Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ona_28

nie chcę dzieci...

Polecane posty

Gość Wielbicielka Boccioniego
Dokładnie... wyprzedzenie ataku. O to właśnie chodziło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie widzę, żeby to był atak to była dobra rada :) a co do wpadki - nie wpadnę zabezpieczam się pigułki, przyjmowane wg przepisu dają mi 100% pewności dziala przez 15 lat, zadziala następne 15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Ewy
ja tez nie chce dzieci ale jak juz bym zaszla to bym urodzila to dziecko i pokochala, jakos by bylo. jednak wole tego nie doswiadczyc, bo bez dzieci jest lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Ewy
pigulki sa szkodliwe :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja, czysto teoretycznie - nie wiem, co bym zrobiła może bym usunęła, może urodziła i dała na wychowanie mojemu facetowi, bo on uwielbia dzieci nie wiem i nie zastanawiam się nad tym, bo nie ma takiej potrzeby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ta.... moja babcia tak mówiła - pigułki są szkodliwe tylko, że on amiala wiedzę na poziomie średniej szkoły sprzed 80 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Ewy
a nie lepiej zalozyc sobie spiralke czy jakos tak? ja bym w zyciu nie chciala brac tej chemii :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po pierwsze, spiralki nie chcą zakladać kobietom, które nie rodziły po drugie, spirala powoduje dłuższe i obfitsze miesiączki po trzecie, ze wskazań zdrowotnych powinnam brać hormony po czwarte, skuteczność spirali jest dużo mniejsza niż pigułki po piąte, przy spirali często zdarzają sie cięże powiklane - pozamaciczne po szóste, jest to środek wczesnoporonny i chociaż aborcja nie jest dla mnie zbrodnią jakąś, to wolę zapobiegać ciąży, niż ją usuwać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Diarra, oskarżasz mnie, że jestem złym człowiekiem? Masz jakieś podstawy, czy to tak, ze zwykłej złośliwości, że śmiem mieć inne zdanie, niż Ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielbicielka Boccioniego
Jakoże macierzyństwo jest ostatnią rzeczą z jaką chciałabym się zetknąć, konsekwentnie unikam.. i bliższych zwiazków i współżycia i seksu. Auserdem, jestem Aseksualna. I bardzo ciężko się z tym żyje wśród ludzi z mojego otoczenia, ale mam zasadę: NIC i NIGDY pod presją społeczeństwa. Niech ktoś inny się udziela w zaludnianiu planety, ja nie jestem w najmniejszym stopniu zainteresowana. W mniemaniu większości, lepiej jest być wyrodną matką, niż nie być matką w ogole. Taka jest polska mentalność....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelka_223
ja bym usunęła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Ewy
dzieki za wyjasnienie, nie wiedzialam o tym :) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"może bym usunęła, może urodziła i dała na wychowanie" - Ja jestem szczęśliwą matką dorosego już dziecka i od osoby o takich poglądach rad nie potrzebuję. A moja uwaga była stwierdzeniem ogólnie znanym. Ale jak to mówią " uderz w stół ...". I to byłoby na tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, Twoja uwaga była sloganem slogany znają wszyscy, niczego nie wnoszą do dyskusji, więc może szkoda je powtarzać? A to, ze jesteś matką dorosłego dziecka, to też niczego nie wnosi do dyskusji Ani nie zyskalaś, ani nie straciłaś w moich oczach niczego tym faktem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nalon-
mam 32 lata, mam meza...tez nie czuje instynktu macierzynskiego, rozwalaja mnie tez zaborcze mamusie, ktore najchetniej wsadzilyby sobie dziecko z powrotem do brzuszka, aby mu sie nic stalo...kupki, kaszki, pieluszki i wciaz to samo - tak niestety wyglada rozowa moich kolezanek, a ja juz odstaje.. Napawa mnie obrzydzeniem wyciaganie piersi do karmienia w miejscu publicznym i karmienie "niunia".."bo to takie pieeeeekne i naturalne", porod to tez cos obrzydliwego dla mnie:((( nie mowie, ze za rok czy dwa nie bede chciala miec dziecka, moze zmnie poglady:), ale tez strasznie razi mnie nietolerancja wobec takich jak my. Jak w wieku 25 lat nie mialam faceta dotarlo do mnie, ze moja ciotka obgaduje mnie za plecami mowiac,ze jestem lesbijka, jak w wieku 30 lat nie mialam dzieci i nie mam, tez juz slysze-"no, wypadaloby w koncu postarac sie o jakiego potomka" " a moze ona nie moze" itd...chory kraj.dlatego mieszkam za granica i tutaj nikt nie patrzy mi w metryke i nie mowi co mam robic:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielbicielka Boccioniego
