Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość berta123

jestem materialistka bo nie chce wesla!

Polecane posty

Gość berta123

dowiedzialam sie od mojego chlopaka( nawet nie planujemy jeszcze slubu) ze skoro nie chce wesela( bo nie lubie, wolalabym male przyjecie) to jestem materialistka, nie szanuje rodziny i go nie kocham i nie chce brac slubu:O szok:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość berta123
nie wiem co mam myslec o tym.dla mnie wesela na 100 osob jest po prostu zbedne, nie podbaja mi sie taki imprezy, a slub jest zbyt intymnym zdarzeniem zeby po nim zrobic bibe dla wszyskich ciotek i pic wode:O koszty tez sa dla mnie wazne, mysle ze wydac 15 tys na jedna impreze( jesli sie nie ma kasy, albo ma inne cele-mieszkanie np) to po prostu glupota.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość berta123
albo czekac jeszcze 5 lat ze slubem,bo najpierw musze kase uzbierac na wesele.bo inaczej nie mozna, na moje to jest kompletnie bez sensu:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość berta123
halo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rób jak uważasz
co nam do tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz to jest wasz dzien, wiec nie powinniscie sie napewno teraz juz klocic, skoro nawet jeszcze nie planujecie ;) mysle jednak ze ten dzien jest na tyle wazny ze powinniscie dojsc do porozumienia i polaczyc twoje mysli na temat tego dnia i jego, nie moze byc tylko tak ze to ty decydujesz: mamy miec 20 osob na weselu i koniec. to by bylo bez sensu ;) przemysl to :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani domu
no rzeczywiscie nie zachowal sie delikatnie... nie wi8em, co Ci poradzic... Ty nie chcesz a on chce i tez musisz wziac to pod uwage, no nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Osoba wyżej która odpowiedziała chyba nie bardzo wie gdzie jest :) To forum i tu ludzie chcą się dzielić swoimi sprawami... Ja myślę że masz rację. Być może ten chłopak nie to że sam chce wesela itp. ale zna oczekiwania np. swoich rodziców, i są one dla niego ważniejsze niż Twoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kashya87
15 tysiecy za wesele dla 100 osob to.... chyba jakas wydumana kwota, chyba ze masz wlasna sale, orkiestra nic nie wezmie, jedzenie przygotujesz sama, kuzynkio beda robily za kelnerki a toasty bedziecie wznosili woda z kranu ;| koszty sa o WIELE większe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elemelek1987
masz racje,po co robic takie welkie weselicho,też uważam,że lepiej te pienążki przeznać na coś innego,np.na mieszkanie,moim zdaniem spokojnie można zrobic małe przyjęcie,dla najbliższej rodziny i przyjaciół,po co się wystawiać?może Twój facet tak sie upiera przy wielkim weselu bo chce sie pokazać,na ile to go stać i jaki to huczny dzień był.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie jest o tyle wesoło, że ani ja, ani narzeczony wesela nie chcemy, tylko symboliczny obiad, a rodzina napiera jak szalona na ślub z potańcówką (rozmowa z mamą: -i może jeszcze z przetaczaniem jajek przez spodnie? -Tak!). Też padają argumenty, że jesteśmy materialistami, że to tak jakbyśmy się odcięli od rodziny, że się wszyscy na nas obrażą, że mój narzeczony to dzikus i że to on mnie tak nastawił (nieprawda! właśnie za to że nie pijemy z nimi na imprezach rodzinnych, nie robimy z siebie pajaców mają nas za dzikusów i za to oboje ich nie znosimy! Z całej mojej rodziny kocham tylko matkę chrzestną z rodziną - w sumie 4 osoby). Kłócimy się o to regularnie już od jakiegoś czasu, ja mówię że \"idę poszukać sali\", to matka mówi \"tylko tak żeby się wszyscy zmieścili i potańczyć było gdzie\", na to ja mówię \"mówiłam ci setki razy, że baletów nie będzie\" - i awantura aż iskry lecą gotowa. I tak o każdą bzdurę. Gadamy o tym mnóstwo czasu, ja ciągle powtarzam \"naszą\" wersję, a rodzicom jakby jednym uchem wpadało a drugim wypadało - w ogóle nie biorą pod uwagę że może być inaczej niż oni sobie wymyślili. Dosłownie odechciewa mi się ślubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja jestem do niczego
Chemikal współczuję bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja jestem do niczego
a tak swoją drogą berta, to ten twój facet daje ci chyba do zrozumienia, że do siebie nie pasujecie. może o tym warto by pomyśleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość istota praktyczna
Popieram Cię, jeśli nie masz ochoty na szopkę, to się na nią nie zgadzaj, zwłaszcza, jeśli to Ty masz za to płacić. Albo zapowiedz twardo, że jeśli chcą WESELE, to łaskawie możesz wziąć w nim udział, ale nie dołożysz doniego ani złotówki, bo nie czujesz się do zobowiązana i masz w planach inne wydatki, np mieszkanie. Powiedz również, żeby Ci nie zawracali tyłka menu, muzyką i takimi pierdołami, bo to ich cyrk, nie Twój. Jeżeli nie podziałają na nich zwłaszcza te względy materialne (jak również Twoje podejście olewcze acz przyzwalające) to nic nie pomoże, ale nikt Ci nie zarzuci, że się NIE ZGADZASZ. Ty za to po prostu nie zapłacisz i nie weźmiesz odpowiedzialności. Stado nawalonych cioć i zalanych wujków na każdego podziałałoby odstraszająco. Jestem z Tobą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Chemical
Ty też sie trzymaj, albo nagadaj matce, że w sali jest miejsce na tańce łamańce, a zamów taką jaką chcesz. Jak ją w dniu ślubu postawisz przed faktem dokonanym, to Ci guzik zrobi. To Twój ślub, ona już swój miała!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×