Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

krejzol

FRANCUSKI

Polecane posty

Gość Sepulka
Nieprawda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość francusssska
"j'adore"toi jest niepoprawne... mowi sie "je t'adore" :P j'adore -uwielbiam, adorer -uwielbiac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sepulka
Exactement. Skad jestes, francusssska? jesli mozna zapytac? Ja z Alzacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Esilla
jednak najładniej brzmi je t'aime , "ja Cię kocham'' ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Esilla
może autorce chodziło o tytuł jednej z piosenek Kate Ryan ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość francusssska
Hej Sepulka! Pozdrawiam Alzacje! Jestem z Rhône-Alpes, ale mieszkalam przez rok w Strasbourgu... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sepulka
A ja bylam w Lyonie, ale tylko dwa dni, za to od trzech lat spedzam wakacje pod Saint-Etienne! To znaczy jezeli zbiory malin mozna nazwac wakacjami ;) A w Strasbourgu mieszkalas w jakims cité U, czy na wlasnym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość francusssska
Mieszkalam w FEC-u, nie wiem czy kojarzysz, to katolicki (tylko z nazwy) akademik, ktory miesci sie w samym centrum miasta, przy placu St Etienne. Eh co to byl rok! A ty jestes ze Strasbourga? Eh, zawsze jak tam wracam, to wybieram sie na tarte flambe... mniam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sepulka
Do Flam'sa? tarte à volonté? mmmmmmm... :) Tak, ze Strasbourga (uwielbiam to miasto!), tez z centrum, chociaz blizej Parlamentu, biegam po Orangerie jak mam natchnienie. A gdzie Ci sie bardziej podoba? W Strasbourgu czy w Lyonie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość francusssska
Jak juz, to wpadam do Les Brasseurs na happy hour... uwielbiam ich piwko "domowe" - palone:) Lubie Lyon, ale po Strasbourgu zostal mi sentyment. To bardzo rozne miasta. Lyon jest duzo wiekszy, wiec dzieje sie wiecej, a w Strasbourgu lubie rowery i fakt, ze wszedzie jest blisko. No i miasto jest urocze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sepulka
No i zycie na granicy ciekawe, na zakupy niedaleko i do Baden-Baden :) A tak z innej beczki, przestawilas sie na francuska klawiature? Bo ja sie na przyklad tak dobrze przestawilam, ze jak przyjezdzam do Polski, to nic nie moge napisac, bo mi sie wszedzie "w" i "q" wstawiaja, nie mowiac juz o tym, ze nie moge znalezc kropki, koszmar jakis :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość francusssska
Hehehe, to mnie zawsze kosztuje pare dni nerwowego "przestawiania sie" na normalna klawiature ;)) No a wracajac do Strasbourga to jeszcze jedna rzecz jest dobra... Blizej do Polski. Jakbym chciala jechac samochodem z Lyonu to robi sie kilkudniowa wyprawa. Straszna mordega... jak dobrze, ze wymyslili tanie loty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sepulka
Nawet mi nie mow, ja na poczatku mieszkalam w Tuluzie, 2200 km od domciu, 2 dni jechania... a stad mam tylko 1000 i jak rano ruszam, to wieczorem dojezdzam. A we Francji juz chyba blizej Polski mieszkac nie mozna, no chyba ze na moscie przed Kehl :) Ale Lyon tez fajny, tylko autostrady jakies pofyrtane, jade sobie jade, a tu nagle tunel i: w prawo Paris, prosto Paris i w lewo Paris. Co sie nabladzilam, to moje, nagle mnie z autostrady na stare miasto wyrzucilo... Ale i tak nic nie przebije Brukseli, bo tam to w ogole drogowskazow nie ma, a z miasta to wyjezdzalam przez jakis las... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość francusssska
Brukseli nie znam. W Lyonie, rzeczywiscie w latach 60 walneli komunikacyjne "dzielo sztuki" - obwodnice w centrum miasta! Trudno sie na niej polapac w kierunkach... nie mowiac o tym, ze Lyonczycy jezdza jak wariaci. Mowi sie, ze jak chce sie odnowic samochod za pieniadze ubezbieczyciela, to najlepiej pojechac pojezdzic sobie po Lyonie ... Ja tam ostatnio przesiadlam sie na rower, heh, ale przy tej pogodzie, to chyba nie potrwa to dlugo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehh.. ja sie 3 rok ucze francuskiego i jak dla mnie to czarna magia ;) Francuzi maja za duzo czasów te wszystkie passe compose, simple czy jeszcze niewiadomo jakie :O ehhh.... i na co mi to było ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość francusssska
to pewnie dlatego Francuzi sa tak ciency w jezykach obcych... Musza sobie wczesniej poradzic z wlasnym, :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sepulka
Ja tez na rower, jak na strasbourgeoise przystalo, twardo cala zime wytrzymalam, chociaz raz na sniegu fiknelam fikolka, rower gdzies polecial, a ja prosto w ramiona jakiegos faceta (nawet przystojny byl :-P), co mi sie takie smieszne wydalo, ze zaczelam sie smiac i nie moglam przestac, a on sie na mnie jak na szurnieta gapil i tylko pytal, czy tout va bien ;) Ale i tak wole na rowerze niz autem, zwlaszcza po centrum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sepulka
A radzic to oni sobie zupelnie nie radza. Znam jedna tylko osobe w tym kraju, ktora zna WSZYSTKIE czasy (nawet subjonctif passé) i nigdy nie robi bledow w pismie, ale to Polak, ktory po prostu wzial i sie nauczyl :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sepulka
Nie poddawaj sie cherry, jak juz wejdzie w glowe to siedzi, trzeba troche telewizji poogladac albo radia po francusku posluchac, to ani sie obejrzysz, a bedziesz po francusku zasuwac lepiej niz Francuz. :) bon, bonne nuit, ja juz znikam bo pranie robie, tak mnie jakos zawsze przed polnoca nachodzi :-P a+

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość francusssska
Ci Francuzi! Nie znaja wlasnego jezyka i to poczucie humoru tez dziwne maja! Nie te same rzeczy ich smiesza co nas... :) no coz... ide pomyslec na ten temat w loziu:) bonne nuit!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×