Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

profesorek

Ja 21 , Ona 32 Lata , co tu kurcze zrobic?

Polecane posty

Gość Bianka67643
No i dobrze zrobiłeś,trzymam za WAS kciuki i życzę duuuuużo szczęscia!:-):-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ech i to tyle wyznań? Niedosyt pozostawiasz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to gratulacje, choć nie jestem zwolennikiem dużej różnicy wieku, ale miłość potrafi zdziałać cuda, jeśli dobrze i mądrze rozegrasz to może być cudowna para, ty przy niej zmądrzejesz, ona przy tobie oszaleje, a niech się cnoty boczą , dla kobiety dobry orgazm, to radość i chęć do życia........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fajnie że się wam układa :D Warto walczyć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez zycze powodzenia bo sie Wam obojgu przyda. Z doswiadczenia wiem ze takie zwiazki nie sa łatwe i czesto tez nie trwaja dlugo. Jesli uczucie z obu stron jest szczere i prawdziwe to macie szanse...Walczcie o wspolne szczescie i nie rezygnujcie jesli wystapia jakies przeszkody od osob trzecich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie dziękuję ;) ale to prawda, nie wolno się poddawać , to facet ma sie starać o kobietę, to facet ma wprowadzać tematy damsko - męskie, to facet ma flirtować. a co do seksu... to jest zabawnie ;) przynajmniej Ona ma sie z kogo pośmiać.. :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i już mi tak zasłodziliście pięknie... a tu.. :( Niestety Uwielbiam się z nią spotykać, spać obok niej i budzić się rano.. dziś pierwszy raz nie spędzimy nocy razem, bo Ona chce odpocząć i posiedzieć w papierkach. Ja to rozumiem i akceptuję, ale kocham ją i tęsknie. Ale nie o tym chciałem napisać.. Otóż Problem jest następujący: Ona mnie nie kocha, powiedziała mi 2 dni temu ze niedawno sie nieszczęśliwie zakochała i jeszcze to czuje, i sex nie sprawia jej dużej przyjemności. jednak ja jestem dla niej za młody i powtarza mi żebym sie do niej nie przyzwyczajał i że chce ograniczyć nasz kontakt bo chce zająć się pracą. I ze znajdę sobie na pewno fajną dziewczynę w swoim wieku. Co ja mam w tej sytuacji zrobić? Poczekać, aż zatęskni sama, czy dawać jej jakieś sygnały o tym że Ja tęsknie? A może coś innego... pomóżcie kafejtejowcy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnes 32
jestem w twojej sytuacji . poznalam chlopaka o 10 lat mlodszego i go nie kocham !! jest kiedy ja chce !! on biedny sie zakochal i cierpi a ja niestety nie wiem jak zerwac bo mi go zal. ale z zalu nie bede z kims kto mnie nie pociaga w dalszej i glebszej relacji a co gorsza wstyd za sama siebie . ja po 30 z malolatem! w nocy ok za dnia oby nikt nie widzial . jest przystojnym madrym chlopakiem ale powiem , ze jestem z nim tylko z nudow i braku bycia z kims a on mi to daje ; nic innego na horyzoncie nie ma . wiedz, ze gdy spotkam odpowiedniego od razu to wszystko rzuce!!! zerwe te znajomosc! ja z nim rozmawiam o wszystkim , wie ze go nie kocham i jestesmy w otwartm zwiazku choc on chce czegos wiecej i zaczal byc zazdrosny . najgorsze jak sie z nim pokloce on mnie rzuca konczy wszystko usuwa z czatu z fb a ja po 3 dniach go szukam... i on ulega i ja wiem , ze przyjdzie ; aczkolwiek ranie go bo wiem ze na dluzsza mete to nie przejdzie. wiem , ze ma przed soba zycia do poznania a ja chce faceta ktory o mnie zadba a nie ja malolata matkowac i uczyc co dobre a co zle ; chce dziecka i stabilnosci on jest za mlody na to wszystko co ja chc3e, jemu wydaje sie ze podola , ale ja nie widze w tym przyszlosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 35 lat , 31 lat
Mam 4 , 5 lat roznicy , nie wiem juz co robic ,On rozwodnik , ja po 5 letnim zwiazku [bez dziecka]. Mieszkamy w malej miejscowosci , gdzie kazdy na osiedlu zna sie od piaskownicy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do "Profesorka", ja jestem w takiej samej sytuacji tylko z tą niewielką różnicą, że u mnie jest 7 lat pomiędzy moją żoną a mną. Na początku znajomości było wszystko w porządku dopóki moja obecna żona nie dowiedziała się jaka dzieli nas różnica wieku. Wtedy nie chciała się spotykać a tym bardziej wiązać z powodu; bo co powiedzą rodzice, ludzie. Tak spotykaliśmy się przez rok i w końcu doszedłem do wniosku albo w lewo, albo w prawo. Stało się wzięliśmy ślub i od 6 lat jesteśmy małżeństwem, a to co jest najważniejsze to to, że rozumiemy się doskonale więc różnica wieku nie ma znaczenia, ważna jest zgodność charakterów i obopólne zrozumienie. Dlatego zapytaj Jej co czuje i wspólnie się zastanówcie co dalej bo przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną nie istnieje. Zawalcz o ten związek jeżeli naprawdę Ci zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 35 lat , 31 lat
@ mario100 > napisz cos wiecej , My sami nie wiemy jak sobie z tym radzic ,mieszkamy w malej miescinie , gdzie kazdy wie wszystko .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do 35 lat, nasz związek nie był taki prosty ale gdyby nie moja determinacja to raczej by z tego nic nie wyszło. Tłumaczę o co chodzi, a mianowicie u mnie największą przeszkodą byli rodzice, którzy twierdzili że między nami jest zbyt duża różnica wieku i prędzej czy później pojawią się zgrzyty. Na ich nieszczęście tak się nie stało, z drugiej strony moja żona też bała się reakcji rodziców co to będzie (Ona pochodzi z małej wsi więc obawy miała uzasadnione). Tak naprawdę tylko Jej ojciec był za tym naszym związkiem ale jakoś przepchnęliśmy to wszystko, choć przyznam było ciężko. W tym momencie się powtórzę ale mój upór był decydujący w dążeniu do celu, dlatego jeżeli chcecie być razem to nie patrzcie na innych bo umknie Wam coś ważnego w życiu być może bezpowrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agnes 32 bawisz się Nim i to jest przykre, nie szanujesz Jego uczuć. Jeżeli Jesteś naprawdę dojrzałą emocjonalnie kobietą to przerwij to natychmiast bo z każdym dniem ranisz Go coraz bardziej. Pomyśl jak Ktoś inny Ciebie traktowałby tak samo? Pomyśl czy nie byłoby Ci przykro jakbyś była tylko zabawką na chwilę. Wierzę w Twój rozsądek. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agnes 32 bawisz się Nim i to jest przykre, nie szanujesz Jego uczuć. Jeżeli Jesteś naprawdę dojrzałą emocjonalnie kobietą to przerwij to natychmiast bo z każdym dniem ranisz Go coraz bardziej. Pomyśl jak Ktoś inny Ciebie traktowałby tak samo? Pomyśl czy nie byłoby Ci przykro jakbyś była tylko zabawką na chwilę. Wierzę w Twój rozsądek. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×