Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sroka.............

jak robić dobrą minę do złej gry........

Polecane posty

Gość sroka.............

pracuje w urzedzie miasta, które przygotowuje się do wielkiego, wojewódzkiego festynu. Byłam z tego wyłączona, a teraz przyszedł nowy szef i mnie włączył. Jestem przerażona, bo kompletnie nie mam zmysłu organizacyjnego, kompletnie nie widze się w pracy, gdzie się tak dużo dzieje, cały czas gdzieś się dzwoni, wysyła pisma, ustala terminy, prosi o fundusze. Ja chce spookojnie robić to, co robię. I nawet jesli po festynie bedą nagrody, niech się dzielą, ja nie chce! Czy narazić się nowemu szefowi i powiedzieć uczciwie, czym sobie napewno zminusuję już na starcie, czy robić dobrą minę do złej gry, wytrwać te 3 miesiące do festynu posługując się młodymi pravcownikami, urlopem ??? pomóżcie, bo mam zepsuty dzień odkąd się dowiedziałam, że i ja mam robić przy tym cholernym festynie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka.............
jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka.............
..... no jak???????? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym chyba spróbowała pogadać.. Ale nie znam szefa i układów,więc ciężko doradzić. Ale jeśli masz robić coś wbrew sobie.. No nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka.............
...mam uwierzyć, że każdy z was pracuje uczciwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka.............
no! chociaż jedna zareagowała! dzieki KaleidoStarko :) ale ona mnie oceni.... tym bardziej, że może jej przyjść do głowy, że jest nas za duzo w tym wydziale...nowym to czasem przychodza dziwne pomysły, żeby tylko zaistnieć, spodobać się radnym itp. z drugiej strony, gdy będę "miglansować" młodzi mnie znienawidza.... a może nawet naskarżą.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to ciężka sprawa.Czasem są sytuacje,że trzeba się ugiąć,dopasować... Będę trzymać kciuki,żeby udało Ci się przez to przebrnąć. Ja staram się stawiać sytuacje jasno-jeśli czegoś nie umiem-nie podjmuję się,ewentualnie próbuję,ale z założeniem,że \"uprzedzałam-ale postaram się nauczyć \"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka.............
Dziękuję, naprawdę! widzisz tylko 2 wypowiedzi, a juz bardziej wiem co myśleć, szkoda, że wiecej osób nie chce sie wypowiedziec serdecznie Ciebie pozdrawiam jakbys np cos jeszcze wymyśliła to wpadnij i napisz.... 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejna leniwa niedouczona
urzedniczyna :O najlepiej siedziec cicho w kacie, zero inicjatywy, malo robic, wyslugiwac sie innymi ale kase brac :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka.............
nooo jesteś niesprawiedliwa! Swoje dotychczasowe obowiązki wykonuję dobrze, nawet od 1 dostałam podwyżke, festyn jest czymś nowym, nie dla mnie! czy to dziwne??? ja nawet chrzcin nie potrafiłam zorganizowac, nie mam zmysłu! takich, jak ja jest wiecej! jesteśmy dobrzy w czyms innym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agatkaaax
sroka, jestem z tobą, bo ja tez zmysłu organizacyjnego nie posiadam, ale sądzę, że gdybym była w takiej sytuacji, podjęłabym sie organizacji festynu, tym bardziej, ze sama tego nie robisz, a szefowi narazic się na początku to zła oznaka. Możesz powiedzieć, że nigdy tego nie robiłaś, ale chętnie spróbujesz, przeciez szef wyróżnił cię :) powiedz jaka decyzję podjęłaś i na jakim etapie sa sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słonawa
Wiem że są. W końcu, gdy przyjmowano je do pracy to na okreslone stanowisko, na które się godziły i wywiazują, a festynu nie było w tych obowiązkach skoro sroka tak sie przejęła nowa rolą. Trzym sie sroczka, ja Cie rozumiem. To jest dylemat... ja bym sie skłaniała aby się nowemu szefowi nie sprzeciwić na dzień dobry. A moze zauważy ze sobie nie radzisz i zmieni zakres czynności.....? :) życzę Ci tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka..............
Agatkaax - to nie ten szef dał podwyżkę tylko ten, który jest najważniejszy w mieście. No właśnie i mnie się zdaje, że źle obnażyć prawdę. Jedna z pracownic na czas określony, młodziutka, ktora widziala że to nie dla mnie zajęcie, obiecała, że będzie mi podpowiadać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agatkaaax
sroczka nie jesteś sama, jestem z tobą, podejmij się tego wyzwania, na pewno dasz radę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertel
a może to wyzwanie, które ci się przyda w życiu? nie powinnaś się wycofywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jurniak
no i pomyśl o premii, za taką wielomiesieczną akcję zwykle samorzady dzielą niezłą kasę! Może zaplanuj sobie co za to kupisz to będzie cie bardziej dopingowac by sobie poradzic i nawet czerpac z tego satysfakcję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dycha50
czy wy nie rozumiecie że ją to zadanie przerasta i przeraża? są stresy, których nie wynagrodza pieniadze i to przez 3 miesiące!!! koszmar dla mnie, ja bym pogadala z szefem szczerze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PO PROSTU NIE NADAJESZ SIE
NA TO STANOWISKO!! Jestes bierna, ograniczona, nie rozwijasz sie - tylko bys siedziala w swoim kaciku i brala kase za prace odtworcza :P Nic od siebie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka..............
niestety masz troche racji I co? zwolnić się i jak żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PO PROSTU NIE NADAJESZ SIE
znajdz cos innego - takie wyzwania moga pojawiac sie czesciej a ty nie dasz sobie z tym rady. I co - bedziesz lykala proszki na uspokojenie i chodzila na zwolnienie lub urlop? Nie nadajesz sie do takiej pracy i tyle. Tak jak ja nie nadaje sie do pracy nudnej, czyli biernej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka..............
hmmm kiedys tez taka byłam, kopy od życia odebrały mi energie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka..............
dzięki, może napisze kiedyś jak mi poszło.... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PO PROSTU NIE NADAJESZ SIE
heh ja tez dostalam od zycia po tylku i... co z tego ;) Mysle, ze nie nadajesz sie na to stanowisko, praca cie przerasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka..............
sprawia ci przyjemność dołowanie leżącego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PO PROSTU NIE NADAJESZ SIE
boze kolejna ofiara losu :O dziewczyno zbierz sie w koncu do kupki i wez za robote. A jak nie potrafisz to ja zmien. Sorry ale nie znosze jeczacych i wiecznie narzekajacych ludzi :O Nie potrafisz? To rob cos innego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kook
sroka -nie martw sie. jezeli masz ludzi pod soba zrob zebranie, zapytaj o propozycje. wyjdz poza standardy panstwowych organizacji. zachec ich do pracy - i ty sie czegos nauczysz i poczujesz pewniej a oni beda uwazali ze maja super szefowa bo zwykle szefowie tylko patrza jak wszystkie informacje zachowac dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sroka..............
nie jestem z tych jęczących, jestem bardzo pogodną osobą i bardzo pracowitą, ale tylko w pracach, w których się sprawdziłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PO PROSTU NIE NADAJESZ SIE
no wlasnie - nie wyjdziesz poza utarty schemacik :O Nie umiesz, nie chcesz, boisz sie... Nie nadajesz sie do tej pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PO PROSTU NIE NADAJESZ SIE
nie wiem co robisz ale na szefowa sie nie nadajesz. Zero inicjatywy, zadnych checi, chocby proby zrobienia czegos nowego - dobra jestes tylko w tym co umiesz, co ciagle powtarzasz, powielasz schematy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×