Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ........nie wytrzymam

czy wasi faceci tez tak robia czy tylko moj?

Polecane posty

Gość ......nie wytrzymam
oczywiscie jeszcze go nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panienka 3
wiesz co..przeczytaj sobie ksiazke \" dlaczego mezczyzni kochaja zolzy?\"i stan sie taka zolza ;) do nabycia...w kiosku ruchu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydaje mi się że powinniście szczerze ze sobą porozmawiać i dojść do jakiegoś porozumienia. Nie może być tak że on codziennie raczy sie piwkiem, podczas gdy Ty zajmujesz się dzieckiem, sprzątasz i gotujesz. Spróbuj namówić go aby z kolegami spotykał się np 2-3x w tygodniu, bo Ty tez chcialabyś czasem spotkać się z przyjaciólką, przyjaciółmi czy rodziną, a ktoś z dzieckiem posiedzieć musi. Sąsiadce nie oddasz - bo strach po ostatnich głośnych wdarzeniach. Powiedz że jest Ci przykro, że Cię tak traktuje. Niestety, skoro macie dziecko i jesteście małżeństwe, powinien być odpowiedzialny i nie zwalać wszystkiego na Ciebie, bo długo tak nie pociągniesz, to dołujące i w gruncie rzeczy chyba troszkę upokarzające - ja bym się tak czuła. Musicie dojść do konsensusu, przemyśl sobie sprawę, zastanów się co by Ci odpowiadało i spróbuj go przekonać na jakiś układ, który obojgu Wam będzie odpowiadał. Takie jest moje skromne zdanie. 3mam kciuki za powodzenie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli nadal będzie się wzbraniał słowami: \'ograniczasz mnie\', wówczas zastanów się poważnie nad tym związkiem. Nie warto poświęcać się totalnie dla takiego egoisty. Zmarnowałabyś sobie psychikę, a tego nikt by nie chciał. Być może jak pokażesz mu, że Ty też masz swoje potrzeby i prawa, i że nie jesteś panią na posyłki, do pilnowania domu i kuchni, może otworzy oczy i zobaczy jak wiele jesteś warta. No ale to w ostateczności, jeśli nie dojdziecie do porozumienia. Podrzucanie sobie dziecka po złości i ciągłe robienie sobie na złość chyba nie jest dobrym rozwiązaniem - wy będziecie się pogrążać w tym coraz bardziej (jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie) - błędne koło, a dziecko bedzie cierpieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja chyba JESTEM FACET ja tez NIGDY nie ide po pracy prosto do domu hehehehe to pewnie jakas choroba mozgu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bla bla bla blaaaaaaaaa
a czy on napewno idzie do kolegów na piwko, czy może ma panne na boku bo i takich znałam..... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×