Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość *mika*

samotność

Polecane posty

Gość *mika*

jest tu ktoś taki? dlaczego jesteście samotni? czy nie chcecie się z nikim związać? zawiodliście sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojejjjej jej
a czy koniecznie trzeba się na kimś zawieść, żeby żyć w pojedynkę ? mnie na razie samotność nie doskwiera. a wiązać się z byle kim, nie mam ochoty. to tyle. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem samotna i jest miz tytm źzle chcialabym wreszcie poznać kogoś wartościowego. jest mi przykro kiedy widzę zakochan pary na ulicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *plomba*
Ojej, mnie też nikt nie chciał i nadal nie chce:O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam dwoch... z jednym jestes 1.5 roku, a zdrugim tydzien nie moge siezdecydowac ktorego chce toprawie to smao co samotnosc;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *plomba*
Na pewno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce byc w koncu szczesliwa
jestem samotna od zawsze - żle mi z tym ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luckyman
do:chce byc w koncu szczesliwa - a czy i jak można ci pomóc jeśli sama nie potrafisz lub nie wiesz może jak sobie to zorganizować. - sama musisz wiedzieć czego chcesz a potem......organizować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też jestem samotna, chociaż mam męża. To najgorsza odmiana samotności. Wy przynajmniej macie klarowną sytuację i nikt wam złego słowa nie powie przy próbie zmiany. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zawsze bee samotny
bo: - nie mam przyjaciół/znajomych - jestem nieśmiały - nie robię nic ciekawego - nie jestem atrakcyjny - nie jestem inteligentny - nie mam perspektyw na karierę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deanska.
akurat 4 ostatnie nie mają nic do samotności. ale najlepiej jest się użalać, prawda? to przychodi nam tak łatwo, ale zmienić coś wziąć się w garść i cholera powalczyć o swoje życie nie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zawsze bee samotny
jak byś miała towarzysko pod górkę w sumie od urodzenia to inaczej byś śpiewała :( W moim wieku "nie mieć nigdy znajomych" to żałosne. A nie mam 20 lat :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deanska.
no tak, ale jakiś tego powód był zresztą sami kształtujemy to - jak będzie wyglądać nasze życie nie masz 20 lat czyli starszy jesteś zacznij coś teraz zmieniać dzieciom jest trudniej pokonywać swoje słabości ale gdy za nami etap szkoły, liceum powinniśmy spojrzeć na wszystko z boku nie mówię, żebyś od razu zagadywał każdego znajomego, zpraszał na piwo ale jakieś drobne gesty, uśmiechy, od czasu do czasu zagadywanie, wyranie się gdzieś do kina, zapisanie na ciekawy kurs jest tyle opcji że mówienie "bo ja tak mam nie rozumiez mnie" jest bez sensu zawsze możemy coś zmienić pytanie czy chcemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zawsze bee samotny
trzeba mieć znajomych żeby ich zagadywać :) mógłbym się na 100 kursów zapisać a i tak nikogo bym nie poznał. Jeżeli przez tyle lat ktoś nie nauczył się jak się poznaje ludzi to w pewnym momencie jest za późno :( Teraz to ludzie myślą o rodzinach a nie nowych znajomych. Do tego takich beznadziejnych jak ja :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .deanska.e
kto Ci to wmówił? sam sobie wkręczasz te bajki, a potem z tego przychodzi ta nieśmiałość, niskie poczucie własnej wartości. nie każdy ma dar zjednywania sobie ludzi - co nie świadczy że ktoś jest tak bezndaziejny że nie zasługuje na przyjaźń. i nigdy nie jest za późno na nowe znajomości. myślisz, że tylko w głowie każdemu dwudziestoparolatkowi zakładanie rodziny? pracujesz gdzieś? chociażby pierwszy krok na uśmiechnięcie się do koleżanki obok. czy kolegi. nie musisz od razu milowych kroków stawiać. wszystko z czasem. ale jeżeli o sobie będziesz myślał w tych perspektywach \'beznadziejny\',\'nie wart uwagi\' to nic nie zyskasz. obojętnie ile osób będzie chciało Ci pomóc. kto mi nicka non stop zabiera? 😡

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zawsze bee samotny
to sobie nicka zahasłuj :) z uśmiechania się do "kolegów" nie skorzystam, bo kto wie co sobie ktoś może w tym XXI wieku pomyśleć :D Zbyt dosłownie traktujesz tą "rodzinę" :P Bardzie poważne związki do tego dochodzi praca i jacyś starzy znajomi/przyjaciele i czas najprawdopodobniej zajęty 24/7 Nie wydaje mi się by ludzie chcieli komuś pomagać, szczególnie z takj głupimi problemami i do tego w realu. A w necie to ktoś zawsze odpisze nawet na najgłupszy problem :P A co do ludzkiej beznadziejności. Wymyśl sobie całkowicie bezbarwną i nie interesującą postać. No i to będzie gdzieś koło mnie :/ A najgorsze jest to że przeważnie całkiem dobrze mi z tym :( i tu się boję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deasnka.g
mam swojego czarnucha :P a Ty chyba zbyt poważnie traktujesz tą rolę \"ponuraki\". za uśmiech jeszcze nikogo ani nie zastrzelili ani nie wyśmiali. spróbuj - a zobaczysz. tacy pesymyści jak Ty myślą że to nie wypada. a tak do obcego człowieka na ulicy.. całkiem pozytywne doświadczenie. ;) unikaj tylko ciosów :P ech, dwudzeistoparolatkowie nie zamykają się na swoje grono starych znajomych, już Ty się nie martw. ja rozumiem potem - owszem, jest może mniej czasu. praca, rodzina, problemy. nie mówię, że teraz tego nie ma, ale młodzi traktują to jeszcze nie tak bardzo serio. a przynajmniej starają się jeszcze otowrzyć na świat i trochę zabawić. więc poważne związki czy praca w niczym nie przeszkadzają. skoro wszystko tak postrzegasz. ludzie chcą pomagać. zresztą nie potrzebujesz pomocy tylko porządnego kopniaka w tyłek na zewnątrz. do ludzi. co Ty myślisz, że już nie mam szans na poznanie kogoś? że już wszystko ustawione, że dla Ciebie zabrakło miejsca w tej kolejce? na pewno nie jest Ci tak dobrze, ale przyzwyczaiłeś się do takiego stylu życia. i pewnie z lenistwa i strachu nie chcesz tego zmienić. ale spójrz wstecz. jakie masz wspomnienia? żadne. pomyśl, że przed tobą jeszcze najlepsza częśc życia, a Ty ją po prostu marnujesz. i nie ośmieszysz się, wychodząć, chociażby do kogoś zagadując. ale nie robiąc tego stracisz coś o wiele większego, ale Twój wybór :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×