No widzisz, Ty masz spokój.. a my się musimy z tym użerać:( To już mnie powoli zaczyna dobijać... większość moich kumpeli jest co prawda singielkami.. są jeszcze wolne od tematu "dziecko-macierzynstwo-pieluszki.." pewnie dlatego tak dobrze się z nimi dogaduję. Ale np Moje dwie kuzynki mają już partnerów. Były już złośliwe aluzje i uwagi w rodzinie co do mojego statusu singla. Jak by to była jakaś zasada... o co im chodzi na miłość Boską? Czy ja muszę koniecznie Z KIMŚ być, bo wypada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość duża hela
Ewo 33 ! ale Ci zazdroszczę, mój wymarzony facet to własnie rozwiedziony i posiadający dzieci.... po pierwsze nie robiłby uwag do tego że ja jestem rozwiedziona i mam dziecko po drugie jak miałby dzieci to może juz nie chciałby następnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielbicielka Boccioniego
Ewa 33 --> GANZ GENAU!! :D :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam dopiero 20 lat, wiec pewnie niechec do rodzenia dzieci na razie bardziej wynika z tak mlodego wieku, ale to nie zmienia faktu, ze jak pomysle, jakie straszne rzeczy dzieja sie z cialem kobiety w trakcie ciazy i porodu, to chyba nigdy sie nie zdecyduje. poza tym szybko sie nudze i moze odechce mi sie zajmowac dzieckiem, jestem egoistka... albo jak wyobraze sobie, ze moje dziecko bedzie malym diabelkiem, jak te z \'superniani\', ze bedzie mi darlo ryja po domu, smarowalo kupa sciany, tooo.......... :/ ewentualnie zdecyduje sie kiedys na adopcje - wybiore sobie ladna mloda pare, ktora nie chce miec jeszcze dzieci, a wpadli. wybadam ich historie chorob itp i urodza mi dziecko idealne :P boje sie tylko, ze kiedys bede miec problem z facetem, ktory moze bedzie chcial miec swoje dzieci. ale w sumie zwiazki to juz inna bajka, na zwiazki tez bedzie mi sie ciezko zdecydowac, wiec chyba problem mam rozwiazany - bez dzieci i bez faceta. noo a poza tym mozliwe, ze bede miala problemy z zajsciem w ciaze lub w ogole nie zajde hm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też nie lubię dzieci i nie uśmiecha mi się ich posiadanie (a już na pewno nie w przeciągu najbliższych 5 lat),to jednak zgadzam się,ze warto mieć dzieciaka,chociażby po to,żeby miał mi kto pomóc na starość.Teraz jestem młoda i negatywnie nastawiona ,ale kto wie jak się losy potoczą?nie chcę potem zostać na świecie sama jak palec.Wiele zrozumiałam patrząc na moich dziadków,gdyby nie duża i życzliwa rodzina nie wiem co by się z nimi działo. Mam przekopane w domu z powodu mojego podejścia ponieważ moja mama kocha dzieci i jakby mogła,to miałaby ich tuzin.Wiecznie się sprzeczamy,bo ona nie rozumie jak można nie lubić dzieci,a ja nie kumam zachwytu nad nimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NA STAROŚĆ
dom opieki społecznej, odlezyny i 1 na dzień pampers .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielbicielka Boccioniego
dokładnie.. ja dziekuje bardzo.. użerać się w domu z pyskującym nastolatkiem... a potem zczyści mnie ze wszystkiego i wpakuje do domu starców.. nieee, naprawdę. Wychowywać dziecko we współczesnym świecie, gdzie nie liczą się żadne wartości, gdzie priorytetem jest kasa, seks i wyzysk. Mówicie: jak sobie dziecko uchowasz, takim człekiem będzie, nic bardziej mylnego. Zawsze będzie narażone na niebezpieczeńswa tego świata, a koncu zacznie się dopraszać o wolność, o niezależność, będzie chciało się wyrwać, nieprawdaż? Wystarczy kilka godzin w dyskotece, spędzonych na niewinnej z pozoru zabawie... albo zle towarzystwo.. albo jeszcze coś innego.. ja sama z trudem walczę o przetrwanie na tym świecie.. a co dopiero z dzieckiem... nicht wegzudenken :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NA STAROŚĆ
słabe i niewydolne to pokolenie, boi się odpowiedzialności, idzie na łatwiznę, lepiej nie bzykajcie się za czesto i już zbierajcie na dom spokojnej starości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×