Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Alexsia

Życie po śmierci

Polecane posty

czy życie po życiu jak kto woli. Jak często zastanawiacie co jest po drugiej stronie? Czy reinkarnacja istnieje? Czy istnieje dusza i co się z nią dzieje po śmierci ciała? Czy MY to ciało czy MY to dusza? Wpisujcie się jaki jest wasz punkt widzenia. Dyskusja nie dla fanatycznych katolików wierzących w biblijne niebo i piekło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dll32
ciało to tylko płaszcz umrzesz - i staniesz sie duchem później znów cię tu przyslą i dostaniesz nowy płaszcz - nowe ciało i tak do usranej...no własnie czego? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skrajny_ matematyk
1. rzadko 2. nie 3. nie istnieje 4. my to ciało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. Często 2. Istnieje forma reinkarnacji, ale na nieco innych zasadach niż te powszechnie znane z religii buddyzmu 3. Dusza istnieje, po śmierci ciała zostaje od niego odłączona 4. MY to dusza, chwilowo zamknięta w ciele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja coraz bardziej utwierdzam
się w przekonaniu że "tam" nie ma już nic...Jedna wielka czarna dziura...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frk-099
zastanawiam sie, często myśle o śmierci w reinkarnację nie wierzę, jakieś to naiwne myślę, ze nie ma duszy zatem MY to CIAŁO to MY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dream a little dream
wierze w istnienie duszy i jej wedrowke- inaczej byloby bez sensu- za malo czasu na rozwoj po drugie energia nie ginie- wiec nasza zyciowa energia przeksztalca sie i ulatnia... polecam wedrowke dusz Newtona smieszne tez wydaje sie zalozenie ze tysiace osob klami w hipnozie opowiadajac o swiecie dusz- ale jak kto woli- nie mozna kogos zmusic do rozwoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli jak umieramy to poprostu znikamy na zawsze? czy nie zostaje po nas ślad? a co z tymi którzy poddają się hipnozie w której ich dusza pamięta poprzednie wcielenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frk-099
"smieszne tez wydaje sie zalozenie ze tysiace osob klami w hipnozie opowiadajac o swiecie dusz- ale jak kto woli- nie mozna kogos zmusic do rozwoju" Śmieszne wydaje mi się traktowanie wypowiedzi/relacji osób poddanych hipnozie, jako prawdy objawionej. To co mówi zahipnotyzowany należy traktować jako opis stanu jego umysłu a nie obiektywnej rzeczywistości. Jedynka z myślenia przyczynowo-skutkowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba jeszcze śpię bo nie
a kto ci gwarantował że ma być jakikolwiek sens? Tysiące osób w hipnozie mówi o wędrówce dusz... Różne rzeczy się słyszy tylko skąd pewność, że to nie mistyfikacja? Wierzyłam w to wszystko, ale ostatnio straciłam bliskich i gdyby coś tam było na pewno daliby mi jakiś znak... A tu zupełna pustka, nic, zupełnie nic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie, czy są jakiekolwiek oprócz hipnozy dowody na to że dusza istnieje po śnierci ciała? Dlaczego nie ma żadnego połączenia między życiem realnym a życiem duszy po śmierci ciała. Czy dusza oderwana od ciała zakładając że nie znika nie ma żadnej możliwości kontaktowania się z żyjącymi? Te wszystkie programy o ludziach którzy widzieli duchy lub swoich zmarłych bliskich którzy chciali im coś przekazać po śmierci zrobiły mi mętlik w głowie. Jakie ciekawe książki polecacie w tej materii - chętnie bym coś poczytała na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może dusza pozbawiona ciała jest również pozbawiona wszelkich emocji tzn pamieta swoje doczesne życie ale nie ma do niego żadnego stosunku, nie zachowują się uczucia do bliskich i dlatego dusza się z nimi nie kontaktuje bo po śmierci ciała a raczej umysłu są jej oni obojętni? Bardzo bym chciała wiedzieć ze po mojej śmierci będę mogła powiadomić bliskich że jest ok i żeby nie rozpaczali bo śmierć to nie koniec drogi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frk-099
