemy dostatnio, biżuterii, perfum i podróży nam nie brakuje-ale to wszystko na pokaz, żeby pokazać co to nie on. Nienawidzi rodziny mojej mamy, za spotkania z nimi, obraża się, robi sceny; często powtarza, że do niczego się nie nadajemy...mojej mamy to wręcz nienawidzi; nie ma kochanek, ale ma już jedno małżeństwo za sobą, mądra kobieta odeszła od tego tyrana i zabrała dziecko; najbardziej kocha swoją mamusię i sądzi że mnie kocha, ale tylko wtedy gdy robię co on chce; mam 20 lat, a on traktuje mnie jak 12-latkę; nigdy nie miałam chłopaka i się na to nie zapowiada; musimy z mamą zawsze pięknie wyglądać-musimy być szczuplutkie, dobrze ubrane, umalowane, bo go reprezentujemy; nigdzie nie wychodzę, żeby uniknąć konfliktu; NIE WIEM JAK NAS UWOLNIĆ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×