Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zamotanka

winda

Polecane posty

Gość zamotanka
no chyba nie buuuuuuuuuuu A moze ktoś mial taka podobna sytuacje, ludzie pomóżcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AlinA.
Skoro się niedawno wprowadził, to upiecz jakieś ciacho i idź do niego z oficjalnym powitaniem. Na pewno Cię wówczas zaprosi na kawę i dalej się już jakos potoczy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wówczas
Ja zawsze zapraszam na kawę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
AlinA fajny pomysl i nie trzeba by bylo czatowac na niego, ale mnie mimo wieku paralizuje niesmialosc w takich sytuacjach i co tu zrobic. Wówczas ale jak zapraszasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wówczas
Jak? Na pewno. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
wówczas ale jestes ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
Nadal nic sie nie zmienilo :( Nabieram odwagi, zeby normalnie jak w tej reklamie, zapukac do jego drzwi i sie wprosic na kawe czy cus, no bo czekac az spotkamy sie w windzie, to tak jak na wygrana w totka. Co myslicie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
Pół dupki no tak, ale jeszcze jeden problem wystapil, o ktorym nie wiedzialam, a w zasadzie nawet dwa, bo - on mieszka owszem pietro wyzej, ale na tym pietrze sa 3 mieszkania i mi sie wydawalo, ze w moim pionie, ale po dzisiejszym wierceniu juz stracilam pewnosc, ktore to w koncu jest mieszkanie. A druga sprawa, to taka ze ja wg takich niejasnych przeslanek uznalam, ze on jest samotny, ale reki bym sobie uciac nie dala. No i co teraz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanko...
...:D Odpuść sobie to ciasto:D Leć ze śmieciem! Też jestem po 30-stce, ale takich akcji nie miałam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
niedawno jechala do niego jakas ciocia i bala sie wsiasc do windy, to mi powiedziala, bo tez jechalam, ze mieszka tam jej branek, bo kupil mieszkanie, czyli po tym uznalam, ze sam mieszka, bo inaczej moze powiedzialaby , ze kupili. No i ja wtedy powiedzialam, ze ja tez kupilam. A z tym podwiezieniem, to moze i by wygladalo na grzecznosc, gdybym wychodzac z klatki skrecila w kierunku miasta, a ja dokladnie odwrotnie, wiec tu jakos tak nie do konca uzasadniona by byla jego propozycja grzecznosciowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
do zamotanko... nie masz takich akcji, to chyba dobrze :) ale Ty pewnie mezatka i glodnego nie zrozumiesz, czy sie myle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooooooooooooooossssi
A ja na twoim miejscu czekalabym jednak na tą windę :) i powiedzialabym: Dzien dobry, a dzis przypadkiem nie jedziesz tez do miasta, bo tym razem ja akurat w tym kierunku. I usmiech :) I moim zdaniem gadulec potoczy sie sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
Ja wiem winda najbezpieczniejsza, ale jak dlugo trezba bedzie czekac na ten los tego nikt nie wie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanko...
Nie mam takich akcji :D to prawda. Ale nie jestem mężatką. Nie gniewaj się, jak czasem coś złośliwego napiszę :) Kibicuję Ci całym sercem, pięta i czołem! :D Bawi mnie to i tyle :D Ale pozytywnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
dzieki zamotanko... musze cokolwiek zrobic, no musze. W zasadzie to tez moge isc do niego pozyczyc mlotek czy inne takie cuda techniki, w koncu on jest na etapie remontu. Tylko teraz czy trafie do odpowiedniego mieszkania. Narzie ide spac, moze jutro zjedziemy razem winda ;) Milej nocki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanko...
Nie myśl o tym, to na bank tak będzie :D Śledzę Twoje losy z wypiekami na twarzy! Jak serial! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
