Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość BłAGAM O RADE

BłAGAM O RADE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Polecane posty

Gość BłAGAM O RADE

Błagam pomozcie bo cala sie trzęse... W styczniu moj szef zaproponował mi i mojemu chłopakowi abysmy zamieszkali nad moją pracą w mieszkaniu 2 pokojowym (1 pokoj nasz, 1 pokoj dziewczyny szefa - na ktora podpisana jest umowa najmu). Czynsz oczywiscie dzielony na 3 osoby. Zamieszkalismy tam od lutego i było ok. Ok. 2 tygodni temu dziewczyna szefa postanowila sie wyprowadzic, co uczynila z dniem 1 maja br. Zabrala ze sobą wszystko co bylo w jej pokoju (w tym momencie pokoj jest zupelnie nieumeblowany, nie ma nawet podłaczenia do tv i jest tylko grzejnik do ogrzewania). Dzis moj szef powiedzial, ze chce dzis przepisac umowe najmu na nas. Ja mu na to odpowiedzialam, ze podpisze umowe jak tylko znajdziemy kogos na wolny pokoj, bo nie stac nas na oplacenie calego czynszu za mieszkanie (powtarzalam mu to setki razy). I wywiązala sie klotnia. Pierwszy raz, a pracuje tu 8 miesiac. Szef zaczał praktycznie rządac bym podpisala natychmiast umowe (boi się że jakbysmy sie wyprowadzili beedzie musial placic za to mieszkanie bo umowa jego dziewczyny jest na dłuzej). Powiedzcie mi kto ma racje? Gdy szef proponował mi to mieszkanie, nie bylo mowy o tym, ze jego dziewczyna sie wyprowadzi. Sam nas zachęcał do zamieszkania, bo jest tanio i czynsz na 3. (zarabiamy niewiele ponad 1000 a placimy miesiecznie czesne 470/os za studia i za to wynajem ok.300zł/os). Nie stac nas za placenie za cale mieszkanie, a pokoj jest nieumeblowany i chcemy najpierw poszukac kogos na ten pokoj a wtedy podpisac umowę zeby sie nie wkopac... CO O TYM MYSLICIE?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BłAGAM O RADE
podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli szef naprawdę postawi sprawe na ostrzu noża, a wam zależy na tej pracy to podpiszcie tą umowę a póżniej może ktoś się znajdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BłAGAM O RADE
To jest moj szef, nie mojego chlopaka. I chodzi o mieszkanie, a nie o prace.... A mieszkanie nie jest jego, tylko umowa jest na jego dziewczynę na dlugi czas podpisana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BłAGAM O RADE
A jak sie nie znajdzie? Niebawem studenci wyjadą do domow, bo konczy sie rok akademicki. Do tego pokoj jest maly i nieumeblowany. Nie ma nic, lozka, szaf, nawet podlaczenia do tv czy netu. I ogrzewanie jest na prad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BłAGAM O RADE
Dlaczego on nie potrafi zrozumiec, ze my NIE MAMY Z CZEGO OPLACIC CALE MIESZKANIE? :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BłAGAM O RADE
prosze o rade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie podpisuj na razie umowy... Myślę, że do czasu dopóki kogoś nie znajdziecie. Porozmawiaj z szefem na spokojnie, powiedz, że Was po prostu nie stać. Licz się z tym, że podpisanie umowy to bardzo wiążący krok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wiem ,że chodzi o mieszkanie-ale rozumiem, że jak odmówisz szefowi to może cię zwolnić z pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BłAGAM O RADE
wlasnie dostalam smsa od dziewczyny szefa ze ona dzis oficjalnie zdaje mieszkanie i jak nie podpiszemy umowy to nas w tym mieszkaniu "nie ma" i mamy czas do wieczora co zrobic- zostac i podpisac umowe czy sie wyprowadzic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ertqw
moze was strasza, bo po co im puste mieszkanie, a tak chociaz czesc kasy dostana za wynajem. ja bym sie upierala ze nie podpisuje zadnej umowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BłAGAM O RADE
Ale to mieszkanie nie jest szefa. Wynajete jest u pewnej Pani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czuję że coś nie gra