Na gruncie nauki, w oparciu o całą jej metodologię nikt jak do tej chwili nie wykazał istnienia duszy, ani w ogóle tzw; metafizyki. Zapewne jeśli będziemy konsekwentni, musimy powiedzieć, że empiryczne dowodzenie w tym zakresie, nie jest w ogóle możliwe, bo nie można udowodnić istnienia czegoś poza naszym światem w oparciu o tenże świat. Dla chętnych pozostaje wiara...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dream a little dream
alexia- z 4share mozesz sciagnas wedrowka dusz- newton frk-09 to ze nawet intuicyjnie nie czujesz, ze masz dusze swiadczy o twoim stopniu rozwoju- poziom 1 i nie mowie tego zlosliwie bo wszyscy to przechodzimy, na wyzszych poziomach wiele rzeczy odbieramy intuicyjnie- np to kto jest nasza druga polowka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frk99 aleś ty ograniczony
przeciez cała nauka to odkrywanie , gdyby powiedziec ludziom twojej mentalności któzrzy zyli za czasów Mieszka I jak za tysiąc lat zmini sie swiat i jakie rzeczy powstana to by powiedzieli ze niemozliwe :) - a to zaledwie 1000 latek , co bedziemy wiedziec za 100 tysiecy lat albo za milion?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A po co ci dowód? Albo w to wierzysz, albo nie. Dusza, czy raczej samoświadomość istnieje w innym wymiarze i nie można jej dostrzec. Wyobraź sobie jak nasz świat trójwymiarowy postrzegałby ktoś żyjący w dwóch wymiarach. Tam gdzie my widzimy sześcian, on widzi kwadrat i dla niego jest to prawdziwy obraz rzeczy. W kwestii reinkarnacji - przyjmijmy, że mechanizm ewolucji działa również w sferze duchowej. Podczas życia uczymy się i zbieramy doświadczenia, rozwijamy się. Być może jedno życie to zbyt mało, dlatego powracamy w kolejnych zbierając coraz to nowsze doświadczenia. Świadomość ewoluuje stając się coraz mniej zależna od świata. W końcu nie potrzebuje się uczyć, staje się wyższą istotą i już nie wraca. Gdyby dusze zmarłych mogły bez problemów kontakować sie z żyjącymi to pewnie by to robiły. Widocznie nie jest to dla nich takie proste. Udaje się nielicznym, może zależy to od szczęścia, siły woli, mocy, szczególnych warunków lub miejsc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frk-099
Mylisz pojęcia. Ludzie czasów Mieszka, a tym bardziej ówcześni Słowianie nie mogli rozróżnić pomiędzy światem empirycznie poznawalnym a światem własnych wyobrażeń. Widzę, ze i Ty masz z tym problem. Mozesz mi zarzucić, że odrzucając wiarę sam siebie ograniczam, ale nie powinnaś/powinieneś mylić pojęć. I dalej; cała nauka to odkrywanie. Odkrywanie ale w ramach pewnych praw i w oparciu konkretne prawa. Zwróć uwagę, że 500 lat temu poszukiwaniem kamienia filozoficznego zajmowali się poważni uczeni. Potem z alchemii pozostała tylko chemia czyli zracjonalizowana NAUKA. Drugi przykład. Einstein odkrył to co odkrył poprzez rygorystyczne myślenie przyczynowo-skutkowe, stosując metodologię własciwą matematyce. Potem jego teoria została empirycznie potwierdzona, czy może pewne elementy jego teorii. Ale to już inna historia. Zatem współcześni Mieszkowi i tak nie rozróżnilby czy, samoczynnie otwierające się drzwi to magia czy nauka. Być może i my stan wiedzy i techniki potraktowalibyśmy jako czary ale nie czary to będą a wiedza o naturze i stosowanie tejże wiedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśńie -- INTUICJA. Musi mieć chyba coś wspólnego z duszą, jedni mają świetną intuicję inni wcale. Obserwuję to w najbliższym otoczeniu. Myślę że mam niesamowitą intuicję, już nieraz zauważyłam że jestem bardzo wyczulona na emocje i nastoje innych osób, dużo umiem wyczytać z wyrazu twarzy, często zdarza mi się w tym samym momencie myśleć o tym samym co mąż, tzn zaczynam poruszać jakiś temat a on jest w szoku bo właśńie o tym myślał i właśńie miał się na ten temat odezwać. Albo często mam tak że nagle przyjdzie mi myśl zeby zadzwonić do koleżanki czy znajomej z którą dawno nie rozmawiałam i częssto ona jest w szoku bo własnie miała też do mnie dzwonić. Jakoś tak ściągam ludzi myślami albo to oni myśląc o mnie ściągają moją uwagę na siebie - dziwne to wszystko. Chyba zaczynam bredzić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lenny84
