Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szczesliwa 20stka

..88 rocznik!

Polecane posty

A skąd jesteś ?:) Uhuhu gdybym ja tylko miała warunki to bym miała refren w kilku dobrych numerkach:P Ale niestety Bozia nie obdarzyła mnie takich hojnym darem:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A wiesz, że nie :) Ja uwielbiam buty na obcasie:P a bluzy hmm na jakies ognisko to i zakladam a tak to wole jednak jakies sweterki:P Gdybys mnie zobaczyła na ulicy to bys nie powiedziała że ze mnie taki elo ziomek jest:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aaaa ja od dawna chce sobie kupić DC, ale niespecjalnie miałabym je do czego nosić:P Pani Elo Ziomek w szpilkach mówisz:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buty to chyba jeden z moich największych nałogów :O Kurde ciągle bym tylko kupowała i kupowała:P Niektóre mam jeszcze nóweczki nie noszone, bo jakoś do niczego mi nie pasuja, a w sklepie tak ładnie wyglądały, że nie mogłam sie oprzeć:P Echh te baby :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zalezy co sie kupuje, bo jeżeli chodzi o ciuchy to powiem Ci szczerze, że tez tego nie cierpię:O Ale buty to zupełnie inna sprawa:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pracuję, a uczę się zaocznie. Nie popadłam ani w wir zakupów ani imprez odkąd pracuję i mam własny hajs:P Wszystko od czasu do czasu... a Ty?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze to Ci zazdroszczę! :) Kurde ja obecnie mam wakacje i szukam pracy, ale z marnym skutkiem:O A tak to studiuję dziennie, więc o własnej kasie mogę zapomnieć... Co do imprez to lubię sobie pobalować w odpowiednim towarzystwie;) Tylko wiesz wszystko z umiarem, choć czasem ciężko ten umiar zachować;P Zakupy hmm to większość ciuchów dostaję od mamy z Anglii więc tu tak jak mówiłam nie biegam po sklepach, już wolę sobie na allegro coś fajnego kupić:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OO to masz ciuchowe wsparcie:) Dla mnie, że tak powiem, ubrania nie są i nigdy nie były sensem życia... Właściwie to kupuję rzadko i to też zwykle szukam w rozsądnych cenach;) A co do pracy - to jakoś dziwnie mi sobie wyobrazić, że mogłabym nie pracować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie powiedziałam, że dla mnie ciuchy sa najważniejsze, bo nie są! Powiem Ci tam w anglii są inne ceny niż u nas więc sie nie dziwię, że mama mi kupuje, ale nawet ją o to nie proszę.... a praca, kurde nie pogodziłabym napewno szkoły i pracy, a na zaocznych gówno bym sie nauczyła, więc jest jak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mówię, że dla Ciebie są - napisałam własne odczucia:) Fakt, studia dzienne i praca - ciężkie do pogodzenia:) Jaśmineczka witaj 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Studiuje dziennie w trójmieście,a mieszkam w Koszalinie. Pracuje tez i jakos godze prace i nauke,nie jest zle. Nie wyobrazam sobie,brac pieniadze od rodziny. Jak najszybciej chcialam sie usamodzielnic i z pomoca styoendium itp sobie radze,nie narzekam. Uwierzcie,ze jezeli sie chce,to mozna i uczyc sie i pracowac,trzeba tylko chcec....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie mówię, że nikt nie pogodzi, ja mówie jak jest z mojego punktu widzenia... Jaśmineczka nie wiem co studiujesz i gdzie pracujesz, ale ja np spędzam większość czasu na uczelni więc do pracy chodziłabym chyba w nocy albo tylko w weekendy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem,ze sa rozne kierunki studiow i rozne prace mozna wykonywac. Ja zajec to prawda nie mam bardzo duzo,a pracuje jako nauczycielka w szkole.Ale wiem,ze nie kazdy moze sobie pozwolic. Mowie tylko z wlasnego doswiadczenia,bo znam osoby na moim kioerunku,ktore tez maja taka samą siatke godzin w tygodniu i nawet nie pomysla o pracy,do 24 roku zycia(albo i dluzej) na garnuszku rodziny siedza.Tylko tego nie rozumiem. Najwazniejsze,ze mamy mozliwosc studiowania i oby nam sie dalej na studiach wiodlo. Juz za rok obrona licencjata hehehe ;) Tez jestescie na studiach dwustopniowych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale jak to pracujesz w szkole jako nauczycielka? To teraz można w wieku 20 lat kiedy nie ma sie skończonych studiów uczyć innych?:) Ja na pracę związana ze swoim kierunkiem narazie nie mam co liczyć, póki co to zdobywam jedynie praktykę, która jest bezpłatna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak uczę w szkole prywatnej,ponieważ skończyłam szkołę,w której zdobyłam zawodowy dyplom.Ok nie chcę rozgrzewać dyskusji. Niepotrzebnie się wtrąciłam w Waszą rozmowę. Dobrej nocy wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
P.S. Są jeszcze certyfikaty i kursy ,które również uprawniają do pracy i do NAUKI INNYCH W WIEKU 20 LAT. Ale to tak gwoli ścisłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez bym sobie na zakupy poszla chetnie :P z samej przyjemnosci kupowania czegokolwiek:P hehe no ale coz w pracy siedze i na obiad standardowo bedzie zupka chinska :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry moje drogie Osa - ja idę na zakupy tylko jak czegoś potrzebuję, rzadko zdarza mi się kupować "na spontanie" Do tego jestem oszczędna, co chwilami jest męczące:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×