Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Sumo

Jak przetrzymac atak pecha?...

Polecane posty

Gość Sumo

Znowu mi sie wszystko wali. Zawsze jak mam pecha, to normalnie seriami idzie. Z ostatnich wydarzen. Wychrzanilam sie wczoraj na rowerze i zaliczajac glebe zdazylam zupelnie rozwalic koszmarnie drogi rower przyjaciela. Honorowo zobowiazalam sie, ze zwroce za naprawe, chociaz wlasnie jestem bankrutem. :( Przepadlo mi zlecenie, ktore mialo mnie jakos utrzymac finansowo przy zyciu (przeniesli projekt w ostatniej chwili na jesien :( A dzis to juz masakra. Dowiedzialam sie, ze ojciec zachorowal a matka noge zlamala. Ledwie przyswoilam te wiesci moj mezczyzna oznajmil mi, ze chyba tynk bedziemy zrec (wiedzial o moich problemach z kasa), bo wlasnie zgubil/ ukradli mu (nie wiemy) dokumenty, kase i karty bankomatowe! Zadzwonil tez moj glowny zleceniodawca, ze przykro, ale zwija interes i nie wiadomo, kiedy kase zalegla wyplaci, bo... niewyplacalny jest na razie. No i okazalo sie, ze moj wczorajszy upadek na rower rowniez nie obyl sie bez skutkow na mnie samej. W okolicy nerki utworzyl sie dzis siniak wielkosci talerza. Ufff.... :O Kurde zna ktos jakies zaklecia na zatrzymanie pecha, bo boje sie juz kolejnego dnia... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sumo
Hmmm... Chyba tylko mnie sie takie serie zdarzaja... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×