Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KOASDVUBH

KOREPETYCJE

Polecane posty

Gość KOASDVUBH
"wiem najlepiej", skąd tyle jadu w tobie? nie zaśmiecaj mojego wątku ok? idź wyżywać się gdzie indziej, a najlepiej weź się po prostu za robotę... co do kasy to wiem, że na początek będę brać myślę 30 zł. W drugim roku więcej. Tak dla zachęty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOASDVUBH
Angelica, jak miło, że są licealisci którzy już sami mogą dawać korepetycje :) powodzenia. Czy masz dużo korepetytantów? I który rok dajesz korepetycje? No właśnie, po jakim czasie powinnam mieć już sporą grupkę? Jask mysłicie>?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksksllL
Wiesz, z odrabianiem to cienka sprawa i tu trzeba dyplomacji. Tzn na poczatku mowisz, ze oczywiscie moze sie zdarzyc, ale szukacie zawsze terminu zeby to odrobic. Z maturzystami jest najprościej, bo oni maja widmo mauty na karku i wystarczy, ze przypomnisz, jak malo zostalo czasu a jak duzo jest do zrobienia. Ale w praktyce to zależy od człowieka i charakteru, niektórzy tylko szukają pretekstu, żeby nie przyjść. Tu uważaj, bo się zdarza, że młodzian bierze kasę, a tobie ściemnia że nie może przyjść. Więc telefon miły grzeczny, jednakowoż kontrolny do rodziców, czy wiedzą, jak to się powtarza. Z rodzicami, pamiętaj, że jesteś siłą usługową, płatną, więc nie możesz rozmawiać tonem nauczyciela w szkole, to są twoim klienci. Z drugiej strony, jak młoda osoba nic nie umie a matura za pasem, warto to jednak grzecznie zasugerować - trzeba byc uczciwym. Natomiast wiesz, są tacy osobnicy, którzy będą się pokazywać co trzecie zajęcia - i takim się się mówi, że jak jeszcze raz nie przyjdzie, ty rezygnujesz. I rezygnujesz faktycznie. W tej branży licz się z ogromną fluktuacją, ludzie przychodzą i odchodzą, kontynuacja jest rzadko. No ja w zawodzie już długo i przeszłam przez prawie wszystko, co się łaczy z bycie lektorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaczęłam około pół roku temu. Na ten czas mam jedną "uczennicę", z którą jednak spotykam się dość często, nawet ok 4 razy w tygodniu:) A poza tym szkoła, dodatkowe zajęcia też jednak zabierają czas, więc szczerze to ledwo wyrabiam. No, ale jak jest okazja do zarobku to trzeba korszytać, na pewno nie zawalam z tego powodu szkoły:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOASDVUBH
ksksllL: no właśnie obawiam się najbardziej takich co 3 zajęcia. Po jakim czasie miałaś już powiedzmy 10 korepetytantów na rok? Bo ja tylu bym chciała na początek mieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksksllL
To jest bardzo niestabilny i niepewny zarobek i ja szczerze mówiąc wolę kursy zlecone, te się przynajmniej odbywają. Poza tym, stawki poszły w dół, w tej chwili na kursach w firmach zarabiam 50-60 zł. Za taką rzadko kto przyjdzie na korepetycje, chyba biznesmen. Ludzie się wręcz wkurzają, jak dzwonią a tym im mówisz: 45 zł. Drą na ciebie buzię: a dlaczego tak drogoooo???? No i przepytają cię na okoliczność kwalifikacji, potem chcieliby żebyś oczywiście dojeżdżała i to najlepiej godzina 20, ja sugerujesz, że z dojazdem to drożej będzie, słyszysz: no, bilet kosztuje 2,5. Powiem szczerze: biorę lekcje bardzo rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOASDVUBH
u mnie problem dojazdu odpada, bo mieszkam w niedużym mieście gdzie wszyscy mają samochody (a młodzież najlepsze :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksksllL
Ja mieszkam w duzym mieście i zawsze miałam problem ze znalezieniem lekcji, bo nie jeżdziłam do ucznia, tudzież ceniłam swój czas. No i ja bazowałam na ogłoszeniach. A ogłoszenia są i takie: 15 zł / h z dojazdem. Myślę że jest łatwiej jak sie bazuje na własnych kontaktach, mów wszędzie na około, że dajesz lekcje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksksllL
No to pytanie, jakie jest nasycenie rynku w tym środowisku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOASDVUBH
no właśnie rozpowiadam, i wstępnie już mam kilka osób chętnych, nawet od teraz, dlatego tak się dopytuję. Jeśkli chodzi o uczniów to z tego co wiem jest trochę tych chętnych na korepetycje, mimo że są też nauczyciele chętni do dawania lekcji. Wiem też, że rodzice nie chcą płacić za lekcje komuś kto nie uczy w szkole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mx20
Przede wszstkim zamieść ogłoszenie, że dajesz korepetycje (na przykład http://www.korepetycje.pl/) i czekaj na telefony. Zacznij od górnych cen, jeśli nie ma chętbych to powoli schodź na dół. Pozdrawiam, Marek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×