Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niezbytwazne

Ana

Polecane posty

Gość niedobra ciotka
no a wczesniej, jak niby taka gruba byłas, przed odchudzaniem, to ile jadłas kalorii dziennie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Sorry ale w jakim domu Ty żyjesz? nikt nie zauważa, że się głodzisz i chudniesz? nie jecie wspólnych posiłków? powiem Ci do czego prowadzi takie odżywianie: na początek wypadają włosy garściami, cera staje się ziemista a paznokcie slabe, jest Ci ciągle zimno, później zanika miesiączka, przemiany hormonalne prowadzą do pojawienia się owłosienia na piersiach i twarzy (w skrajnych przypadkach - ja nie miałam :)), dochodzą problemy z sercem... to tylko fizyczne aspekty, psychiczne są jeszcze gorsze. Chcesz to ze sobą zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grysiak
Sluchaj, autorko. Nie zwazaj na opinie powyzej, typu: "glupia gowniara", "naogladala sie zdjec" bla bla. Masz wyrazny problem, jesli zamierzasz schudnac tak drastycznie i wpasc w anoreksje. Mam doczynienia na codzien z dziewczynami takimi jak ty i bardzo bym chciala zeby reszta zrozumiala, ze zaburzenia odzywiania nie maja nic wspolnego z lansem, naogladaniem sie czy glupota. Do tego typu chorob jest sie albo uwarunkowanym albo nie. To sa fakty, tako rzecze psychologia. Wszystkie sie odchudzamy ale nie kazda z nas choruje. O wpadnieciu w anoreksje/bulimie decyduje szereg czynnikow i nie mozna w nie wpasc ot tak sobie, dla jaj. Osobiscie radzilabym ci zastanowic sie nad soba, odwiedzic psychologa/pedagoga/psychiatre. Natomiast jezeli nie chcesz tego zrobic, musisz przekonac sie na wlasnej skorze, ze anoreksja to pieklo z ktorego bardzo ciezko wyjsc. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezbytwazne
Wcześniej pewnie jadłam tyle kalorii, ale tego nie liczyłam. Pewnie gdybym dalej tyle jadła to ważyłabym już z 75kg albo i więcej :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezbytwazne
Nosze bardzo luźne ubrania, nie widać, że chudnę. Co do obiadów to jeśli byłaś anorektyczką to jest miliony sposobów żeby się od nich wymigac, np. brzuch mnie boli, zjem u siebie w pokoju, jadłam na mieście i jeszcze wiele innych, dlatego pewnie nikt nie widzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezbytwazne
Tak ale czy ja aby na pewno mam tą anoreksje, bo gdy schudne już do tych 48kg (może odrobinę mniej) to planuje przerwać tą dietę, więc nie sądze, aby była anorektyczką, dlatego właśnie spytałam o to na forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grysiak
Nie widza, bo nie chca widziec. Nie uwierzylybyscie jak potrafia zachowywac sie rodzice/opiekunowie chorych dziewczyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taśma klejąca
no skoro ty znasz juz takie sposoby to ja nie mam pytan..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedobra ciotka
grysiak ma racje - jeśli uznasz, że trzeba dac sobie pomóc, to terapia ci pomoże, ale jeśli nie otworzy sz sie na to, jeśli uznasz, ze problemu nie ma, to bedziesz musiała po prostu przez to przejsć, poniesć te wszystkie straty, az kiedyś zmienisz zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grysiak
Anoreksja opiera sie na zludzeniu, ze jestes w stanie wszystko kontrolowac. No wlasnie, zludzeniu. Bo kiedy osiagniesz juz te wymarzone 48 kg nie bedziesz umiala przestac, poniewaz choroba zacznie kontrolowac ciebie. Masz tego swiadomosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedobra ciotka
a ile ty masz w ogóle wzrostu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezbytwazne
Staram się nie wyrzucać jedzenia, bo tego strasznie nie lubie. A poza tym przecież te 500kcal też musi być gdzieś zawarte, dlatego jem tylko przy rodzicach, a oni jak widzą, że jem to nie mają się czy niepokoić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grysiak
Odpowiedz mi prosze na jedno istotne pytanie: czy ty celowo dążysz do anoreksji? A teraz odpowiedz sama sobie, czy odpowiedz jest szczera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedobra ciotka
