Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość vmmxmxkksa

jak pogodzic sie z mezem?????

Polecane posty

Gość vmmxmxkksa

moj maz jak sie o cos pokloci to potrafi tygodniami nie gadac ze mna a powod dla mnie błachy jak sie probowalam przymilac to sie odsuwal macie pomysl jak sie pogodzic??/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bosze mam podobnie
nie trwa to tygodniami ale sie obraza jak 5-letnie dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bosze mam podobnie
a do tego brak komunikacji z jego strony nie pomaga zbyt wiele... mamy kontakt mailowy i tak sobie wszystko mowimy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnie mnie mnie
zapakowac mu tornister i podac bez slowa... moze zrozumie aluzje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alicja 33 lata
mój się upiera drązy, wypytuje a ja się wsciekam strasznie i potem sie nie mam ochoty odzywac i milczymy, dąsam sie , płacze nawet.A potem rozmawiamy np jak film leci albo cos komentujemy albo o cos zapytam i sie wtedy zapomina ze była cisza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podziwiam Was.Ja bym nie wytrzymała i przy nadarzającej się okazji(gdyby wina była jego)też bym się obraziła śmiertelnie by pokazać jak druga strona się z tym czuje.Wiem,że to głupi pomysł ale ja jestem przewrotna:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u nas obrażanie nie trwa
dłużej niż 5 min. po prostu popatrzymy na siebie prosto w oczy i wybuchamy śmiechem:) albo go po prostu na sile przytulam, czasem łaskocze i to jakoś rozładowuje napięcie;) osotanio postawiłam przed nim pluszaka;) oczywiście takiego wyjątkowego którego podarował mi z bardzo wyjątkowej okazji, to też na tyle rozładowało sytuacje, że się oboje śmialiśmy zamiast dąsać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bosze mam podobnie
ciezko jak diabli, psychologicznie czlowiek wysiada...pakowalam walizy juz kilka razy...ale jak sie kogos kocha, to ciezko odejsc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnnkakkaka
wlasnie to jest najgorsze jak ktos cie olewa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
{ Wiem,że to głupi pomysł ale ja jestem przewrotna } To akurat u was jest typowe a nie głupie.. :D Ja tam w wieku 42 lat już sobie darowałem rozgryzania niuansów płci,za tępy jestem na to. :o A do autorki.. rzuć go.. ma nadal z pięć lat.. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnaamamama
kurcze rzucic??? bez sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×