Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

deko

jestem singlem który nie chce być sam... kto jeszcze ...

Polecane posty

Gość p. Justynaaaa
To O.K. A jeżeli chodzi o łysych, to niekoniecznie "łysa pała" ;)świadczy o braku elegancji. Przecież lepiej nie mieć włosów wcale niż być łysiejącym trzydziestolatkiem. Ech, wypalenie zawodowe i jego objawy. Dobranoc. Kolorowych snów - tematyka dowolna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak bardzo zakochana
A moj cicinek ma lekko lysiejaca glowke i jest super kochany i slodki. wedlug mnie wy macie jakies nierealne wymagania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eee ja mam już 25 lat... stara jestem wczoraj musialam wyłączyc kompa bo była burza ... mam dalej doła... odpiszcie mi na to wyżej wyżej... pa lece do pracy zaraz a wy spijcie dobrych snow.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Duch chłopskiego filozofa
Dzień dobry, p. Justynaaaa... Nie sądziłem, że się jeszcze kiedyś spotkamy. Mam wobec Ciebie pewne dalekosiężne zamierzenia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Advocatus Magazynierki
:-) Polubiłem Cię, Deko, za to, że nie boisz się nazwać kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Advocatus Magazynierki
Ciebie, linger, także :-) Z tego samego powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Advocatus Magazynierki
Ciebie Summaries także polubiłem 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Advocatus Magazynierki
Zabrakło kropki na końcu zdania. P. Justynaaa wie, kto kiedy pisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Witam Was Dopiero przecieram zaspane oczy. Wolałabym przecierać oczy zmęczone pracą - w końcu 13. się zbliża. Wiecie, Drogie Panie, o mężczyznę nie łatwo w dzisiejszych czasach. Ja żałuję, że nie zainteresowałam się kimś podczas studiów - wtedy zazwyczaj ludzie dobierają się w pary, najczęściej już na stałe. Teraz zostaje tylko poznanie kogoś w knajpie albo przez Internet. Ale - jak już wcześniej wspominałam - dobrze mi się żyje bez faceta, a nawet mam wątpliwości, czy potrafiłabym z kimś być. Tylko koleżeństwa za mało :(. Ale dla Was optymistyczny uśmiech :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Niby zwracam uwagę na poprawność, a sama z błędem napisałam :). Tymczasem cieszę się bardzo, bo mój najlepszy kolega dziś przyjeżdża do Warszawy, zatem koniec przymusowej przerwy w życiu towarzyskim :D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Deko, doszukałam się Twojego pytania i napiszę Ci moją wersję na nie odpowiedzi. Studia dla Ciebie nie mają największej wartości, ponieważ masz takie, a nie inne, priorytety w życiu. Wszystko ma swój czas. To, że teraz nie masz jeszcze męża i dzieci, wcale nie oznacza, że nie będziesz ich miała w przyszłości. To wszystko ma długookresowy sens i cel - dla naszego dobra. To prawda, że jak kobieta chce zdobyć faceta, to zazwyczaj jej się to udaje - mimo iż niekoniecznie on musi być nią na początku zainteresowany. Nie trafiłaś widocznie jeszcze na odpowiedniego, co nie znaczy, że trzeba czekać na niego, tylko poznawać jak najwięcej osób, bo ta właściwa może zostać przez Ciebie niezauważona. Takie moje zdanie. Znacie jakąś wróżkę? Najlepiej internetową. Jeżeli tak, to proszę o link.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mały Koncert Skrzypcowy
Mogę porobić jako wróżka internetowa, p. Justynaaaa :-) Co mam Ci wywróżyć? Będziesz zachwycona rezultatatmi wróżenia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Cieszę się bardzo. Dziękuję. Chciałabym się dowiedzieć, czy powinnam zdecydować się na pracę, która niekoniecznie jest moim marzeniem, czy dać jeszcze przez tydzień czy dwa czas na odezwanie się mojej docelowej firmie. A może w ogóle nie powinnam póki co pracować? (Bo mogę sobie na to jeszcze pozwolić) No i czy zdam wreszcie 11.07. egzamin na prawko :). O miłość nie pytam ;). Bo w tej sferze wiadomo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mały Koncert Skrzypcowy
Już CI mówię: Nadejdzie taki czas, owszem, już jest w progach, że poznasz i pokochasz pewnego pana, który poprosi Cię o rękę. Po czym, będziecie, otoczeni gromadką udanych dzieci, iść szczęśliwie ramię w ramię, przez życie. Egzamin na prawo jazdy zdasz, skoro ja tego dokonałem. Pracę podejmij a gdyby Ci nie odpowiadała, rozglądaj się w międzyczasie za inną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Mały Koncert Skrzypcowy, dziękuję za przepowiednię. Szczególnie jej pierwsza część mnie mocno rozbawiła - m.in. gromadka UDANYCH dzieci.:) Dzieci będę miała - chłopca i dziewczynkę - a udane muszą być, skoro moje.;) Ale o sferę uczuciową nie pytałam! Czyli uważasz, że nie odezwą się z mojej docelowej firmy? To mnie załamałeś :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mały Koncert Skrzypcowy
