Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

gruby miś

nowa podłoga! nie deptać!!!

Polecane posty

Zdjęcie będzie, ale jak Donia da, bo ja rozwlaiłąm aparat (obiektyw się nie wysówa, po upadku z szafki - w etui :O ) A pisac nie pozwolę! :P Będę ją miała tylko dla siebie :classic_cool::P:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak się nie chce wysónąć, to może w końcu się wysunie ;) :) Uciekam do fryzjera :D O tydzień za późno, ale lepiej późno, niż później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JAaga, właśnie coś mi się nie zgadzałoz tym obiektwem :D , ale ja jestem ostatnio trochę zmęczona...i jeszcze dysleksja :P:D Wybaczysz? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No jak tu nie wybaczyć? :) Nikt zresztą nie pobije nauczycielki matematyki mojego syna, która w dzienniku elektronicznym wpisała kategorię oceny: Kartkufka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No co jest? :( Depresja jesienna was dopadła? Idziecie ze mną na basen?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdecydowanie dopadła :o możebym na basen poszła, ale kto zostanie z trollstwem? chorym trollstwem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:D Do fryzjera też powinnam iśc.. i.. zdaje się, że Smerfetkę trzeba by było w końcu przyciąć.. ;) buźka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Biedny miś :( Ja juz mam to za sobą chwilowo, jeszcze tylko 2 dawki antybiotyku. Misiu to w przyszłą środę ja zostane z trollikami, a ty pójdziesz za mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Majorek 🖐️ A ja u fryzjera w końcu nie byłam, bo za długo musiałabym czekać :( Jutro tez nie mam czasu bo wywiadówka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w przyszłą środę, to z nikim się nie zamieniam! zosia ma pasowanie na ucznia, a ja na kierowcę :D tzn. kolejny egzamin... karolka sylwi też chora :( z wysoką gorączką, więc i o nich myślcie ciepło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczęta :) Dawno mnie nie było... nie było czasu i możliwości. Zaliczyliśmy anginę Maksia, remont w kuchni (jeszcze nie koniec), przesiadłam się w międzyczasie z kompa na lapka (jeszcze go oswajam). Ja wychodzę z jelitówki, dobrze że Maksia wywieźliśmy do babci (z powodu remontu i dochodzenia do siebie po anginie) to go ta przyjemność ominie. Buziaki dla wszystkich, a w szczególności dla chorowitych i potrójnych. Usłyszałam kilka dni temu po raz pierwszy tekst \"nie lubię mamy\"... Podczas usypiania nie pozwoliłam jeździć po sobie autkiem. Oczywiście zaraz się się z tego wycofał - \"pepacham mamo, lubię mamę, lubię\", bo powiedziałam, że jk mnie nie lubi to sobie idę, i już w chwili kiedy to mówiłam, zdałam sobie sprawę, że nie to powinnam powiedzieć :( Ale mnie muli, idę się położyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla wszystkich chorowitków 😘:) Gosza, buziakuję. Lapki są fajne :) Zwłaszcza, jeśli się nie psują ;):D Czyli nie fujsiemens ;):D Misiu, nie mam planów na najbliższą środę, to wezmę trolliki :D Niech się Jaś przyzwyczaja do inwazji :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosikka, myślałam, żebyście jutro, w drodze powrotnej od teściowej wpadli na obiadek :) ale niestety, od 15 do 17 mam dwie ostatnie godz. jazdy przed egzaminem... więc najwcześniej mogłabym Was na 18.15 zaprosić na obiadokolacje... nie mogłaś doni pokierunkować przelotem przez brwinów??? ze środą... damy radę! a propo\'s \"damy radę\", szukałam czegoś tam z \"bob budowniczy*\" i znalazłam spodnie: \"spodenki mają mnóstwo kieszonek i innych mankamentów\" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ A moja