Skocz do zawarto艣ci
Szukaj w
  • Wi臋cej opcji...
Znajd藕 wyniki, kt贸re zawieraj膮...
Szukaj wynik贸w w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie mo偶na dodawa膰 nowych odpowiedzi.

Go艣膰 Sharamysha

nerwica... depresja... czy g艂upota?

Polecane posty

Go艣膰 dlugie rz臋sy
Ola la li-przeczyta艂am to co napisa艂a艣 o swoich relacjach z dzieckiem.Postaraj si臋 co艣 z tym zrobi膰,sama nie mia艂a艣 ciep艂a w domu-chyba by艣 nie chcia艂a 偶eby twoje dziecko prze偶ywa艂o to, co ty?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 martynika czasami dzika
do Anulka33 - glownie z powodu Twojego zyciorysu napisze. Wiem, zabrzmi to strasznie - ale nie zrazaj sie tylko doczytaj do konca - przeczytalam go i rozesmialam sie. Nie z Ciebie! - ze swoich i do swoich wspomnien. Nasze zyciorysy nie pokrywaja sie dokladnie, ale w tym ogolnym, zarysie - stykaja. Tylko ja jestem starsza, z trojka dzieci, z wypadajacym dyskiem (tfu, tfu - od 6 lat cisza w temacie - ale o tym pozniej) i tez po rozwodzie, ktory zakonczyl ponad 20-letnie malzenstwo. I jeszcze rok temu bylam kupka nieszczescia. Swiat mi sie konczyl, sily tez, cel w zyciu tracil sie z oczu. Przetrwalam. Tu powinnam napisac, ze dzieki dzieciom i dla dzieci (bo to tak dobrze brzmni i takie to w konwencji "matki polki") ale to tylko czesc prawdy. Z egoizmu (tez) przetrwalam. Pomyslalam sobie - a co z toba? z marzeniami? pasjami? niewazne?! A w zyciu! I zaczelam wylazic z czarnej dziury. Powoli, bywaly gorsze dni , ale myslalam sobie - chce jeszcze szczesliwie pozyc. I zyje, choc bywa to trudne. Czego i Tobie i wszystkim z tego topiku - zycze z calego serca. PS: na dysk, ktory tez po ciezkim porodzie odzywal sie cyklicznie, pomogla mongolska masazystka (dalam sie namowic - po duuuzych oporach - poniewaz ze strony lekarzy konwencjonalnych otrzymywalam tylko dorazna pomoc, bez stalej poprawy), akupunktura i plywanie.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Witajcie. D艂ugie rz臋sy-m贸j kot ma do dyspozycji ca艂e mieszkanie (raptem 35 m2 :) ).Od ponad roku jest z nami i na pocz膮tku te偶 prowadzi艂 nocny tryb 偶ycia,oko艂o 23.00 w nocy zaczyna艂y si臋 harce trwaj膮ce do 2-3 nad ranem.A ja na 7.30 do pracy :-O Ale z biegiem czasu przestawi艂 si臋 na ludzki tryb 偶ycia,czyli w nocy 艣pi, a w dzie艅 szaleje.艢pi i 艂azi gdzie chce,jak co艣 w kuchni kroj臋,to przychodzi i dziaduje.Jedyne ,czego go oduczy艂am,to niszczenia mebli.Ma sw贸j drapak i na nim si臋 wy偶ywa.I to by艂 m贸j pierwszy i ostatni sukces zwi膮zany z hodowl膮 kota .Czyli generalnie reasumuj膮c:Pies ma pana,kot ma personel pomocniczy ;)

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 PODAJ SPOSOB
na oduczenie kota drapania mebli:)

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Witam wszystkich Do martyniki :) m贸j dysk wypad艂 mi tez p贸艂 roku po porodzie, jeju ile ja si臋 nacierpia艂am t艂ukac si臋 do r贸偶nych lekarzy, neurochirurg tylko pod n贸偶 mnie chcia艂 bo m贸wi艂 ze nic nie pomo偶e, a pom贸g艂 dobry kr臋garz i gimnastyka, przy okazji schud艂am 10kg kt贸rych po porodzie nie umia艂am zrzuci膰 zaczelam 膰wiczy膰 jog臋 , by艂 to czas w kt贸rym niesamowicie si臋 dowarto艣ciowa艂am, pomysla艂am 偶e jesli uda艂o mi si臋 z tego wyjsc to w艂a艣ciwie wszystko mog臋, zrobi艂am si臋 pewniejsza siebie, kupi艂am sobie ciuch kilka rozmiar贸w mniejsze znalaz艂am dobr膮 prac臋, no i zacze艂y si臋 problemy w domu, maz nie akceptowa艂 mojej samodzielno艣ci, ci膮gle powtarza艂 ze jestem z艂a matka 偶e si臋 zmieni艂am 偶e nic nie robi臋 偶e tylko praca mi w g艂owie. Fakt pracuj臋 od 10 do 18 dojazd zabiera mi godzine wi臋c nie ma mnie w domu od 9 do 19 kiedy ja mam wszystko zrobi膰?, a on mi nie pomaga艂 tylko krytykowac umia艂, mam do艣c takiego zycia, i w ko艅cu sta艂o si臋 pozna艂am niedawno kogos cudownego rozw贸d nie jest z jego winy nie jestem na tyle g艂upia 偶eby rozwodzi膰 si臋 dla innego faceta, chc臋 miec po prostu spok贸j 偶eby nikt nie zn臋ca艂 si臋 nade mn膮 psychicznie, m贸j maz by艂 agresywny nie bi艂 mnie ale w szale niszczy艂 przedmioty, zrzuci艂 nawet kiedy艣 w艂膮czony telewizor przy dziecku bo przeszkadza艂 mu zasna膰, dobrze 偶e nie wybuch艂, nie m贸wie juz 偶e przed porodem po艂ama艂 szczebelki w 艂贸偶eczku w szale 偶e nie m贸g艂 sobie poradzic z jego z艂o偶eniem, dziecko dwa lata w nim spa艂o a on 艂贸偶eczka nie naprawi艂 oczywi艣cie wog贸le to ma dwie lewe r臋ce do wszystkiego i wszystko zawsze by艂o na mojej g艂owie, chce mi si臋 p艂akac znowu ech id臋 na zaplecze 偶eby mnie nikt nie widzia艂

