Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

brick26

wiara jako problem w związku - jak sobie radzicie?

Polecane posty

brick, jesli dla Ciebie nie bedzie problemem swietowanie swiat tak jak kosciol przykazuje toi nie masz co sie martwic, bedzie dobrze... reszte da sie dograc... dla Ciebie bedzie toi bardziej meczace niz dla niej uwierz mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sippelsweg, pewnie, ze nie bedzie - traktuje to jako tradycje i nie wnikam w religijne motywy... oczywiscie chodzenie do kosciola odpada, ale generalnie sie dostosowuję - co prawda wykozystal bym ten wolny czas inaczej, ale trudno :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brick, ja mialam za swojego ex tez wyjsc za maz... to wychowanie w wierze itd, te cale wypady do kosciola... na poczatku mnie to irytowalo, ale pozniej postawilam sprawe jasno, jesli jej to nie przeszkadza, ze jestes ateista to i nie bedzie szalala to wszystko sie ulozy... moja mama jest niewierzaca a tata jest wierzacy... nigdy nie bylismy zmuszani na sile do wierzenia lub niewierzenia, oboje z bratem podjelismy samodzielne decyzje... zostalismy ochrzczeni, przyjelismy pierwsza komunie, mamy oboje bierzmowanie... ale oboje odeszlismy od kosciola... owszem swieta spedzamy rodzinnie zgodnie z tradycja... ale nie ma tojakiegos podloza religijnego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurde,ja też jestem nie wierząca,mój chłopak też w sumie nie (nie potrafi się określić), ale jego rodzina to ortodoksyjni katolicy i czuję, że gdyby była mowa o ślubie to zaczną się jazdy bo ja kościelnego nie chce a dziecka chrzcić nie mam najmniejszego zamiaru...nie wiem jak to będzie w przyszłości...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mam jeszcze takie dziwne pytanie - co w praktyce oznacza wychowanie dzieci w wierze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myślę, ze chodzi o wpajanie dogmatów religijnych i wychowywanie dziecka zgodnie z nakazami kościoła.Wpajanie różnych zachowań, które z czasem mają się stać dla dziecka naturalne np.chodzenie do kościoła w każdą niedzielę, modlenie się przed snem itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w praktyce wychowanie w wierze znaczy to samo co normalne wychowanie;) moja połowa rodziny to ateiści (nie sa nawet ochrzczeni) ja naleze to tej wierzącej połowy:P i powiem Ci że różnicy w wychowaniu nie ma.. różnimy sie tylko tym że ja sie modle i chodze do kościoła a oni nie;) zyjemy wszycy razem w zgadzie;) wierz mi że nikt twojemu dziecku nie zrobi prania mózgu, a jak będzie dorosłe to zamo wybierze czy chce wierzyć czy nie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soczek bananowy ale dziecko to nie piesek, nie można go wyszkolić do robienia czegoś;) jesli nie będzie chciało sie modlić czy iść do kościoła to przecież nikt normalny go do tego nie zmusi;) wiare trzeba poczuć, jesli jej nie czujesz to po co stwarzac pozory??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli wyglada na to, ze generalnie nie ma problemu jesli zwiazek tworza osoba niewierzaca z wierzaca pod warunkiem, ze jedna drugiej nie narzuca swoich pogladow a dzieci dostana prawo wyboru... tylko, ze swiadomego wyboru to one moga dokonac w wieku lat kilkunastu a do tego czasu pozostaje dbac by nie zindoktrynowala ich zadna ze stron?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wychowywanie dzieci to nie walka o to, ktore z rodziców ma przekazać swój swiatopogląd;) przecież jak by nie było cała nasza kultura oraz to co jest moralne a co nie opiera sie na pismie świetym, twoja dziewczyna należy do chrześcijan i z tego co piszesz jest bystrą dziewczyną, nie będzie więc twoim dzieciom wpajac głupot typu \"telewizja to szatan\", \"jak sie nie pomodlisz to sie będziesz w piekle smażył\",

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anv-jasne, że dziecko to nie piesek;), ale chodziło mi o to, że zanim dziecko będzie w takim wieku, ze będzie mogło samo decydować czy chce chodzić do kościoła itp. jest kierowane przez rodziców i jeśli rodzic od małego wpaja dziecku, że w niedzielę trzeba iść na mszę to dziecko chodzi na nią mechanicznie.Po prostu jest niedziela to trzeba iść,dziecko np.10letnie nie będzie rozmyślać po co tam idzie,czy tak naprawdę jest mu to potrzebne itd, bo jest na to za małe.Przyjmuje to co mu powiedzą rodzice i postępuje tak jak postepował w jego mniemaniu od zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anv - masz sporo racji, ale: biblia nie jest dla mnie \"pismem swietym\" a zasady moralne czerpie z filozofii, etyki, psychologii i wielu innych źródeł; co wiecej - uwazam, ze biblia glosi tresci miejscami szkodliwe... chcialbym, by moje dziecko je poznalo, ale nie chcial bym by w nie wierzylo... podkresle, ze nie twierdze, ze biblia jest zla. twierdze tylko, ze pewne jej przekazy, a przynajmniej interpretacje sa szkodliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ech, serce nie sluga :) troche Wam wspolczuje, nie do konca jestesmy w stanie zdecydowac, w kim sie zakochamy, ale ciesze sie, ze ja nie trafilam na jakiegos gleboko wierzacego katolika, co chodzi do kosciola w kazda niedziele itd. :) ja bym tego chyba w ktoryms momencie nie zniosla, ale to ja. Wam zycze wszystkiego najlepszego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niektórzy potrafią zmienić swoje przekonania dla miłości, znam takiego, co teraz ze swoją tępą dziewczyną łaz,i co niedziele do kościółka, bo ona tak chce. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja na szczescie mnie nie namawia zbyt natarczywie - czasem pyta, czy pojde z nia do kosciola - raz nawet poszedlem... nie wiem kiedy sie to powtorzy, bo sie w kosciele irytuje (diabel ze mnie wylazi ;P ) z milosci do niej powstrzymywalem sie przed skomentowaniem rzeczy, ktore mowil ksiadz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paulinka43
Jeśli Twoja dziewczyna jest osobą wierzącą to może Ty też byś mógł spróbować przejść na chrześcijanizm. Poprzez czytanie książek, które można kupić na stronie http://e-biblijna.pl/index.html możesz się zbliżyć do Boga. Warto spróbować, na pewno się nie zawiedziesz a i Twoja dziewczyna będzie zadowolona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×