Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość auć

kieszonkowe dla jedenastolatka

Polecane posty

Gość auć

Chcę Was spytać o kieszonkowe: czy dajecie, jeśli tak, to czy jest to jakaś stała kwota co tydzień, raz w miesiącu i ile? Kontrolujecie na co idą te pieniądze? I czy szlaban na kieszonkowe może być karą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liberal-Europejczyk
a oczywiscie , ze sie nalezy . przecie producenci dwoja sie troja by rowniez potrzeby pieciolatkow zaspakajac. nawet biedronki na gumy, chipsy, batoniki przerabiaja. wolnosc i tolerancja dla pieciolatkow!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ryszarda_P
Moim zdaniem dawać -najlepiej drobne sumy, w postaci tygodniówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liberal-Europejczyk
wolnosc i prawa dla jedenastolatkow! i rodzicom tym strasznym hamulcowym w rozwoju nowoczesnego ludzia europejskiego wprowadzajacych swoimi zakazami stresy u dziecka wara od jedenastolatka . ma on swoje zagwarantowane deklarachja berlinska prawa do kieszonkowego tez. a producenci juz zacieraja rece. bo dziecku wszystko mozna sprzedac. pecunia non olet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość auć
to zabraniać kupna czipsów czy puścic na żywioł i niech się nażre glutaminianu? I czy 3-4 zł tygodniowo to obciach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość auć
miłość rodzicielska bez obsesji (nazbyt wylewna to ja nie jestem). czipsów i coli nie popieram, wolałabym żeby wydawał na zabawki, ksiązki, zbierał na coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale trzeba dawac kieszonkowe i rozmawiac a przede wszystkim kochac dziecko madra miloscia czyli taka , ktora opiekuje sie dyskretnie mlodym ludziem by mu sie zadna z zewnatrz krzywda nie stala. pierdoly oplatam i banaly? tak! a jednak widze ze nie wszyscy o tym maja pojecie. przyklad fast-foody w szkolach i chore i alergiczne dzieci i przetkluszvczone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja myślę że
dawać. ja zaczęłam dostawać kieszonkowe właśnie około 11 roku życia. z początku na pewno pieniążki pójdą na chipsy itp ale z czasem dziecko nauczy się odkładać na wieksze rzeczy czy sprawy. Ale suma i częstotliwosć kieszonkowego powinna być systematyczna. np ja dostawałam 1 i 15 każdego miesiaca. nie pamietam juz ile ale co jakis czas była też i podwyżka. musze przyznać ze nauczyło mnie to gospodarować pieniedzmi całkiem dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamaanda
a ja swojej myslę, że dosyć rozsądnej niespełna dziewięciolatce daje.....i to juz od roku....dostaje 5 zł tygodniowo, nie wiem czy to duzo czy to malo....Łapię sie tylko na tym, że jak czasami cos przeskrobie to straszę, że odbiorę Jej kieszonkowe.....ale zaraz się zastanawiam myślac, ze ja tez nie jestem w pracy zawsze taka wydajna i dyspozycyjna jak powinnam byc, a pomimo to zawsze na koniec miesiąca czekaja na mnie pieniązki na koncie. Uważam, że kieszonkowe uczy w jakiś sposób dziecka szacunku do wartości pieniądza.....obserwuję swoja Małą.....chociaz nie ukrywam, że i tak bardzo często przy wspólnych zakupach doklada równiez do koszyka mnóstwo różnych przyjemności za, ktore my płacimy......pozdrawiam.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
absolutnie dawac. ale chyba nie dobrze jest dziecku placic za np. nauke czy sprzatanie. uzalezniac wysokosc kieszonkowego od wynikow w nauce. to chyba jest zle. tak mysle .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mła
no ludzie kochani przecia jedenastolatek to juz prawie nastolatek ( wnioskuję z obserwacji mojego potomka). Moim zdaniem wszystko zależy od charakteru. Mój potomek ma raczej zwyczaj chomikowania na coś poważniejszego ( np mp3 czy karte pamięci do komórki) na takie przyjemności zbiera ( różnie z tym bywa czasem dostanie coś od dziadków czasem jak już ma prawie całą sumę to mu dkładam). Ale gdyby sie okazało że rozpiernicza pieniądze na byle co od razu wprowadzam szlabanik. Nie pracuję na duperele To tyle pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mła
a i jeszcze za stopnie mu nie płacę ale na półrocze lub na koniec roku szkolnego za średnią powyżej 4,7 dostaje jakiś suprajsik w nagrodę ( oczywiście w rozsądnej cenie). To jeszcze raz pozdrawiam :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paternaliste
ja tez na poczatku dostawalam 5 zl tygodniowo...na poczatku faktycznie wszystko wydawalam na slodycze i jakies durne czasopisma, pozniej odkladalam i kupowalam sobie kasety z muzyka (bo plyty byly za drogie). i tyle. 5 zl wystarczalo, wiekszych potrzeb jako kilkunastolatka nie mialam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×