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Szkoda 偶e nie mam w domu kompa (m膮z mi wyni贸s艂 w艂a艣cie to ukrad艂 bo cichcem wyni贸s艂 nawet mi po艣ciel gnojek z domu wyni贸s艂) widze 偶e wszystkie piszecie wieczorem a ja tylko w pracy mog臋, buuuuuu!!! Zbieram na laptopa hihihi

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Hej, melduje sie i ja :) Nie mam weny, mam chyba dola ostatnio. Tluka mna nerwy, jakos nie potrafie cieszyc sie z tego co mam, szukam dziury w calym. Wydaje mi sie ze stoje w miejscu a wszyscy pozostali ida do przodu. Tak bym chciala umiec doceniac rzeczy male i czuc sie szczesliwa. A ja prawie caly czas chodze przybita. Nigdy nie jestem niczego na sto procent pewna. Nie mam zadnych marzen, bo i po co. Nawet nie chcialoby mi sie ich realizowac.Sama sie dziwie jak inni ze mna wytrzymuja... Dziewczyny kopnijcie mnie porzadnie bo chyba zwariuje. To straszne co piszecie o problemach z wypadajacym dyskiem. Mnie nigdy nic takiego sie przytrafilo. Jak do tego dochodzi? Czy mozna sie jakos od tego uchronic? Anulka, najwaznejsze, ze podjelas juz decyzje i sie rozwodzisz. Najwazniejszy jest swiety spokoj, nie ma co sie meczyc i tkwic w zwiazku bez przyszlosci. Jeszcze ulozysz sobie zycie. Jak mowia, do trzech razy sztuka!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
PODAJ SPOSOB-oduczy艂am kota dewastacji mebli w ten spos贸b,偶e : 1.wyra偶a艂am g艂o艣no i dobitnie,偶e nie wolno tego robi膰 2.kupi艂am porz膮dny drapak 3.zach臋ca艂am go do drapaka pryskaj膮c kocimi臋tk膮 w sprayu 4.pryska艂am na przedmioty,kt贸re dewastowa艂 specjalnym preparatem zakupionym w sklepie zoologicznym(taki odstraszacz te偶 w sprayu). Anulka33-co do dysku-to wierz臋 Ci,偶e boli bardzo.Moja te艣ciowa te偶 ma ten problem i skar偶y si臋,偶e kr臋gos艂up j膮 wyka艅cza.A skoro ona narzeka,to musi baaaaaardzo bole膰,bo jest bardzo pogodn膮 osob膮,nie rzucaj膮c膮 s艂贸w na wiatr.Anulka,zrobi艂a艣 wiele po偶ytecznych rzeczy dla siebie i szkoda,偶e Tw贸j m膮偶 tego nie doceni艂 i nie zaakceptowa艂 Twoich zmian.Kurde,gdzie jest napisane,偶e kobieta musi tyra膰 na 2 etaty,ludzie,lito艣ci.Jak ju偶 nie jeste艣 typow膮 Matk膮 Polk膮 ,to sypi膮 si臋 gromy,w imi臋 czego mamy si臋 mordowa膰?Posz艂a艣 si臋 wyp艂aka膰 na zaplecze,ja zawsze to robi臋 w 艂azience,偶eby nikt nie widzia艂 ;) I mnie co艣 kr臋gos艂up zaczyna szwankowa膰,wszystko przez siedz膮cy tryb 偶ycia.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
przefarbowalam sie, ale to wciaz ja :D. Nooo -Anulka - z ta samodzielnoscia to tez pasuje. U mnie moje sukcesy zawodowe (a co za tym idzie i pieniezne) trafily na okres problemow z praca m,ojego bylego. Koszmar! Staralam sie: zadnych uwag o MOJEJ pracy, o MOICH zarobkach itp. I tak - dno! W koncu zaczelam sie czuc winna temu, ze on ma problemy z praca, a ja nie! Paranoja. Skonczylo sie tak, jak zaczela sie ewolucja - wielkim BUM! Awantura, ja pobita, dzieci tez - wiem, dla wielu kobiet to \"codziennosc\", ale dla mnie i dzieci to byl szok. Naprawde szok! Ale to za mna - co najwazniejsze: mentalnie tez. Zadnych traum - przerobilam to i moge zyc spokojnie. Czego i Tobie Anulko serdecznie zycze. Do Confused - przepraszam, ze tak bez znieczulenia, ale ja dosc bezposrednia jestem - uwaga! KOPIE!! Poszlo....i nie wariuj, choc, z drugiej strony, indianie Hopi uwazaja, ze kazdy swirniety to swiety....:D Jak sie ustrzec przed dyskiem? Prosto: - nie rodzic - nie chodzic na obcasach - nie dzwigac ciezkich siat z zakupami - zostac facetem.... Pa...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 d艂ugie rz臋sy
Hej!Pozdrawiam wszystkich serdecznie.Dzisiaj by艂am na psychoterapii.Na razie raczej s艂ucham, co m贸wi膮 inni.Niby ju偶 chcia艂am powiedzie膰 co艣 o sobie, ale odwagi mi zabrak艂o.Pyta艂am si臋 jednej dziewczyny, kt贸ra chodzi ju偶 od grudnia czy to co艣 jej daje, czy pomaga, to twierdzi艂a 偶e tak.Zobaczymy jak to b臋dzie w moim przypadku...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 d艂ugie rz臋sy