Skoro wiesz, co i ile będziesz miała, p. Justynaaa, to po co mnie na wróżkę bierzesz? :-) Z dziećmi różnie bywa. Znaczy, z ilością dzieci :-)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mały Koncert Skrzypcowy
nie dziekuj, tylko rob loda 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mały Koncert Skrzypcowy
Tego nie powiedziałem, że się nie odezwą. Jednak co do mojej opini w tej sprawie, musiałbym poznać szczegóły. O co się konkretnie rozchodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Chodzi o to, że w profilu idealnego kandydata na pewne stanowisko opisali mnie. Wszystko się zgadza - co do szczegółu. Nie przesadzam. Wysłałam zatem dokumenty. Ale nie tylko tam. Z innych firm się cały czas odzywają, a stamtąd nie. Może jestem niecierpliwa i się wkrótce odezwą, a na razie zbierają dokumenty od kandydatów, by nie zatrudniać pierwszego lepszego, skoro nie muszą. Wiem, że gdzie indziej bez problemu pracę dostanę. Ale czy warto - skoro wiem, że praca TAM jest moim przeznaczeniem? Oj, przepraszam, rozpisałam się za bardzo. Napiszesz coś o sobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mały Koncert Skrzypcowy
A nie jest prościej samej zadzwonić i zapytać? Trzeba pilnować swoich spraw. :-) Co do mnie, cóż, pracę mam. Nie w zawodzie. Buduję dom. Jestem facetem samotnhym. Nie mam żony ani dzieci. Kochanki także nie posiadam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Mały Koncert Skrzypcowy, oczywiście że trzeba pilnować swoich spraw. Jeżeli sami o siebie nie zadbamy, to kto zadba? W przyszły wtorek - jeżeli się do tej pory nie odezwą - przejdę się do nich osobiście. Ale - póki co - wolę widzieć przyszłość w jasnych barwach, więc nie przewiduję konieczności pofatygowania się do ich siedziby z innych powodów, jak tylko po ich mnie do siebie zaproszeniu. Budujesz dom dla siebie czy dla kogoś? Co sądzisz o życiu bez partnera? Źle nie jest, nieprawdaż? Acz czasem smutno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Tymczasem oswobodzę się na chwilę z obezwładniającego mnie egoizmu i wypiję z tych, którzy są nieszczęśliwi - a przynajmniej tak się czują. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mały Koncert Skrzypcowy
:-) Przede wszystkim, p. Justynaaa, w mojej retoryce nie ma miejsca na określenie "partner". Mi wystatrcza określenie "mężczyzna", "kobieta". :-) Buduję dla sztuki. Nigdy jeszcze nie budowałem domu. Teraz mam taką ochotę. Zbudowania pięknego domu w pięknej okolicy. Bycie osobą samotną nie jest złe, pod warunkiem, że jest wynikiem własnej deczji życiowej. Czowiek żyjący samotnie nie z wyboru, czuje tę samotność okropnie. Ja zresztą taki stan nie nazywam samotnością, ale osamotnieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Określenia typu "samotność", "osamotnienie" maja dla mnie pejoratywny wydźwięk. Że nie tylko o partneta (przepraszam za określenie) chodzi, a również o przyjaciół, koleżeństwo, znajomych - a dokłaniej o ich brak. Na bodowaniu domu się znam - teoretycznie wiem wszystko wg najnowszych standardów, a praktyczny aspekt zna moja bliska rodzina - pracująca w branży budowlanej. :) Sztuka dla sztuki - też lubię, choć to dość niepraktyczne, ale trudno. Smutno mi samej w czterech ścianach. To już drugi dzień. Pora chyba powrócić do starych zwyczajów samotnych wycieczek do pubów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mały Koncert Skrzypcowy
:-) Znajdziesz sobie kawalera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Jeżeli wciąż będę leżała z laptopem na kolanach, to nie znajdę na pewno:). Nie ukrywam, że wolałabym znaleźć koleżankę - ale kobiety są zbyt wrażliwe i za bardzo biorą wszystko do siebie - więc chyba nie ma szans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
wolalabym kawalerke, bo juz bym chciala isc na swoje 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mały Koncert Skrzypcowy
Z koleżanką życia sobie nie ułożysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p. Justynaaaa
Na ułożenie sobie życia mam czas - najpierw wolę się spełnić zawodowo. Oczywiście jedno nie wyklucza drugiego, ale zobaczymy jak będzie :). A Ty dlaczego nie ułożyłeś sobie życia z kobietą? Przepraszam za bezpośrednie pytanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×