ja tez odnoszę wrazenie, że ty jakoś się z pojęciem anoreksji już zaprzyjaźniłaś, bo wiesz, co anorektyczki robią i w zasadzie chyba poczuwasz sie do bycia anorektyczką, choć niby udajesz, ze cie to nie dotyczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o żesz kurwa, miałam podobnie na szczęście przerwałam, nie wiesz w co sie pakujesz, zacznij normalnie jeśc i więcej sie ruszac:p🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezbytwazne
Wzrostu mam około 165cm, może centymetr więcej. Nie jadłam jeszcze nic od rana, tylko piłam pepsi light. Poza tym jeszcze nigdy nie zemdlałam. Uważam też, że nie moge być anorektyczką dlatego, że od czasu do czasu zdarzy mi się tzw. napad. Na diecie 500kcal jestem od października i gdyby przez cały ten czas każdego dnia jadłam 500kcal to pewnie bym więcej schudła, ale czasami ten napad to jest wpychanie w siebie wszystkiego co jest w lodówce, potem wyżuty sumienia, herbatka przeczyszcająca, a anorektyczki przecież tak nie robią prawda??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezbytwazne
Chcesz szczerą odpowiedź, tak? Oto ona: Nigdy nie chciałam być anorektyczką i nie chce. Wiem, że większość mówi, że ona chciała sobie zostać anorektyczką i została, bo oglądałam film dokumentalny tego typu. Ale ja tego nie chce! Chce schudnąć do 48kg, a potem z tym skończyć, zacząć jeśc "normalnie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grysiak
OK, istnieja rozne odmiany anoreksji i bulimii. Bylby dlugi wyklad, gdybym zechciala to opisac dokladnie. Najwazniejsze: nieczesto zdarzaja sie chore na typ restrykcyjny, czyli taki, w ktorym nie zdarzaja sie napady wilczego glodu (napady bulimiczne - nazywajmy rzeczy po imieniu). Wiekszosci dziwczyn zdarzaja sie epizody bulimiczne, podobnie jak bulimiczkom zdarzaja sie okresy anorektyczne. Bardzo latwo jest tez przejsc z jednej choroby w druga i nie obowiazuja tu zadne klarowne reguly. Jesli zdarzaja ci sie tzw "napady", powinno cie to zastanowic, poniewaz jedzenie jest normalna funkcja fizjologiczna. Miewasz "napady" oddychania? Anoreksja to samobojstwo na raty. Zbyt wiele dziwczyn, ktore zmarly znalam, by podchodzic do tego spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezbytwazne
Serio? Zawsze myślałam, że określenie "bulimia" tyczy się tylko osób, które wymiotują. Nigdy nie sądziłam, że może być też inaczej :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grysiak
Twoja odpowiedz jest kolejnym potwierdzeniem tego, ze masz powazne problemy z jedzeniem. Anoreksja jest zaburzeniem majacym wiele wspolnego z uzaleznieniami. Uzalezniasz organizm od glodu. Nawet nie wiesz jakie zmiany chemiczne zachodza w tym czasie w twoim organizmie, co sie dzieje z mozgiem. Anorektyczna, podobnie jak alkoholik, nie przyzna sie do tego, ze jest chora. Bo jak juz wspomnialam, ta choroba to iluzja. Nie bede wyrokowac o niczym, nie da sie tego zrobic za pomoca forum. Wiem jednak, ze masz problem, ktory bedzie przybieral coraz wieksze rozmiary. Od ciebie zalezy, kiedy go zauwazysz. Choc z reguly anorektyczki nie zauwazaja go wcale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grysiak
Bulimie dzieli sie zazwyczaj na dwa typy: przeczyszczajacy (jego cecha charakterystyczna sa wymioty) i nieprzeczyszczajacy (bez wymiotow, ale z glodowkami, naduzywaniem diuretykow i srodkow przeczyszczajacych oraz przesadzaniem z cwiczeniami sportowymi). W tego typu zaburzeniach nie ma regul, ram i definicji. Kazda pacjentka jest inna i inaczej przechodzi chorobe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezbytwazne
Tak ale ty mi teraz w tym pomagasz i za to Ci.. hmm dziękuje. Tylko nienawidze ludzi, którzy chcą mieć anoreksje. To jest ich cel. I denerwuje mnie to kiedy ktoś mi tak mówi. Uważam (Uważałam) też, że nie mam anoreksji, ponieważ ważę te 54kg przy wzroście 165cm, czyli moje bmi wynosi około 20, a dopiero od 18 jest niedowaga, nie wyglądam też zbyt szczupło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kotka glupotka