Jestem teraz sama w domu-m臋偶u艣 zabra艂 synka i poszli na spacer.Wczoraj moje dziecko jak zwykle marudzi艂o i si臋 burzy艂o, gdy trzeba by艂o sprz膮ta膰 zabawki wieczorem w pokoju. W ko艅cu m膮偶 nie wytrzyma艂 i da艂 jemu kar臋-zakaz u偶ywania komputera przez 5 dni.A to jest katastrofa dla mojego Damianka.By艂o naprawd臋 gor膮co-Damian wy艂 i wy艂, ale my byli艣my nieugi臋ci.Niekt贸rych rzeczy musi si臋 w ko艅cu nauczy膰.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Confused - o w艂asnie! Ja te偶 nigdy niczego nie jestem pewna. Podziwiam ludzi kt贸rzy z niezachwian膮 wiar膮 potrafia dawac rady. Nota bene rady te potrafi膮 potem okaza膰 si臋 nietrafione a ludzi tych to i tak nie zra偶a. Ja nigdy nikomu nie m贸wi臋 co i jak ma robi膰 - bo niby sk膮d pewno艣膰 ze mam racj臋. Do tego jestem strasznie niezdecydowana w najmniejszych kwestiach - czy kupi膰 te buty czy inne, a moze wcale, co na obiad, czy wyj艣膰 na spacer, w co si臋 ubra膰 itd itd. Pono膰 dobr膮 metod膮 na pogodzenie si臋 z sob膮 i 艣wiatem jest m贸wienie sobie co rano w lusterku 偶e jestem the best, super, najlepsza, najm膮drzejsza, kocham siebie itd itd. Nawet nie pr贸buj臋, bo jak tylko stoj臋 przed lustrem to jedyne co my艣l臋 - nienawidze ci臋.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Martynika, kop, moge Ci nawet dac dzienny limit. Korzysc obustronna: dla Ciebie moze to byc sposob na wyladowanie sie w razie gdybys tego potrzebowala, a ja moze w koncu wezme zycie \"za bary\". Co do dysku, uuuuf to chyba moge wykluczyc, bo pkt 1 & 2: nie dotyczty, pkt. 4 tez nie; ale od dawna uwazam, ze ci to maja w zyciu o wiele lepiej. Dlugie rzesy, nic na sile, pomalu sie przelamiesz, a potem juz bedzie z gorki. Mysle, ze taka grupowa terapia z ludzmi o podobnych problemach jest wiele lepsza niz indywidualne spotkania z psychologiem. Bo tak jak zauwazyla juz Anulka wczesniej psycholog owszem wyslucha, poradzi, ale w momencie gdy zamykaja sie drzwi pewnie juz o niczym nie pamieta. Ten kto ma podobny problem choc wie co si eprzezywa w danym momencie. Zycze Ci powodzenia i zdawaj na biezaco relacje ze spotkan. Bananowy_song - zapomnialam Ci powiedziec, slodki ten Twoj kociak. Ja od zawsze chcialam miec jakiegos zwierzaka, ale najpierw rodzice nie chcieli o tym slyszec, a teraz to juz nie wiem czy umialabym zyc z takim czworonogiem.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Sharamysha - witaj i pisz wiecej! Napewno wynajdziemy jeszcze wiecej wspolnych cech. Jeju, to niezdecydowanie jest strasznie upierdliwe. Na zakupy przewaznie ide z kims zeby mi doradzil, a bywa i tak, ze dalej sie zastanawiam. Ale pal licho takie drobne sprawy jak zakupy itp. Bardziej sie martwie o to jak wyrobie gdy przyjdzie mi podjac szybko jakas naprawde wazna decyzje np. wyjsc za maz czy nie :P Ty przynajmniej masz juz ta decyzje z glowy!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
po prostu nie wierz臋... ja te偶 my艣la艂am, 偶e nie ma drugiej takiej poschizowanej osoby jak ja. Do tej pory nie trafi艂am na nikogo, kto by mnie rozumia艂, cho膰 i tak je艣li co艣 komu艣 m贸wi臋, to jest to tylko niewielki wycinek tego, co si臋 dzieje w mojej g艂owie. Przepraszam, 偶e na razie nie b臋d臋 si臋 zwraca膰 do ka偶dej z Was z osobna. Na pocz膮tku bardzo potrzebuj臋 si臋 wy偶ali膰. Czasem mam wra偶enie, 偶e tyle my艣li k艂臋bi si臋 w mojej g艂owie, 偶e zaraz rozsadzi mi czaszk臋. Wtedy mam ochot臋 zasn膮膰 i nigdy si臋 nie obudzi膰. 6 lat temu dosz艂o do tego, 偶e siedzia艂am u siebie w pokoju (mieszka艂am jeszcze z mam膮) i mia艂am ju偶 przygotowan膮 mas臋 tabletek nasennych i chcia艂am je wszystkie po艂kn膮膰, ale wiecie dlaczego tego nie zrobi艂am? Tylko dlatego, 偶e ba艂am si臋, 偶e b臋dzie tego za ma艂o i 偶e zamiast si臋 zabi膰, to stan臋 si臋 warzywkiem na 艂asce innych. A to by by艂o jeszcze gorsze. Poza tym mia艂am ju偶 wtedy kochanego faceta i w艂a艣nie w tej chwili on do mnie zadzwoni艂 - jak by przeczuwa艂, co si臋 dzieje (a nie m贸g艂, bo nic mu nie m贸wi艂am). Teraz mieszkamy ze sob膮 od 1,5 roku (od 5 nie mieszkam ju偶 z mam膮 - po prostu uciek艂am na studia do innego miasta), jeste艣my zar臋czeni i te偶 wszystkim naoko艂o wydaje si臋, 偶e jestem ca艂kiem normalna, mo偶e troch臋 mniej pewna siebie od innych, mo偶e czasem bardziej zamy艣lona od innych, ale normalna. 