koleżanka z pracy kiedyś chwaliła się, że ma \"iluminację norek\" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu, juz po ptokach :O Ale Dasia i tak była śpiąca, a oni po dużym obiedzie.... :D Fajny temat podjęłyscie, choć w tej chwili nie pamiętam takich \"podobieństw\" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O Gosikka podobieństw mnóstwo ;) Jak sie współpracuje z ludźmi to nie ma problemu: perypetie miasta, pelisy ubezpieczeniowe... ;) A jak Donia ? Ucałowałaś ja od nas? Misiu jak ostatnie jazdy? Nie bedę trzymać kciuków, bo ostatnio nic nie dały :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jutro od dziesiątej :) jestem gotowa...strasznie dużo nerwów mnie kosztowało, ale już jestem gotowa zdać ten egzamin, sąsiad instruktor zesłany przez niebo! w ciągu 22. godzin nauczył mnie więcej, niż wcześniejsi w dwa razy dłuższym czasie... ale mam juz wyjeżdżone koło 90. godzin i czuję, że mogę zdać i jeździć, byle jeszcze OKOLICZNOŚCI byłu sprzyjające :p wczoraj miałm 2 ostatnie godz. doszkalania :) zbyszek pyta: to gdzie jedziemy? a ja mu na to: pokaż mi największe pułapki tras egzaminacyjnych... dużo ich, wybrany przez misia ośrodek nie należy do najłatwiejszych 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krejzolkaimiś
🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pokazałam :D zdałam! zdałam! :D gosikka, ale za 3. nie 2. razem ;) egzamin pikuś w porównaniu ze stresem dojazdu... chyba kierowca pks się "taxi" naoglądał cudem zdążyłam na egzamin! egzaminator mało rozmowny, taki borsukowaty, ale życzliwy jedyny mój problem na trasie, czasem silnik zgasł i jak stało się to TRZECI RAZ byłam pewna, że po egzaminie, dojechałam do ośrodka, a on mi gratuluje zdanego egzaminu pytam o to gaśnięcie... a on mi na to, że nie spodowało zakłóceń w ruchu drogowym, nie miało wpływu na płynność jazdy, więc ok! muszę ochłonąć :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu, to coś mi się pomerdało :P Brawa dla Misia! I faaalaaaaa! No! Zuch dziewczyna! 😘:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu gratulacje, nareszcie! Mąż juz zakupił ci nowy samochód?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu, wielkie gratulacje!!! No i jesteś pani driver :D A jak tam Twoja pasowana dziś uczennica?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, nie kupił, ale obiecał ignisa oddać do generalnego... czyszczenia :D bo brudny jak siedem smoków w środku i będzie mój, tzn formalnie jeszcze w laesingu, ale byle do wiosny ;) ignis całkiem może być, choć domagam się takiej fajnej toyotki siedmiomiejsceowej :) a teraz długa wersja dzisiejszego dnia misia, dla tych, co szybko czytają, bo inaczej szkoda czasu ;) wypiłam piwo, mogę pisać :p 7.45 - załadowałam krzysiowi wszystkie dzieci do samochodu, powiózł dziewczynki do szkoły, a z chłopakami budowa i hurtownie 8.02 - wychodzę z domu na a utobus 8.15, którym zwykle dojeżdżałam do skrzyżowania łopuszańskiej z jerozolimskimi tak, by szybko się przesiąść w 189 i dojechać na radarową i łączny dojazd \"normalnie\" trwa ok. godziny :) 8.20 podjeżdża moj już troszkę spóźniony autobys, spoko, mam czas ;-) dojeżdżamy do pruszkowa... korek, okropny korek, spoko mamy czas, ale pierwszy nerwowy telefon do krzysia :-) jedziemy dalej, wooooooolno... przez myśl mi przeszło \"wysiądź, biegnij na wkd (kolejka) zignorowałam tę myśl, głupio!!! za chwilę już wiemy co się stało, dwie godziny wcześniej, w miejscu gdzie mam się przesiadać wypadek dwóch ciężarówek i korek do łopuszańskiej... teraz już nie mam wyjście, jadę i modlę się, by zdążyć! dobrze po 9. telefon od krzysia, z nr. Word, zadzwoń i spytaj, co