Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość oczytejmalejmyslitejmalej

toksyczne matki

Polecane posty

Gość oczytejmalejmyslitejmalej

mam taka, co mam robic , ona mnie zmienia w potwora :( :( nie mam juz sily :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rypanna
Jeszcze gorsze są toksyczne dzieci toksycznej matki.A tatuś dobry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co masz na myśli
mówiąc Toksyczna Matka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
tatus nie zyje, nie moge sie wyprowadzic... najszybciej za rok :( juz mam tego dosc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
taka co ciagle wie lepiej, taka co zamecze mnie swoimi czarnymi myslami na moj temat, taka co ciagle widzi potworów w moich facetach, taka co ciagle mnie pyta co robilam i z kim ile wydalam kasy, taka co ciagle krytykuje i ciagle mnie wyzywa od najgorszych nigdy nie chwali i ciagle mi wmawia jaka jestem okropna :( ciagle we mnie widzi male niezdecydowane dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co masz na myśli
ale czego masz dość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co takiego robi ta Twoja matka? Moja też była toksyczna :o tyle, że ja dałam w długą jeszcze w liceum :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
mam juz dosc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co masz na myśli
to przykre, ja też nie miałam super kontaktu z mamą choc to dobra osoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wspólczuję :( Moja była lepsza, za ocenę poniżej 4, lała kablem od żelazka :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co masz na myśli
to już chora sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
mowi rzeczy kotre mnie b rania, nigdy nie przeparsza , zawsze mnie sama zostawia jak mam porblemy, chce zebym jej sie zwierzala a jak sie ziwerze to potem to w awabturze przeciw mnie wykorzystuje, potrafi mi w zdaniu pzrerwac i pooprawic jedno slowo np ja mowie chlopak a ona mezczyzna,.... mam juz dosc , kocham ja nad zycie ale juz nie moge :( nie mmowie jej o 3/4 rzeczy bo zaraz my sie czepiala :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz, sie od niej odciąć psychicznie po prostu. Ona niech sobie mówi, a ty myślami bądź gdzie indziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co masz na myśli
ale to nie jest takie proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
:( moja tez na mnie reke podnosi a mam 23 lata :( ale nie bije... juz mam jej dosc :( bierze mnie za zupelna osobe :( same absurdy mowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
ja sie staram i juz mowie jej coraz mniej, nie mowie o spr b waznych dla mnie, nauczylam sie juz.... ale boli mnie jej postepowanie :( ja studiuje, jestem ladna intekigentna mam znajomych ktorzy mnie b lubia, umiem sobie radzic sama, a jej ciagle zle ;( ciagle zawsze czegos mi brakuje ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasne, że to nie jest proste :o Mnie sie to udało tylko cześciowo i to mimo tego, że wyniosłam sie z domu w wieku 17 lat :o Dalej mi w pewien sposób zalezy na niej, na jej opinii o mnie :o Dlatego staram sie unikać z nią kontaktu jak mogę :o Naprawdę nie możesz sie wyprowadzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
ja studiuje dziennie i nie stac mnie na to zeby sie wyprowadzic :( i musze tu siedziec , a bym to wszysko kopnela w d... i poszła ! UCiekla !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
musze jeszcze rok poczekac i ide... juz mam dosc tego ze ona mi ciagle na sumieniu gra :( jak TY sobie poradzilas skoro masz 17 lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie prościej pomyśleć
dlaczego wy ludzie macie takie problemy, jak masz mózg to pomysl, wykorzystaj to co ona na Ciebie gada jak Ci powie ze za dużo wydałaś to Ty jedz [owiedz ze nP: na buty ona duzo wydała, dziewczyno czy ty czasem myslisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
a do tego zostawil mnie chlopak kotrego kocham :( i to ptzez nia , bo ja ciagle chodzilam nieszczesliwa , bo w domu ona sie ciagke czepiala, i mi ciagle mowila ze on nie dla mnie... a ja ciagle to przezywalam i on nie mogl sie z emna dogadac :( nie mam juz sily udwac przed ludzmi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
nie prościej pomyśleć- mimo ze mam mozg to nie rozumiem o co ci chodzi :( ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz mam więcej ;) Mieszkałam na squocie, trochę po znajomych, rozdawałam ulotki, rysowałam portrety na starówce, lepiłam garnki, robiłam biżuterię, łapałam sie różnych zajęć. W każdym razie bez wzgledu na to, czy miałam co włożyć do dzioba i tak było mi lepiej niż w domu, bo nikt mnie przynajmniej nie dołował :o Z drugiej strony, moze faktycznie takie życie z dnia na dzień nie jest dla każdego :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
no ja musze ten rok przetrzymac jeszcze... i dam noge bez wzgledu na wszytsko, bo chce miec spokoj psychiczny a nie to co mam :( moj brat uciekl , i sam mowi ze ma teraz spokoj i sielanke i zebym tez tak zrobila...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo to jest jedyne wyjście. No, może jeszcze psychoterapia rodzinna czasem pomaga, ale ciekawe jak taką matkę na to namówić :o Ona przecież jest bez wad, tylko dziecko jej sie nie udało :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
tak a do tego wszytskie dzieci jej kolezanek i wszyscy moi znajomi sa idealni tylko ja zawsze jestem margines... a jak patrze na te dzieci kolezanek to mysle ... w zyciu bym nie chciala byc taka jak one.... ja to mam nawet brzydkie paznokcie u nog, wszytsko mam zle :( wlosy zniszczone a kazda fryzjerka sie nie moze nachwalic , mowiac jakie mam zdrowe i piekne wlosy i ze napewno kazdy mi zazdrosci.... a paznokcie u rok... mg niej szpony oropne a kazda laska sie pyta jak to robie ze mam takie piekne paznokcie... mowie wam :( koszmar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
wiem ze moze byc tak ze ona poprostu nie umie mnie chwalic :( ale jak ja mam byc z kims szczesliwa jak ona mnie non stop spycha do rowu tych njagorszych :( czasem mnie tylko pochwali przy ludziach, ale to tak specjalnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczytejmalejmyslitejmalej
sory za moja wylewnosc, ale dzis to juz sie wku... i juz musialam to z siebie gdzies wyrzucic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×