9 lat temu po 8 miesi膮cach ci臋偶kiej choroby zmar艂 m贸j ukochany tatko, a ja nadal czuj臋 si臋, jak bym by艂a t膮 sam膮 zagubion膮 16latk膮, kt贸ra tak bardzo go potrzebuje. Mam wra偶enie, 偶e nie rozwin臋艂am si臋 w og贸le od dnia jego 艣mierci, tylko si臋 postarza艂am. Przez te 8 miesi臋cy zajmowa艂am si臋 nim, jak by艂 w szpitalu, mo偶na powiedzie膰, 偶e pozna艂am i pokocha艂am go na nowo (zawsze by艂am oczkiem w jego g艂owie, a z mam膮 nigdy si臋 nie dogadywa艂am, ale by艂 w domu tylko na weekendy, bo pracowa艂 \"w terenie\", wi臋c przez okres choroby mia艂am go dla siebie wi臋cej, ni偶 przez wszystkie wcze艣niejsze lata - co za paradoks). Do samego ko艅ca mia艂am nadziej臋 i wmawia艂am sobie i jemu, 偶e z tego wyjdzie, nawet jak pod koniec nie by艂o z nim 偶adnego kontaktu. Mam takie dni, 偶e czuj臋 ten sam b贸l nie do wytrzymania, kt贸ry czu艂am, jak zadzwonili ze szpitala, 偶e zmar艂 w nocy, jak by zaraz mia艂o mi p臋kn膮膰 serce. Nasza rodzina (mam jeszcze starszego brata, kt贸ry jest bardzo zamkni臋ty w sobie) posypa艂a si臋 ca艂kowicie, kontaktujemy si臋 ze sob膮 sporadycznie, pytamy co s艂ycha膰, 2-3 zdania i koniec rozmowy. Ja te偶 nigdy nie by艂am wystarczaj膮co dobra dla mojej mamy, bo jak raz mia艂am 艣redni膮 5,4, to p贸藕niej 5,2 to ju偶 by艂o dla niej za ma艂o. Trzy s艂owa, kt贸re utkwi艂y mi najbardziej w pami臋ci: dziwol膮g, bezgu艣cie, nieudacznik. M贸j facet kocha mnie i akceptuje tak膮, jaka jestem. A偶 mu si臋 dziwi臋, 偶e ze mn膮 wytrzymuje, bo cho膰 nie wie wszystkiego, co si臋 we mnie czasem dzieje, to i tak wiele rzeczy dzielnie znosi. Tak si臋 ciesz臋, 偶e go mam. I kocham go ca艂ym sercem, ale boj臋 si臋, 偶e te moje schizy zniszcz膮 nam zwi膮zek. Te偶 bardzo 藕le znosz臋 krytyk臋, te偶 wszystko analizuj臋 i wszystkim si臋 przejmuj臋 (zw艂aszcza takimi pierdo艂ami, 偶e kto艣 si臋 jako艣 na mnie spojrza艂 i ja to od razu bior臋 do siebie), te偶 nie potrafi臋 si臋 dogada膰 z innymi lud藕mi, czasem nawet w sklepie, te偶 wydaje mi si臋, 偶e nie mam nic ciekawego do powiedzenia, wi臋c si臋 nie odzywam. Te偶 musz臋 mie膰 wszystko pouk艂adane, na swoim miejscu, te偶 planuj臋 dok艂adnie r贸偶ne rzeczy z du偶ym wyprzedzenie, te偶 musz臋 mie膰 od艂o偶one pieni膮dze na czarn膮 godzin臋, bo nie potrafi艂abym inaczej funkcjonowa膰. I jest we mnie wiele sprzeczno艣ci i skrajno艣ci. Np. uwielbiam noc, tylko wtedy tak naprawd臋 potrafi臋 pracowa膰 i si臋 skupi膰 (w dzie艅 rozpraszaj膮 mnie wszystkie d藕wi臋ki i 艣wiat艂o - to moja fobia), ale jak tylko wychodz臋 w nocy z domu, to od razu sobie wyobra偶am, 偶e kto艣 si臋 czai za krzakami. Te偶 strasznie boj臋 si臋 i艣膰 do pracy, bo wydaje mi si臋, 偶e na niczym si臋 nie znam i z niczym sobie nie poradz臋. Do tej pory mia艂am rent臋 po艣miertn膮 po tacie i to mnie w pewien spos贸b rozleniwi艂o, by艂o moj膮 wym贸wk膮, 偶eby nie szuka膰 pracy, ale teraz kasa si臋 sko艅czy艂a i musz臋 zacz膮膰 sama si臋 utrzymywa膰 i strasznie si臋 tego boj臋. Bardzo chcia艂abym by膰 ju偶 偶on膮 mojego faceta, a jednocze艣nie boj臋 si臋 tego, bo nie wierz臋, 偶e mog臋 wnie艣膰 co艣 dobrego do tego zwi膮zku. Chyba troch臋 mi lepiej. Wiem, 偶e takie pisanie nie rozwi膮zuje 偶adnych problem贸w, ale dobrze jest wiedzie膰, 偶e gdzie艣 tam jeste艣cie Wy i czujecie podobnie. 艢ciskam Was mocno i obiecuj臋 nie tylko u偶ala膰 si臋 nad sob膮.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Witam white coffee Nie przejmuj si臋 偶e u偶alasz si臋 nad sob膮, uzalanie to nasza specjalnosc na tym topiku, jestes taka jak my i dlatego tu jeste艣. Doskonale cie rozumiem i mysle 偶e pozosta艂e dziewczyny tez. Tez mam wra偶enie 偶e za mn膮 si臋 ogl膮daj膮 wszyscy, dzi艣 np ci膮gle mi si臋 wydawa艂o 偶e 藕le sie pomalowa艂am i wszyscy na mnie patrz膮 jak na dziwol膮ga i smieja si臋 ze mnie. Nie wychod藕 za m膮偶 ze strachu 偶e sobie nie poradzisz, ja zrobi艂am ten b艂膮d i teraz jestem w trakcie sprawy rozwodowej, oczywi艣cie jesli jestes pewna swej mi艂o艣ci to nie s艂uchaj mojej rady. Bananowy song uwa偶aj na sw贸j kr臋gos艂up, bo jesli ci臋 juz 艂upie to znak 偶e kr臋gos艂up powoli nie daje rady, staraj si臋 chociaz cz臋艣ciej wstawac z krzes艂a i przeci膮gac si臋, niby nic ale dla kr臋gos艂upa to zbawienie. Og贸lnie rzecz bior膮c to taki dysk lubi wypadac w艂a艣nie z powodu nerw贸w, m贸j neurolog powiedzia艂 偶e mam s艂aby uk艂ad nerwowy i powinnam si臋 wyluzowa膰, 艂atwo powiedzie膰, trudniej zrobi膰. Confused dzi臋ki za pociech臋 mam nadziej臋 偶e ten to juz ostatni b臋dzie, to naprawd臋 jest fajny facet, niestety jest policjantem wszyscy m贸wi膮 偶e jak policjant to kobieta b臋dzie mia艂a przer膮bane, ja nie narzekam, ostatnio zrobi艂 mi kompociki z malin i dzem malinowy, 偶ebym mia艂a jakbym si臋 przezi臋bi艂a albo moja c贸reczka, troch臋 mnie to smieszy bo na codzie艅 styka si臋 z najbrutalniejszymi morderstwami a w domu robi mi przetwory domowe na zim臋, jeszcze og贸rki mi zrobi powiedzia艂, tylko dzi臋ki niemu si臋 jeszcze trzymam