dalej! jeszcze tam nie dzwonię, jeszcze trochę czasu, kierowca pks mknie po boboczu i oznajmia wszystkim, że jedziemy \"turystycznie\" a to znaczy, że nagle zmienia trasę wyznaczoną i pruje jakby się \"taxi\" naoglądał maleńkimi bocznymi uliczkami piastowa, a później ursusa :lol: w końcu znów dojeżdża do jerozolimskich, stoi by skręcić w lewo i widzimy jakieś 50metrów dalej drugi pks grodzisk, \"nasz\" kierowca dzwoni do tamtego, rozmawiają chwilę, \"nasz kierowca turystyczny\" wyprzedził właśnie poprzedni kurs, który planowo ruszył 50 minut wcześniej! 9.40 dzwonię do wordu, co w mojej sytuacji... nie jest najgorzej: jak spóźnię się tylko na czytanie listy, nic się nie dzieje, natomiast, gdy mnie wyczytają jako wylosowaną do egzaminu, to po ptokach :( opłata 55 zeta i czekanie na następny termin... kierowca wymyśla następny objazd: skręcił w prawo i znów po opłotkach... z daleka widzę, jedzie wkd :mrgreen: wypuszcza mnie na przejeździe, jadę na gapę dwa przystanki, jestem na łopuszańskiej, już całkiem blisko! podjeżdża autobus, nie całkiem mi pasuje, ale wsiadam, nie mam biletu, kierowca nie sprzeda, bo spóźniony, miły chłopiec sprzedaje mi jakieś swoje bilety mówiąc, że stare i nie wie, czy aktualne, ale kasownik je pożera :lol: luzik mam 5 minut! biegnę, wysiadło mi kolano... 10.00 jestem na terenie word, pierwsze emocje puszczają, lista juz sprawdzona, ale proszę egzaminatora, by i mnie odhaczył, nie ma mnie na liście? niemożliwe??? o jest pani, na drugiej stronie! uff... przepraszamy państwa, mamy opóźnienia, z poprzedniej grupy zostało jeszcze 8 osób... super :D zjadam kawałek snicersa, zwykle nie jem takich rzeczy, ale na forum \"prawo jazdy\" było, kto zjada snicersa, ten zdaje ;) no to się przemogłam! i czytają kolejno osoby z poprzedniej grupy, nie minęła godzinka, wyczytali mnie! o super, dwa poprzednie razy ostatnia, dziś chyba pierwsza z grupy? dobra, jest dowód, jest i egzaminator ;) borsukowaty taki, ale mam zrobić na nim wrażenie spokojnej i opanowanej :classic_cool: he, he, opowiadam mu o kierowcy pks itd. placyk świetnie, o ale mam problem, wiem, że samochód ma zużyte sprzęgło... już raz mi zgasł, jesze na łuku, ale tam, gdzie zmieniałam na wsteczny, chyba nie zauważył??? wcale nie jestem spokojna i opanowana! drży (drży? skacze!!!) mi prawa noga, no lata jak głupia, a ja nic z tym nie umiem zrobić! o kursze, nie fajnie, włączam się do ruchu, nie jest lepiej, dobrze, że to nie ta od sprzęgła ;-) o, tak jak ćwiczyłam wszystko pod kontrolą, zawracanie, parkowanie, drugi raz gaśnie po zaparkowaniu, wszystko w pobliżu ośrodka, noga przestała latać, dalej może być już tylko lepiej! jadę i jest ok! kilka sytuacji trudniejszych, ale nie jest źle ;) ma jakieś drobne uwagi, ale jadę dalej, już tyle czasu, jest szansa i pyk! zgasł! trudno, starałam się, szybko myk, jedziemy dalej, już pełen luzik i tak miło, że nie kazał się przesiąść, na rondzie w prawo, potem za budynkiem do ośrodka, proszę zaparkować koło tamtych samochodów, nie tak szybko, proszę wykonywać polecenia, czy kazałem już wyłączyć silnik? proszę włączyć jeszcze raz, tak teraz wyłączyć, opłacało się pani biec, gratuluję zdanego egzaminu! niemożliwe, tyle razy zgasło i zdałam? nie spowodowała pani zagrożenia w ruchu, ani nawet opóźnienia, opuściła pani skrzyżowanie płynnie, egzami zaliczony :D no i fajnie :) a zosia pasowanie ma jutro, mała dezinformacja na stronie internetowej szkoły ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu!!! Ignisa (niezajeżdżonego) to my byśmy chętnie odkupili w okolicach wiosny :D Masz jeszcze jednego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×