Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

plyna ryby plyna

Plan dnia

Polecane posty

Gość a oto streszczenia
w moim mieście też inwazja czerwonych baloników :O wszystko oczywiście stylowe i gustowne :P i jeszcze czerwone lampki choinkowe ułożone w serduszka :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecie co jest najgorsze? Jak się jakiś chłopak (w szkole:D) serio kocha potajemnie, to i tak ostatecznie nie da walentynki! Chamstwo w biały dzień :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ill ja tez nalezalam do tych przecietniaczek ktore nie dostawaly kartek:) Eh...:) Haris->mialam dokladnie to samo odczucie. Tyle ze mi sie przypomnialo w domu przy kolacji -dieta cud :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To teraz Wam coś powiem, wiecie żebyście umarłu z zazdrości :classic_cool: Jeden taki w gimnazjum pisał mi listy miłosne z wierszami (!) Byłam jego muzą i aniołem :D I jak się teraz czujecie?? :classic_cool: A wracając do kartek wrzucanych na korytarzu, same sobie z kumpelami wrzucałyśmy te kartki nawzajem:D Ale każda w gruncie rzeczy marzyła żeby dostać "prawdziwa " walentynkę od przystojniaka ze starszej klasy:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nefrytowakotka---> Może koleżanki "kochają inaczej" :) Grunt to być tolerancyjnym, przeciez każda miłośc jest piękna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, kto nie miał wielbiciela... ale ci wielbiciele, którzy spuszczali łomot na korytarzu w zwykłe dni - łomot oczywiście w ramach wielkiej miłości, kto się lubi ten wyrywa włosy i wbija szpile w tyłek - jakoś w walentynki tracili na swojej aktywności. Taki jeden, latał za mną cały rok, ale kartki to nie wysłał, cap jeden :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skubanek
Dzisiaj są walentynki? hmm.. no tak - mój mąż rano dał mi buzi i powiedział - "to był twoj prezent na walentynki" .. ;-) :-P osobiście nie obchodzę od wielu lat.. hehe, ale w czasach podst czekałam na kartki, a jakże.. wiecie co, kochane - stara dupa ze mnie, zamężna - i co? dzisiaj czekam na smsa.. z bólem serca i wiem, ż ego nie dostanę.. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×