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Do martyniki Wiesz moje problemy tez si臋 zacze艂y w podobny spos贸b, ja mia艂am prac臋 m贸j maz mia艂 byle jak膮, strasznie go gn臋bi艂o ze idzie mi lepiej, w dodatku to ja mu za艂atwi艂am t膮 prac臋 bo sam nic nie umia艂 znale藕c, oczywi艣cie obrazi艂 si臋 bo jego m臋ska duma ucierpia艂a, ciekawe dlaczego nie cierpia艂a jak nie mia艂am co do garnka w艂o偶y膰 bo oboje nie mieli艣my pracy? Czasem musia艂am jechac z pracy na szkolenie, m贸j maz dostawa艂 sza艂u wtedy, na nic nie zda艂y si臋 t艂umaczenia 偶e musze jecha膰, w ko艅cu zacze艂am je偶dzic tylko po to 偶ebym nie musia艂a z nim siedziec w wekend i si臋 k艂贸ci膰, no to si臋 dowiadywa艂am 偶e wazniejsze jest dla mnie szkolenie niz dziecko, i tak zamyka艂o si臋 b艂臋dne ko艂o. M贸j m膮z tez mnie par臋 razy uderzy艂, a ja obieca艂am sobie po tym jak nas bi艂 ojciec 偶e juz nikt w 偶yciu mnie nie uderzy, wi臋c od razu by艂a kr贸tka pi艂ka, uderzy艂e艣! nie masz wst臋pu do mojego serca i domu!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
a nie opowiada艂am wam jeszcze co mi si臋 przydarzy艂o dzi艣. Rano zesz艂am do piwnicy, patrz臋 a tam wielki worek z po艂amanymi kasetonami kt贸re m贸j maz kiedys zerwa艂 w pokoju, worek sta艂 przed drzwiami w piwnicy, a remont robi艂 jakies 5 mcy temu ( po to 偶eby mnie ug艂aska膰 by艂am wtedy w sanatorium, jak wr贸ci艂am to od razu si臋 pok艂贸cili艣my i mnie uderzy艂) piwnica by艂a zamkni臋ta, by艂am w niej tydzien temu i tego worka tam nie widzia艂am, dzwoni臋 do m臋偶a i pytam co zrobi艂 z tymi kasetonami, m贸wi 偶e wyni贸s艂 do piwnicy, wi臋c dlaczego dzi艣 znalaz艂y si臋 przed piwnic膮, kto je przyni贸s艂, dlaczego? gdzie by艂y wcze艣niej? Duchy czy co? No i juz si臋 boj臋, og贸lnie to boje si臋 duch贸w i ciemno艣ci, acha i tez nie potrafi臋 sobie nic kupic, nie potrafi臋 dokonac wyboru. Co z tego 偶e jestem zgrabna jak mini nie za艂oz臋 bo si臋 wstydz臋, czasem nawet to boj臋 si臋 o cos ekspedientki zapyta膰