myślisz, że jak się wyprowadzicie będzie Ci potem robił problemy w pracy?(szef)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm.. na moje oko to trochę jesteście jakby na przegranej pozycji. Co prawda to dziewczyna szefa ma na razie umowę i ona odpowiada za opłacanie czynszu itd, ale faktycznie, jak Wam powie żebyście opuścili lokal, to.. musicie go opuścić. Jedyne co możecie zrobić dla siebie, to nie płacić teraz czynszu za nią. poza tym macie wybór - podpisujecie umowę i to Wasza broszka ile osób tam zamieszka i kto ile płaci, albo się wynosicie niestety. Inna sprawa że wchodzenie w takie układy z szefem (czy jego dziewczyną) nie są dobrym pomysłem, no ale mleko już rozlane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jakas see
ja bym radzila poszukac cos innego do wynajmu, bedziesz na łasce Pana:O kazda decyzje moze podwazac ,wcianac nos tam gdzienie trzeba z szefem nalezy miec kontakt w miejscu pracy niech sie odjuta od was bedzie zly ale zjadzie innych jelonkow za przeproszeniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała mi...................
to dziewczyna szefa powinna być ok i poszukać kogoś na swoje miejsce, ciężko jest kogoś znaleźć na pokój, komu nie przeszkadzałaby para, radziłabym poszukać czegoś innego i to jak najszybciej, zwłaszcza ze kończy sie rrok akademicki i wiele mieszkań się zwalnia, poza tym jakie są warunki umowy?może można zmienić wysokosć czynszu na miesiac?jaki okres wypowiedzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na bank
na moje oko, sytuacja wygląda tak, jakby dziewczyna i szef chcieli sie pozbyć mieszkania, a skoro umowa podpisana z właścicielką jest długoterminowa, chcieli znaleźć jelenia, który by ich z tego wybawił. Nie znam się na tym, ale cikawe jakie sankcje grążą tej dziewczynie za zerwanie umowy. NA waszym miejscu poszukałabym czegoś innego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jolanta2345
Dokładnie.poszukajcie czegos innego nawet jesli bedzie sie to wizało z kłopatami u Ciebie w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakaś para sie okryła peleryną
ja bym nie podpisywała, są małe szanse że kogoś znajdziesz, a jak sama powiedziałaś nie macie tyle kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BłAGAM O RADE
a jak powiemy ze sie wyprowadzamy to moze nas wyrzucic z dnia na dzien :O?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BłAGAM O RADE
Nie uwierzycie!!!!!!!!!!!!!!! jak moj szef dzwonil do mnie to mowil ze jest u wlascicielki i ona kazala dzis podpisac umowe... a przed chwilą dowiedzialam sie z 2 źródeł ze wlascicielka jest w niemczech!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mgm
cos kombinuje. wyrzucic was moze (chyba) z dnia na dzien, w koncu oificjlanie chyba tam nie mieszkacie. ja bym sie spakowała i wyprowadziła jeszcze dzis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona2682
pakuj rzeczy i uciekajcie z tego mieszkania nawet kosztem pracy,ten facet jest jakis nienormalny skoro was stawia w takiej sytuacji, a teraz zamiast siedziec na kafe to poszukaj moze czegos na dzisiejsza noc,zeby sie nie okazalo ze zostaniecie na ulicy z tym wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona2682
albo powiedz mu ze zgadzasz sie na przedluzenie umowy na was ale niech ci dadza nr do tej kobitki bo umowe chcesz podpisac z nia a wtedy mozesz sie dogadac bezposrednio z babeczka,moze pozwoli wam mieszkac za same oplaty dopoki kogos nie znajdziecie powiedzcie jej jaka jest sytuacja,moze zrozumie...bo przeciez jak sie wyniesiecie to i tak bedzie sobie musiala placic za to mieszkanie nawet jak tam nie mieszka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwr
Kobieto uciekaj stamtad jak najszybciej. nie badz zalezna od swojego szefa rózniez poza pracas. na Twoi miejscu poszukałabym innej roboty (bo domyslam sie ze w tej juz C lekko nie bedzie) i cmokneła go w dupe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×