grysiak mam pytanie: od 1,5 roku bardzo intensywnie odchudzam sie. mam swiadomosc tego ze czasem przesadzam ale chec osiagniecia perfekcyjnego wygladu jest silniejsza. czesto mam takie napady glodu o ktorych pisala autorka topika i zdarzaja sie takie okresy ze jem po 200 kcal dziennie i nie mam sily na nic. Jednakze moja waga to 65kg na 175 wzrostu. czy moja obsesja odchudzania jest jakims niegroznym fiołem czy powinnam cos z tym robic? dodam jeszcze ze jestem osoba bardzo swiadoma, wiem jakim zagrozeniem jest anoreksja i bulimia jakie sa objawy i symptomy a mimo to tak bardzo pogrywam sobie z wlasnym organizmem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do autorki Przy Twoim wzroście waga 50 kg jest dobra, ale moim zdaniem za wcześnie u Ciebie na takie odchudzanie. W wieku 14 lat Twój organizm jeszcze się kształtuje, po za tym rośniesz do 18-go roku życia. Najlepiej przerwij tą dietę i zacznij w dorosłym wieku - dla Twojego dobra - dla ZDROWIA i prawidłowego rozwoju. Poczytaj o tym. http://www.grubasy.pl/news.asp?ID=304 A to jak skończysz 20 lat http://www.zdrowydzien.info/index-kalkulator.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezbytwazne
Dzięki bardzo za rady,a zwłaszcza grysiak mi pomogła. Teraz idę coś zjeść, chyba, ale nie przekrocze tych 500kcal :* Czekam na nowe opinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kotka glupotka
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grysiak
Sprawa jest prosta: ta choroba nie rozwija sie swiadomie, nie mozna dostac anoreksji pod choinke. Juz sam pomysl posiadania jej swiadczy o jakims problemie emocjonalnym, o podswiadomych sklonnosciach autodestrukcyjnych. Jedno z podlozytej choroby to chcec regresji, uwstecznienia, powrotu do dziecinstwa, strach przed dojrzaloscia i seksualnoscia. Inne to zaburzone relacje z rodzicami (wymagajaca, kontrolujaca chora matka, zdystansowany ojciec). Anoreksja moze tez rozwinac sie u osbo z zaburzeniami psychicznymi typu schizofrenia, ale to rzadkie przypadki. Zawsze podlozem choroby jest niskie poczucie wlasnej wartosci. Najnowsze badania dowodza, ze wplyw na chorobe ma tez zaburzenie rownowagi biochemicznej w mozgu, dlatego wazna jest farmakologia. Zrob sobie taki test: wstan jutro rano, zjedz normalne sniadanie. Zapisz jak sie czujesz z pelnym zolądkiem, co czujesz emocjonalnie. Podobnie zrob z obiadem i kolacją. Jezeli nie pojawia sie wyrzuty sumienia, paniczny strach przed przybraniem na wadze, jezeli nie bedziesz miala ciągot, zeby zwrocić posilki i jesli nie bedziesz musiala sie do nich zmuszac, oraz usprawiedliwiac sie sama przed soba, jest ok. Napisz tylko jutro, jaki jest rezultat. Kotka, sprecyzuj. Co znaczy bardzo intensywne odchudzanie? Utrzymujesz wage, czy masz wahania? Masz epizody depresyjne? I podkreslam, nie jestem na forum zadnym autorytetem, zeby mi zaraz ktos nie zarzucil, ze ze mnie szarlatanka :P Mam doczynienia z tego typu przypadkami i zawsze bardzo chetnie bede namawiac dziewczyny z problemami do walki o siebie i wizyte u specjalisty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kotka glupotka
jesli chodzi o moja wage to to jest tak: zaczynam sie odchudzac, przyzwyczajam sie do niejedzenia i pozniej czuje sie swietnie. odczuwanie glodu to dla mnie rozkosz bo czuje sie wtedy atrakcyjna, czaem mam chwile slabosci i wtedy wymiatam wszystko z lodowki, pozniej mam wyzuty sumienia i depresje. czasem jestem w stanie rozplakac sie w sklepie ze ne mieszcze sie w rozmiar 36, a pozniej w domu karam sie za to cwiczeniami i niejedzeniem. czasem wymiotuje. teraz od miesiaca jem normalnie bo sesja. bardzo walcze ze soba zeby nie zaczac sie glodzic bo wiem ze wtedy ucierpia studia i bedzie zle (presja rodziny)ale juz mam plan ze po egzaminie zaczynam znowu. itakie bledne kolo mysle ze jestem podatna na takie rzeczy. w przeszlosci cielam sobie rece w chwilach slabosci i to mi pomagalo. kiedy wyszlam z tego mialam 2 razy stany depresyjne, chodzilam do psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grysiak
Leczylas sie farmakologicznie, bylas u psychiatry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kotka glupotka
wiem ze powinnam pogadac z jakims specjalista, ale to glodowanie tak uzaleznia. czasami tylko przykro jak moj narzeczony blaga ze lzami w oczach zebym przestala sie odchudzac i mama mowi ze sie o mnie strasznie boi. ale 2 dni pozniej znowu to robie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×