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 confusedpodobna jestem do
ciebie.Te偶 mi trzeba kopa w dupe albo przytulenia.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Anulka, dzi臋kuj臋 za przywitanie :) Oj, sk膮d ja to znam: czemu oni si臋 na mnie patrz膮? na pewno jestem 藕le pomalowana, brudna, twarz mi si臋 艣wieci jak lusterko albo po prostu jestem brzydka... A mini te偶 nie za艂o偶臋, w zasadzie 偶adnej sp贸dnicy (sporadycznie, jak ju偶 jest naprawd臋 gor膮co), bo oczywi艣cie mam za grube nogi. Do tego sp贸dnica, a raczej nogi przyci膮gaj膮 uwag臋, a ja nie znosz臋 by膰 w centrum uwagi. Dlatego te偶 nigdy nie lubi艂am publicznych wyst膮pie艅 czy prezentacji. Jak ju偶 musia艂am bra膰 w czym艣 takim udzia艂 na studiach, to dzie艅 wcze艣niej by艂am przygotowana na blaszk臋 (cho膰 i tak wydawa艂o mi si臋, 偶e w ostatniej chwili zapomn臋 j臋zyka w g臋bie) i mia艂am przemy艣lane przynajmniej 20 r贸偶nych scenariuszy wydarze艅, wyobra偶a艂am sobie ka偶dy z osobna i wymy艣la艂am, jak sobie wtedy poradz臋. Boj臋 si臋, jak to b臋dzie na obronie pracy mgr, bo takowa jeszcze przede mn膮 (i zbli偶a si臋 wielkimi krokami).

