Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nartena

Konto tylko na męża

Polecane posty

Gość nartena

Jesteśmy 10 lat po ślubie a on sobie konto zakłada a nie chce wspólne bo po co. Tak już jest od 8 lat.Uważa że to nie ma znaczenia. Mam do niego dostęp itd ale nie jest wspólne.W razie rozwodu ja będe miała przerąbane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak z ciemną karnacją to ta le
on na pewno utrzymuje z tych pieniędzy kochankę. powinnaś się z nim rozwieść jak najszybciej!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nartena
oj bez jaj .Ja mam pieniądze do swojej dyspozycji a na konto odkładamy większą gotówke i to ja wpłacam i robie lokaty i mam wgląd codziennie do tego konta tylko to on widnieje jako właścieciel....o to pytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajny żart
W takim razie bedziesz miec kłopoty. Po smierci(nie daj Boże,chyba że..;-) ) to tylko sądownie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nartena
no właśnie mamy rozdzielność bo ja głupia w czasie ślubu miałam lepiej płatną pracę a teraz on ma :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajny żart
Akurat rozdzielnosc majatkowa nie ma nic wspólnego z kontem. Środki z konta moze pobrac tylko osoba -własciciel,chyba że jestes upowazniona do konta???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bla bla bla - perdolenie o
szopenie, masz problem naprawdę, skory ty wpłacasz na nie kasę i wszystko na nim robisz nie mozesz sobie sama konta założyć?? to jest 5 min roboty no może 10 wtedy mąż wrazie co zostanie z niczym albo jak zobaczy ze se konto załozyła ś będzie cię sam prosił o współne konto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nartena
Nie mamy rozdzielnosci majatkowej . Tylko właśnie na tym koncie ostatnio zakładałam lokate i tak sie zastanowiłam czemu te konto nie wspólne. Zaproponowałam mężowi zmiane na wspólne a on niby nie oponuje tylko gada po co to zmieniać niech jej jak jest co za różnica .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajny żart
bla bla ma racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie pracuje.Mąż pracuje Założyliśmy konto pare lat temu od tak nawet ja sie nie czepiałam wspólne czy nie . Wszystko robimy razem nawet codzienne zakupy. jesteśmy zgrani maksymalnie ja wcześniej wspomniałam że czas zmienić coś a tymbardziej życiowe sprawy.w skrócie : To jak to jest : mąż ma konto .W razie gdy mnie zostawi to co z dorobkiem małżeństwa? Lipa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie ma znaczenia w momencie
rozowdu, czy konto jest wspólne czy tylko męża. Oczywiście pod warunkiem, że nie macie rozdzielności majątkowej. Natomiast w sytuacji gdyby Twój mąż nagle i niespodziewanie pożegnał się z tym światem- przez około pół roku będziesz miała zablokowana możliwość korzystania ze środków na koncie, bo tyle mniej więcej trwa postępowanie spadkowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozdzielności nie ma i tez nie myśle by zszedł z tego świata broń Boże :( Jak odejdzie ode mnie kiedyś tam bo może jakaś kobita go omota mając swoje konto - wypłaci te pieniądze i kto to będzie wiedział ? On uda że pieniędzy nie ma ...konta nigdy nie miał biedny i tyle :( O to mi chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie ma znaczenia w momencie
Potencjalnie może w każdym momencie wypłacić pieniądze z konta, nawet jeśli będzie Wasz wspólne, więc to żadna gwarancja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** *** *** *** ***
jak wiesz w jakim baku wystąpisz do sądu żeby wystąpił do banku o wydanie wyciągów z konta twojego męża (po samym imieniu nazwisku i peselu) i bank poda sądowi wszystkie informacje o jego koncie. a jak on powie przed sądem ze nie miał tego konta to jeszcze może dostać karę za próbę zatajenia masy majątkowej. jeśli rozliczacie razem podatki to równym dowodem na istnienie kasy będą pity. tak więc może sobie mieć swoje konto choć prawnie połowa tasy na nim (o ile pochodzi z jego dochodów na umowę o pracę, a ni np ze spadku czy darowizny) prawnie jest i będzie twoja choć nie jesteś współwłaścicielem konta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No własnie czyli lipa.... ja tu oszczędzam bo odkładamy a tak naprawde żadne moje zabezpieczenie tylko jego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** *** *** *** ***
a nawet jak ją wyda na dupy na karaibach to i tak połowę będzie musiał Ci zwrócić :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bla bla pierdolenie
więc mówię ci jeszcze raz załóż se sama konto i będzie po problemie a pozatym masz dowody wpłat na te konto to chyba też jest jakiś dowód ale ja ci radzę załozenie własnego konta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie ma znaczenia w momencie
A masz upoważnienie na to konto? Możesz dokonywać z niego wypłat? Rozumiem, że nie masz własnych dochodów? Nie możesz założyć konta alternatywnego i na nie przelewać części pieniędzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byliśmy młodzi .Po slubie zakładamy konto bo gdzieś wypłata musi wpływać . Bez wiedzy jak najlepiej to zrobić ...czyli jest oki.Tak ciągło sie przez lata. Ja nie pracuje tylko mąż więc on tylko zarabia i działa też dorywczo.Przynosi pieniążki i wpłacamy na konto założone ot tak kiedyś. To konto na jego nazwisko ...karte bankomatową mam upoważnienia nie mam nie jest wspólne itd. On mi pieniędzy nie żałuje bo mam w portfelu i nie rozlicza mnie .Konta sobie nie założe bo co tam wpłace ......jego wypłate? Podsumowując : Mam dobrze na nic mi nie brakuje mąż mi nie wylicza Ile wpłaca na konto informuje mnie to ja śledze odsetki lokaty itd.Po prostu coś strzeliło mi do głowy co by było gdyby nagle nasze drogi sie rozeszły? Ja tu teraz pielęgnuje konto szukam największych lokat ,korzyści a potem okaże sie że to nie moje? Powiedziałam mu że czas zmienić na wspólne to sie zdziwił czemu tak nagle po tylu latach na tym mi zależy (szczerze mówiąc ja też bym sie zdziwiła) No nie wiem co dalej....drążyć ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×