Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość żyrandka

strój do pracy

Polecane posty

Gość żyrandka

Według mnie praca w urzędzie, do którego przychodzą interesanci załatwiać różne sprawy wymaga tego aby odpowiednio się ubierac. Jak dla mnie niedopuszczalne są zbyt krótkie spódnice, bluzki z dekoltem, na ramiączkach a tym bardziej z odkrytymi plecami. Niestety mam koleżankę tak ubierającą się do pracy i nikt na to nie reaguje. A ona chodzi tu jak po plaży, co mi się nie mieści w głowie i coraz bardziej mnie irytuje. Czy wy też uważacie że strój trzeba dopasować do pracy, czy ja po prostu niedzisiejsza jestem i o czymś nie wiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może nie ramiączka, ale bez przesady, żeby się wbijać w garniaki! Sama pracuję w pomocy społecznej, gdzie ludzie nie przychodzą wyfiokowani. Nie widzę powodu, dla którego ja miałabym od nich odstawać i ubierać się w spódnice i obcasy. Niby to urząd, ale jednak nie urząd, dlatego na galowo się nie ubieram...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żyrandka
nie popadajmy w skrajność, ja też nie chodzę w "garniaku", chodzi mi o zbytnie odsłanianie ciała. Tak jak napisałam w pierwszej wypowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie możesz zwrócić jej uwagi? Albo zebrać jeszcze kilka osób, które mają podobne zdanie i razem uderzyć do koleżanki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żyrandka
Planuję to zrobić, przy najbliższej okazji, delikatnie i nie dosadnie, bo wolę nie mieć wrogów w pracy. I tak się zbytnio nie kochamy :-(, chyba właśnie przez to że tak różny stosunek do pracy mamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nalezy ubierać się ODPOWIEDNIO do sytuacji nie każde miejsce pracy wymaga takiego samego ubioru, nawet, jesli jest to \"biuro\" inaczej ubierze sie pracownik socjalny MOPRU inaczej sekretarka prezesa banku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siedzisz z nią w jednym biurze? Jak ci ciężko do niej zagadać w tym temacie, podstaw jakiegoś klienta, który jej powie co i jak. No wiesz, podburzysz znajomą, a ona jej powie do słuchu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cccccc
Ale jesteście wredne. Durne baby. Co się obchodzi, jak koleżanka chodzi ubrana do pracy? Od zwracania jej uwagi jest jej przełożony, tyle. Na pewno nie ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cccccc
W kazdej instytucji obowiązuje jakiś dress code. Jeśli ona goi narusza, to jest sprawa jej przełożonego a nie wrednych koleżanek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żyrandka
wymyśliłam lepszy sposób też tak myślę, że trzeba dobrać strój do pracy. Jak mówiłam w garniakach nie chodzę, ale jeśli spódnica to do kolan ew. przed kolano. Bluzek mocno w biuście wyciętych nie noszę i na ramiączkach tez nie. A ona łączy to wszystko tak ze sobą, że wygląda jakby z randki na plaży prosto do pracy przyszła. A za taki autorytet modowy się uważa!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dress code :D Mów po polsku. Bowiem prowadzisz tutaj dyskusję z durnymi babami, które nie mają co robić i wredoty jedne, obgadują koleżankę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żyrandka
No właśnie dlatego, że wiem, że nie ja powinnam jej uwagę zwrócić wymysliłam że zrobię to inaczej. I od zawsze się dziwię, dlaczego szef milczy. NIKT u nas tak nie chodzi ubrany jak ona. Choć zasada odpowiedniego stroju jest "nie pisana", to wszyscy jej przestrzegają, tylko nie ona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła i wredna
ale co ci do tego jak ona się ubiera? pewnie lepiej wygląda od ciebie i ci to przeszkadza. Odwal się od niej i jej ubioru. Tylko szef ma prawo zwracać jej uwagę, nie ty. Ja też pracuję w biurze i jak to ujęlaś cisnę się w garniaku bo uważam że tak trzeba, ale moje koleżanki ubierają się na luzie, czasami na sportowo i wcale mi to nie przeszkadza, każdy ma prawo ubierać co chce chyba że szef wymaga konkretnego ubioru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żyrandka
nie powiem, to zby sprytne i wymaga umiejętności powiedzenia czegoś tak, żeby ktoś inny zrozumiał to inaczej, ale tak jak chcę żeby to zrozumiała hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krążąc koło tematu w tekstach nic nie wskórasz. Może koleżanka ma myślenie podobne do długości jej spódniczek, tutaj potrzebne są radykalne kroki. O ile oczywiście nikt inny nie zgłasza sprzeciwów oprócz ciebie. Śmieszni jesteście z tymi tekstami, że tylko szef decyduje o swoich pracownikach. Kto pracuje w "urzędzie" ten wie, że tak naprawdę to pracownicy tworzą cały proces decyzyjny a kierownik go jedynie zatwierdza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żyrandka