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Anulka, nawet nie wiesz, jak Ci臋 podziwiam! Wiem, jakie masz problemy, bo nam si臋 do nich przyzna艂a艣, ale chocia偶 mo偶e Ty tego nie widzisz, to naprawd臋 jeste艣 siln膮 kobiet膮! Tyle przeciwno艣ci losu, tyle k艂贸d pod nogi, a Ty sobie poradzi艂a艣! Podziwiam Ci臋, 偶e pracujesz, 偶e masz dziecko (ja si臋 boj臋, 偶e je skrzywdz臋 swoimi schizami, ale jak tak czytam, co piszesz, to sobie my艣l臋, 偶e mo偶e lepsza matka ze schizami, ni偶 wszyscy ci \"normalni\" ludzie, kt贸rzy nie wiadomo ile wymagaj膮 od dziecka...). Wiesz jeszcze za co Ciebie i inne dziewczyny podziwiam? Za to 偶e macie za sob膮 艣lub. Ja jak tylko pomy艣l臋 sobie o tym dniu, o oczach wpatrzonych we mnie, to jestem sparali偶owana. Dlatego mam nadziej臋, 偶e moje kochanie zgodzi si臋 na cichy 艣lub, tylko my i 艣wiadkowie. Jak Wy sobie poradzi艂y艣cie z takim stresuj膮cym dniem?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Anulka22
hihihih ja mia艂am dwa 艣luby cywilne i dwa ko艣cielne, na drugim slubie ko艣cielnym dodatkowo chrzcili艣my c贸rk臋, spa艂a na naszym weselu w w贸zku i nawet jej muzyka nie obudzi艂a, nie pami臋tam czy to by艂 dla mnie stres wielki, pewnie tak, ba艂am si臋 najbardziej jak mnie odbierze narzeczony czy b臋d臋 mu sie w tej sukni podoba艂a? ale by艂o spoko. te偶 nienawidz臋 sp臋d贸w rodzinnych, zawodowych i 偶adnych innych, czuj臋 si臋 wtey zagubiona i nie wiem co powiedzie膰. Cz臋sto zapominam j臋zyka w g臋bie i nie umiem si臋 broni膰, cho膰 w myslach wiem co powinnam powiedzie膰, czasem paln臋 jakas g艂upot臋 a p贸藕niej za艂uj臋 tego co powiedzia艂am. Jak na mnie szef krzyczy to siedze cicho i tylko w myslach my艣l臋 co by tu powiedziec 偶eby by艂o dobrze, i wszystko mi si臋 z艂e wydaje, nigdy nie wiem co powiedziec

