Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Czarownik czarownik

Miłość z litości

Polecane posty

Gość Czarownik czarownik

Zastanawia mnie czy ktoś z Was byłby zdolny kochać z litości. Załóżmy że A wie że zostało jej/mu niewiele zycia. Zawsze się skrycie podkochiwała w B. Kiedy dowiedział/a sie o swoim "wyroku" powiedział/a B o swoim uczuciu. A prosi B o spędzenie tych paru miesięcy razem/zamieszkanie w jednym domu i zachowywanie się jak para. Ty jesteś B. Co robisz? Druga sytuacja: A wie że niedługo umrze, chce jednak przed śmiercią być bardzo blisko B którą/którego skrycie kocha- mówiąc wprost chce z B iść do łóżka. Mówi o wszystkim B. Ty jesteś B. Jak reagujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooooooooooo
Pojebało cie...nudzi ci sie wariatko????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bartek390837639
tak, no ja jestem B.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba nie potrafiłabym kogoś oszukiwać... Bo to nie byłaby miłość... Jeśli nie kocham tej osoby normalnie, to czy fakt, że niedługo umrze, coś zmieni w moich uczuciach?? W sumie ciężko tak powiedzieć, "co bym zrobiła, gdyby...", ale dla mnie byłoby to okłamywanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarownik czarownik
Bartek w którym przypadku jesteś B? POjebało mnie? Dobrze wiedzieć;)🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma mowy. To niby jest taka \"ostatnia wola\" chorego, ale ja nie mogłabym być z nikim z litości. Udając skrzywdziłabym tę osobę jeszcze bardziej niż po prostu otwarcie odmawiając takiego układu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarownik czarownik
Widzę że nie garniecie się do takiej "miłości"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo to nie w porządku. Ale gdybym coś czuła do tej osoby to sama chciałabym przebywać z nią 24 h na dobę. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarownik czarownik
Angolku więc litość nie wchodzi w grę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zresztą sama staram się postawić w sytuacji osoby, której zostało niewiele życia. Owszem chciałabym, żeby byli obok mnie moi bliscy znajomi, ale w życiu nie chciałabym, aby ktoś "kochał" mnie z litości. Nie czułabym się z tym dobrze, zresztą to nawet nie byłaby namiastka miłości, więc po co się oszukiwać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Ty chciałbyś/ chciałabyś, żeby ktoś był z Tobą z litości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarownik czarownik
Nie wiem czy chciałabym aby ktoś kochał mnie z litości Tak sobie myślę że gdyby w obliczu śmierci moim marzeniem były by np wakacje spędzone z kimś kogo kocham bez wzajemności to oddała bym za nie wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niby tak, ale te wakacje byłyby w pewien sposób wymuszone... Ja wiem, że to jak wygranie losu na loterii, ale chyba mimo wszystko źle bym się czuła zmuszając kogoś do przebywania ze mną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarownik czarownik
to nie było by zmuszanie:) B musiał by się na to zgodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ale załóżmy, że nie potrafiłby Ci odmówić właśnie z litości... Mimo to byłabyś szczęśliwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×