zła i wredna==> ale idąc twoim tokiem myslenia, to każdy w pracy może robić co chce i nic mi do tego, np. śmiecić gdzie popadnie, puszczać bąki itp. inie ma przepisu zabraniającego tego i szef też nic o tym nie mówi. A jednak z pewnością byś na to nie pozwoliła. Tak samo wg mnie jest zasada ubierać się odpowiednio i sądzę, że powinno się jej przestrzegać, pomimo, że nikt tego nie napisał czarno na białym. A szef mnie na prawdę zadziwia, swoją tolerancją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nienawidzę takich bab
kiedy przyjęłam się do pracy u mnie też były takie baby co mówiły coś innego a chciały żeby to inaczej rozumieć. Wiem, że dziwnie to brzmi, ale to takie wciskanie komuś szpilki pod żebro, jednocześnie uśmiechając się przy tym słodko, jak ja tego nienawidzę. Krytykowały wszystko i wszystko im przeszkadzało, teraz mam luz bo już dawno wyleciały a ja jestem teraz szefową i mam fajne koleżanki, może dlatego że byłam bezinteresowna i w pracy pracowałam a nie obgadywałam koleżanki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bulewka
jak ja bym przyszła do pracy jak na plaze to by mnie chyba wyrzucili...w firmach , instytucjach powinien obowiazywac dres code a jak tego nie przestrzega, nie przestrzega procedur pracy...dziwne ,ze nikt jej nie zwraca uwagi...a swoja droga , chyba mało rozgarnieta dziewczyna...:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żyrandka
oooo zaraz wredna i wbija szpilki. Znoszę to już dość długo i jeszcze nic jej nie powiedziałam, ale powiem gdy będzie ku temu dobra sposobność. Tylko nie tak "słucha źle ubierasz się do pracy bla bla bla..." pewnego dnia napomknę o tym, że istnieje coś takiego jak odpowiedni ubiór, bo może ona o tym nie wie i może się zastanowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aurelia b
mieszkam za granica i masz racje, ze to jest szokujace jak potrafia sie ubrac dziewczyny do pracy w urzedzie , sorry ale we Francji ubieraja sie tak albo dziewczyny lekkich obyczajow albo na prawde idac na plaze ....i to tylko obiektywna uwaga bo w sumie zauwazylam to ale sie nie przejelam. oczywiscie ze kazdy moze sie ubierac jak chce ale....u siebie w domu i prywatnie, ja nie przyjme w zwyklym turystycznym biurze z dekoltem po pepek , kwestia szacunku do klienta- moze trzeba do tego dorosnac?nie chcialabym np byc przyjeta w banku przez pana w sandalach i szortach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aurelia, nie chciałabyś być przyjęta przez pana w szortach, ok. A jak ty przychodzisz ubrana do banku? Np. w dzień, gdy panuje 40 stopni w cieniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żyrandka
nie wiem jak aurelia ale ja zakładam spódnicę do kolan, i bawełnianą bądż lnianą bluzkę z krótkim rękawkiem kolorystycznie ze sobą zestawione i git. nieraz dobieram jakies kolorowe korale i czuję się wygodnie i dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja równie dobrze mogę powiedzieć, że nie życzę sobie, aby do mojego miejsca pracy przychodziły osoby czyste i zadbane, które nie jadą potem ani wczorajszą zapitką. To może jakiś zbytni off, oczywiście jestem za okazywaniem szacunku dla miejsca pracy i klientów za pomocą ubioru. Tylko niech ci co tak krzyczą, również ubierali się stosownie do miejsca, które odwiedzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nienawidzę takich bab
właśnie, że chcesz wbijać szpilę. Jeżeli ci to przeszkadza, to powiedz jej otwarcie, że ci przeszkadza a nie rób aluzji i podśmiechujek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żyrandka
Jak się wbija szpilę to się mówi coś ironicznie i wrednie, a ja wyrażę tylko swoją opinie w tej sprawie. Mam do tego prawo. Ale nie będę się tłumaczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dldldldldldld
Czy uważasz się upoważniona również do zwracania uwagi koleżance, że ma w pracy otwarte gg, za długo rozmawia przez komórkę albo przychodzi po czasie? Albo nie jest dośc uprzejma wobec klientów? Przemawia przez ciebie zwykła babska zazdrość i wredność, od zwracanie uwagi pracownikowi jest jego przełożony, nie złosliwa koleżanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dldldldldldld
Nie sorry laska NIE MASZ PRAWA zwracać uwagę osobie na równoległym stanowisku. nie masz i juz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×