Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dr jekyll and mr hide

DWIE STRONY OSOBOWOŚCI

Polecane posty

Gość dr jekyll and mr hide

Jak sobie radzić z samopoczucim które zmienia się jak w kalejdoskopie?... Chyba każdy kto jest w podobnej sytuacji zapewne domyśla się, że cała sytuacja spowodowana jest patologią w rodzinie... Kiedy w domu panuje spokuj i rodzice odzywają sie do siebie w znosny sposób, kiedy nie ma ochydnych kaleczących psychicznie wyzwisk i wywołujących dreszcze wrzasków... potrafie poradzic sobie z problemami. Jestem troche pozytywniej nastawiona do wszyskiego, czuje sie w miare pewna siebie, radze sobie z zadaniami, które są stawiane przede mną. Czasami nawet zaskocze kogoś ze tak dobrze poradziłam sobie z tym czy tamtym...I tak moze byc nawet przez dobrych pare tygodni.... ...az nie dojdzie o kolejnych klotni, wrzasków , płaczu, wykańczającej nerwy atmosfery... Wówczas dosłownie wszystko leci mi z rąk, nie potrafię sie na niczym skupić, zawodze przez to ludzi przed którymi jakiś czas temu sie wykazałam (pewnie dziwi ich ta nagła zmiana) a mi jest aż wstyd za siebie. Podczas takich chwil próbuję sobie przetłumaczyć ze nie jestem niczemu winna (bo to są niekonczace sie problemy miedzy rodzicami), staram się pocieszać ze nie jestem kims gorszym przez to ze słyszę słowa, jakich nikt nie chciał by usłyszeć w ustach swoich rodziców... Ale to wszystko na nic. Bo niby czuje sie po takiej "terapii" mniej obciążona, ale niestety... nadal wszystko wylatuje mi z rąk, nie potrafie zrobic najprostrzych czynnosci. Każde powierzone mi zadanie wydaje mi sie mega trudne i przez nerwy robie głupie błedy i ludzie myslą ze jestem niemyślącą ofermą... Slub dopiero za jakies 5 lat (w nieoficjalnych planach) takze tak szybko sie z domu nie wyprowadze ;) A skoro juz wspomnialam, to moj chlopak tez czesto "obrywa" ode mnie przez moje nerwy z byle powodu :( Niedawno zwolniłam sie z pracy, bo pewnie sami by mnie wywalili. Właśnie przez ta sytuacje ktora powraca w nieoczekiwanych momentach... :( Ateraz szukam kolejnej pracy....porażka POMOCY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dr jekyll and mr hide
przepraszam, tam powinno być "jakich nikt nie chciał by usłyszeć z ust swoich rodziców..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×