Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość damianka

prosze o pomoc w kwestii prawnej

Polecane posty

Gość damianka

czy ktos sie zna na tym, lub wie, gdzie moge znalesc na ten temat informacje? chodzi o to, ze jest chyba tak, ze rodzice maja obowiazek utrzymywac dziecko do 25 roku zycia, jesli sie uczy(studiuje) jezlei nie chca, czy mozna to jakos wyegzekowac prawnie? czy zostana zmuszeni do wlacania alimentów czy cos takiego? czy one sa wyliczane na podstawie zarobkow rodzicow? prosze o pomoc i powazne pokratkowanie mojego tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscieeee
ze maja taki obowiazek do 25 r.jesli sie uczysz.Jesli nie chca robic tego dobrowolnie to złóz pozew do sadu, nie bedzie cie to nic kosztowac, a sad nałozy na nich alimenty.Oczywiscie bedzie brał pod uwage Twoje wydatki jak rowniez zarobki rodzicow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość damianka
najgorsze jest to, ze ja z nimi mieszkam w domu- wiec niby zawsze moga powiedziec, ze mnie utzymuja- bo mam dach nad glowa i co jesc( taoretycznie) bo w praktyce jest tak, ze nie chca mi dac nawet 5 zl na podpaski:O dodam, ze zarabiaja duzo, wspolnie maja okolo 10 tys na miesiac, a ja jestem jedynaczka:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale jestes juz
pełnoletnia? jesli tak to masz prawo zasadzic ich o alimenty, przedstawisz w sądzie argumenty przeciw nim, ze np.nie otrzymujesz kieszonkowego chocby podasz przykład z tymi podpaskami.A tym bardziej jak piszesz ze niezle zarabiaja tym bardziej ni powinnas chyba ich porosic o jakies kieszonkowe na podstawowe swoje potrzeby, dobrze byłoby abys miała jakiegos swiadka, powiedzmy kolezanke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość damianka
mam prawie 22 lata, nigdy nie dostawalam kieszonkowego w formie takiej, ze np raz na miesiac dali mi np 100 zl.nigdy. czasem dostawalam kase bez okazji, ale bardzo zadko, jak poprosilam, czasem na urodziny czy imieniny.ale do czasu, gdy poszlam na studia, teraz nie dostaje nic( mam stypenium naukowe, wiec jakis grosz mam, ale staram sie chociaz troche odlozyc) inni rodzice , mniej zamozni kupili dzieciom mieszkania, samochody, a oni nawet na szmpon jak mi maja dac to jest problem..bo przeciez stoi w lazience szampon( co z tego, ze np przeterminowany) wiec po co mi? ubrania mam, jedzenie jest w lodowce, to co mi wiecej potrzeba?takie oni maja do tego podejscie:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale jestes juz
studiujesz wiec powiini dawac ci jakies pieniadze, tym bardziej ze ich stac.powiesz w sądzie ze o kazdy groszna własne potrzeby musisz ich prosic, a nie zawsze go otrzymujesz.ZłÓZ wniosek do sądu nic nie stracisz, a jedynie mozesz zyskac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×