A wiec znow jestem, z nowymi newsami, choc w tresci nie beda mialy oczekiwanego zakonczenia, bo... zaczelam wychodzic z domu duuuuuuuuzo czesciej niz zwykle i nic. Wczoraj mialam taki napad odwagi, zeby jednak isc do niego i zapytac o mozliwosc podwiezienia, bo faktycznie spieszylam sie do dentysty, no ale powstrzymaly mnie niedociagniecia w wygladzie, a konkretnie nie dosc perfekcyjnie zrobione paznokcie, wiem zalezy mi dlatego przesadzam, no ale jednak przez to nie poszlam. W ogole wiecie co, bardzo ciesze sie, ze czytacie, sledzicie nadal moj temat 🌻 to jest dla mnie wrecz mobliizujące, zeby tego sasiada jakos przyciagnac do siebie ;) U samego sasiada to moze tyle sie zmienilo, ze przestal wiercic, ciekawa jestem czy on tez w jakikolwiek sposob jeszcze mnie wypatruje czy juz nie. W chwilach zwatpienia wydaje mi sie, ze niebardzo, bo przeciez wtedy wpadlibysmy na siebie, a nic takiego sie nie zdaza. Moze jutro, albo dzisiaj, mam troche smieci do wyrzucenia hihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
hihi nie ma obawy, ja tak cos duzo przerabiam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj zamotanko, sledze twój topic i tak czekam z niecierpliwośćią aż w koncu napiszesz \"spotkalismy się\", \"wpadłam na niego\" czy cus a tu dalej nic :( oj wez sie dziewczyno w garsc i zastukaj do niego w koncu ;) niech ta akcja dalej się jakoś rozwinie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
Nie wiem dziewczyny czy sledzicie jeszcze moj temat. Nic sie nie wydarzylo ciagle w sprawie sasiada :( ale dzisiaj kolezanka podpowiedziala mi rozwiazanie dosc bezbolesne, ale takie jak dla mnie troche no szczeniackie, a my juz mocno dorosli. A mianowicie chodzi o to, zeby mu wsadzic do skrzynki pocztowej karteczke z zaproszeniem na kawke we dwoje, z podpisem sasiadka z windy, czy tez sasiadka i tu nr pietra i mieszkania. Po imieniu mnie nie zna, ja jego zreszta tez. Probowalam znależć spis lokatorow ale nie ma grr, a na domofonach sa same numery tez grrrrr. No wiec co myslicie o tym rozwiazaniu? bo po mlotekjednak nie mam odwagi isc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
doradzcie jeszcze cos, ale miejcie na uwadze, ze jestem malo odwazna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okokoko
w takim tempie on bedzie mial zone a Ty ddalej ebdziesz sama, dziewczyno ile masz alt zeby sie bawic w takie podchody? ile czau minelo jak zalozylas ten temat, i nic dalej to samo, czekaj dalej moze za kilka meisiecy znowu sie spotkacie w windzie, albo on kogos pozna a potem bedziesz sobie plula w brode ze tak dlugo czekalas, idz pozycz soli albo czegos innego, oddasz i znowu go zobaczysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
okokoko masz racje, a w cholere co on sobie pomysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobrze ci pisza !!!! Idz do niego .!!!!! inaczej on sobie kogos znajdzie!!! ALbo zobaczy jak latasz z workami na smieci i pomysli ze jakas maniaczka jestes albo jakas kura domowa co tylko o sprzataniu mysli.nawal make-up delikatnie i idz do niego.znajdz pretekst.popros o cos -albo po prostu powiedz ,ze wiesz ze jest nowy i chcesz go poznac.......NIE TAKI DIABEL STRASZNY a jak facet nie zalapie tzn ze nie kumaty koles i dasz sobie na luz.....czekam na dalsze posty..................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamotanka
no nie spotkalam, jak na zlosc innych spotykam caly czas, jego nie. Chcetnie bym poszla juz teraz ale musze czekac na wizyte u fryzjera, jeszcze tydzien. Nawet z minimalnymi odrostami nie moge mu sie pokazac na oczy. No ale przez ten tydzien zbieram odwage. Juz zdecydowalam, ze pojde do niego. Dzieki Wam oczywiscie :) Pożniej w razie czego bede wiedziala do kogo miec pretensje :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×