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Anulka22
hihih to ja Anulka33 tylko mi si臋 cyferki pomyli艂y

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 potrzydziestce
Cze艣c dziewczyny. Zacze艂am czytac Wasz topic i przyznam 偶e nie da艂am rady przebrnac przez wszystkie strony. Nie zdo艂a艂am przeczytac wszystkich Waszych historii, po prostu chcia艂am jak najszybciej do Was napisac. Tez zmagam sie z emocjami jak Wy i wiem jedno, trzeba pami臋tac w chwilach s艂abo艣ci, 偶e "ci inni ludzie" nie s膮 wyci膮tymi z gazet idea艂ami. Za fasad膮 cia艂a kryje si臋 we wn臋trzu po prostu cz艂owiek. Taki sam jak my, ze swoimi zaletami i wadami. Ka偶dy jest troch臋 inny, jeden ma silniejsz膮 osobowo艣c inny s艂absz膮, jeden ma dobry charakter i mas臋 zalet inny same wady i z艂e cechy charakteru. Ka偶dym z nas nieraz miotaj膮 sprzeczne uczucia, l臋ki i frustracje. Pod tym wzgl臋dem nie ma wyj膮tk贸w, r贸zni nas jedynie to, jak na te sytuacje reagujemy i jak si臋 z nimi zmagamy. Jesli damy sobie PRAWO miec gorszy dzie艅, pracowac w tym dniu i funkcjonowac na p贸艂 gwizdka 艣wiat sie przez to nie zawali. Musimy tylko dac ODPOCZ膭C naszemu perfekcjonizmowi. Wszelkie leki i psychotropy szczerze odradzam, bo wiem na podstawie kilku os贸b 偶e one uzale偶niaj膮 i trwale zmieniaj膮 chemi臋 m贸zgu. Leki choc nios膮 wizj臋 艂atwego i szybkiego ukojenia s膮 niestety drog膮 bez powrotu. Cz臋sto pozbawiaj膮 woli samodzielnej walki z chorob膮. Musimy sami o sobie decydowac a nie leki za nas. Lekarze cz臋sto ch臋tnie zapisuj膮 leki bo to dora藕na i szybka pomoc, to 艂atwiejsze nad przekonaniem pacjenta do psychoterapii czy samodzielnego kszta艂towania charakteru. Bardzo trafnie analizujecie swoje zachowanie, opisujecie wydarzenia z przesz艂osci, kt贸re mia艂y wp艂yw na wasze odczucia i reakcje. Podajecie co sprawi艂o 偶e czujecie si臋 inne, wra偶liwsze, s艂absze..... To juz po艂owa drogi. Teraz trzeba tylko 艢WIADOMIE przeganiac negatywne emocje i my艣li gdy tylko si臋 pojawiaj膮. Jesli budzisz si臋 rano i myslisz jestem s艂aba, do niczego, nie dam dzi艣 rady....OK....Dzi艣 dam sobie wolne a jutro zrobi臋 to co chcia艂am. A je艣li kolejny dzie艅 znowu b臋dzie z tych "sabszych" to przecie偶 te偶 nic si臋 nie sta艂o.... W ko艅cu nadejd膮 dni gdy poczujecie si臋 lepiej i znajdziecie w sobie tyle energii i woli ile chcecie. 呕aden zast贸j nie trwa wiecznie. Z do艣wiadczenia te偶 wiem, ze naj艂atwiej 艂apie si臋 w do艂ki izoluj膮c od ludzi, popadaj膮c w rutyn臋, tkwi膮c w domu lub gdy ci膮gle ka偶dego dnia wykonuje si臋 te same czynno艣ci. Warto wi臋c czasem zachowac si臋 zupe艂nie spontanicznie, zrobic co艣 zupe艂nie nieplanowanego, to b臋dzie bardzo pozytywnym bod藕cem dla Waszego umys艂u....Cokolwiek to by mia艂o byc: nieplanowane spotkanie ze znajom膮, przeja偶d偶ka rowerem, spacer w parku, wyjscie do kina w tygodniu, cokolwiek.....co oderwie od codzienno艣ci. Pami臋tajcie dziewczyny, te osoby, kt贸re stawiacie sobie za wz贸r, kt贸re podziwiacie, od, kt贸rych czujecie si臋 gorsze, s膮 takie same jak Wy. Gdy b臋dziecie tosobie cz臋sto powtarzac 艂atwiej zaakceptujecie same siebie i wasze drobne "s艂aboski". Kochajcie i akceptujcie siebie.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
a jak broni艂am prace magistersk膮 to mysla艂am 偶e umr臋 ze strachu, serce chcia艂o mi wyskoczy膰, jeszcze si臋 sp贸藕ni艂am bo pani w bufecie zapomnia艂a mi przygotowac pocz臋stunku na czas, ale zda艂am, jeju jak to juz dawno by艂o!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Czesc Dziewczyny! Super, ze piszecie i nasz topik sie rozkreca. Witam serdecznie nowe osobki! White coffe - widze, ze jestesmy na tym samym etapie. Sama mysl o slubie, dziecku, bardzo mnie stresuje. O dziecku - bardziej - i to zdecydowanie. Po pierwsze, trzeba ciaze donosic dlugie 9 mcy. Znam siebie i wiem, ze rozne mysli beda sie kotlowac w mojej glowie. No a potem ta duza odpowiedzialnosc, na cale zycie... Boje sie, ze bede automatycznie popelniac bledy ktore popelniali moi rodzice wobec mnie. Pocieszam sie faktem, ze widze te bledy a wiec jest nadzieja, ze uda mi sie wypracowac jakis \"plan naprawczy\" zanim zdecyduje sie na dziecko. Na sama mysl o slubie umieram ze strachu. Nie moge sie nadziwic jak widze pary ktore planuja kazdy szczegol rok do przodu, nie moga sie doczekac tego dnia, chodza na kurs tanca, a w dzien slubu zrelaksowani i wyluzowani. Tez bym tak chciala. A na dzien dzisiejszy widze nawet problem w wyborze sukni, fryzury. Z gory zakladam, ze bede wygladac jak przebieraniec. Zastanawia mnie jedno, skad we mnie taki lek? Lek o dziecko moge jakos racjonalnie wytlumaczyc, ale zadne konkretne wytlumacznia nie przychodza mi to glowy co do obaw ze slubem. Czyzby niska samoocena? Jestem z moim facetem juz ponad 5 lat i boje sie, ze jak bedziemy to przesuwac w nieskonczonosc nasz zwiazek moze sie rozpasc.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
confused nie b贸j si臋 偶e b臋dziesz pope艂niac b艂臋dy swoich rodzic贸w wobec dziecka, ja tez tak mysla艂am a jest wr臋cz przeciwnie, i chyba w艂asnie dlatego 偶e wiem jakie oni b艂edy robili jestem 艣wiadoma nie pope艂niac ich teraz, wychowuj臋 c贸rk臋 tak jak chcia艂am byc sama wychowywana, na zasadzie wsp贸艂partnerstwa, s艂ucham j膮 i pozwalam poznawac jej 艣wiat tak aby sama mog艂a si臋 przekonac co dobre a co z艂e, ucze odpowiedzialno艣ci, czasem dostanie klapsa ale to rzadko si臋 zdarza, ma dopiero 4 latka a ju偶 razem 艂azimy sobie do pizzerni, ja na kaw臋 espresso a ona deser, siedzimy, gadamy smiejemy si臋, tyle tylko 偶e tak jest jak ja jestem z ni膮 sama, przy m臋偶u jestem jak sparali偶owana i nie potrafi臋 si臋 nia zaja膰, to g艂贸wnie dlatego podje艂am decyzj臋 o rozwodzie, m贸j spok贸j prze艂o偶y si臋 na spok贸j c贸rki, i nie wierze 偶e trwanie w zwi膮zku w kt贸rym wypali艂am si臋 psychicznie b臋dzie dobre dla dziecka tylko dlatego 偶e b臋dzie mia艂o oboje rodzic贸w przy sobie. Nie b贸j si臋 艣艂ubu to nie jest takie straszne, ja to nawet mia艂am przyjemnosc jak wybiera艂am sobie sukni臋 wiazank臋 i dodatki, najgorsze by艂o znalezienie sali, brrr trzepie mnie jak sobie przypomn臋 to la偶enie po knajpach za muzykantami ciastami itpitd, no ale tu moi rodzice staneli na wysoko艣ci zadania, dali kas臋 cho膰 w艂a艣ciwie nic nie pomogli zreszt膮 ja nie chcia艂am ich pomocy bo do wszystkiego by si臋 wtr膮cali

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
po trzydziestce - przedstawilas bardzo ciekawy punkt widzenia. Skupiajac sie za bardzo na wlasnych slabosciach i lekach, mozemy nawet nie zauwazac, ze inni tez maja problemy, moze mniej nasilone a moze po prostu potrafia sie lepiej maskowac. Jakos nigdy nie myslalam w tych kategoriach. Wszytskie Twoje uwagi sa bardzo trafne, mam nadzieje, ze nie byl to tylko jednorazowy wpis i zostaniesz z nami.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Hej Anulka! To jak opisujesz swoje relacje z coreczka daje mi nadzieje, ze jednak jest mozliwe zbudowanie zdrowych wiezi, mimo wszytsko, trzeba tylko chciec i zebrac sie w sobie. Dzieki wielkie! Zycze Ci duzo szczescia, bo naprawde zaslugujesz na to po tych wszystkich doswiadczeniach. Takie jest juz zycie, boimy sie tego co nieznane, a po wszystkim okazuje sie, ze nie taki diabel straszny jak go maluja. Dobrze jest sie wygadac, wszystkie problemy choc na chwile wydaja sie mniejsze.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach

×