alexsia:" Bardzo bym chciała wiedzieć ze po mojej śmierci będę mogła powiadomić bliskich że jest ok i żeby nie rozpaczali bo śmierć to nie koniec drogi" no coś ty , z tamtej strony nie da się przejść do tej, nikogo nie powiadomisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli już to nie intuicja
tylko telepatia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aint No Sunshine
mozna powiadomic ludzi- ale problem z tym ze sa opanowani przez rozpacz- dlatego latwiej jest dotrzec do dzieci lub we snie w ksiazce odpowiedzi na twoje pytania znajdziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co z tymi co przeżyli śmierć kliniczną. Gdyby dusza umierała to nie czuli by nic, a tak po śmierci ciała czują spokój, błogość, są pozbawieni jakichkolwiek emocji, ale coś jednak czują, są w stanie przekazać nam to po \"powrocie\" do swojego ciała. Widzą światło w tunelu - nie wiem może to mistyfikacja, ktoś kiedyś tak powiedział po śmierci klinicznej i teraz każdy kto ją przeżyje mówi to samo?! Jak byłam młodsza i czytałam sporo książek o tematyce fantastycznej to marzyło mi się móc wprowadzić sie w stan letargu i opuścić duszą (umysłem) swoje ciało tak tylko na parę minut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dream a little dream
moja kolezanka przezyla i od tamtej pory nie boi sie smierci a co do dowodow- czy zanim mielismy tomografy zeby sprawdzic zaklocenia w mozgu to choroby psychiczne- byly jedynie ,,wytworem umyslu''? zreszta do tej pory sa takie choroby , ktorych fizycznych elementow naukowcy nie sa w stanie wskazac- malo tego- czesto twierdza, ze leki jedynie zagluszaja chorego a nie lecza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JASNY GWINT
czy tutaj sa sami ateiści? podobno że Polska jest krajem chrzescijańskim,ale czytając wasze wpisy to aż ciarki po mnie przechodzą bo żaden z was ani nie wspomniał o życiu wiecznym po smierci,albo w wiecznym cudownym ogrodzie bozym albo przeciwieństwie czyli wiecznej udręce duszy "w piekle" gdzie nigdy nasza dusza nie dozna spokoju tylko ból i zgrzytanie zębów,ale to wszystko opisuje biblia, a nasze życie tutaj na ziemi kiedyż wcześniej lub póżniej dobiega końca i wtedy odpowiemy za "całokształt "naszego życia czy nam się to podoba czy nie,najprościej schować głowę w piach i udawać że to bzdety ale tak naprawdę to wszystko co nas otacza to BOżE dzieło bez dwóch zdań ,życzę wam byście mogli to zrozumieć nim będzie za póżno i zapłakana rodzina stanie nad waszym grobem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dddf
nie wiem czemu pieprzycie, ze dusza zyje po smierdzi przeciez to bajki :o idziesz do piachu i nie ma cie, jest koniec!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wierze w reinkarnacje, uważam ze czlowiek tak długo się reinkarnuje az naprawi wszystkie bledy tzn.teraz jestem osobą nieznośna, przeklinam i nie zachowuje sie super ale byc moze nie jest to moje pierwsze zycie bo potrafie sie zachowa w odpowiednich sytuacjach.. po prostu jak w którymś z kolei wcieleniu bede już dobra mila itd. to pewnie wtedy po smierci pojde do nieba.. a moze do piekla jesl sie nie zmienie? trudne to wszystko..;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dream a little dream
jasny- przeciez NAPISANE JASNO Dyskusja nie dla fanatycznych katolików wierzących w biblijne niebo i piekło nie jestem ateistka i wierze w wedrowke dusz bo widze ze tobie to albo biale albo czarne od razu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×