Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aniuleczka134

mama starej daty

Polecane posty

Gość aniuleczka134

Mam problem.mam 21 lat, moja mama ma 57. nie mogę sie z nią za bardzo porozumieć.czym jestem starsza tym mi trudniej.chcialabym miec w niej przyjaciolke,ale z jej podejsciem do zycia poprostu sie nie da.jest przedpotopowa i starej daty.bardzo ją kocham ale jednak róznica pokoleń przeszkadza nam w naszych relacjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniuleczka134
ale mi to jest aż głupio...niektóre dziewczyny mają naprawdę świetne relacje ze swoimi mamami a ja :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja rozumiem
no nie zazdroszcze ci, jednak roznica pokolen jest nie do przeskoczenia, dosc spora roznica wieku tez tego nie ulatwia, takich ludzi ciezko zmienic, miedzy mna a mama jest 25 lat roznicy wiec jak bylam w twoim wieku to ona byla 10 lat mlodsza od twojej mamy i wiele rzeczy udalo mi sie u niej zaszczepic, nawet takie banaly typu wyjscie czasem do kosmetyczki (z bardziej przyziemnych), ale mimo wszystko musze przyznac ze wiele takiego "starodatowego" pojecia pozostalo, jeszcze gorzej, bo zmodyfikowanego czasem do granic mozliwosci..ale coz tak to juz jest, my kiedys tez zamienimy sie w takie mamusie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzanna1000
obawiam się że raczej się nie dogadasz coś na ten temat wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje typy sa takie
a w jakiej kwestii sie nie zgadzacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rapidd
Nawet kobieta 35letnia ma inne podejscie de wielu spraw niz dzisiejsza 20latka. Dzisiejsi mlodzi ludzie zyja po prostu w zupelnie innych czasach niz nawet 30latki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jest przepaść wiekowa. W wieku 36 lat moja koleżanka babcią została. A poza tym tradycyjne wychowanie prawdopodobnie mamaę ogranicza. Uszanuj, nie każdy ma nowoczesną mamę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciocia mania
ja mam 40 moja córka 20 dogadujemy się ze sobą dopiero od roku wcześniej wszystko było złe i z mojej strony i z jej , kłótnia był a cały czas o wszystko , ale teraz nareszcie dogadałyśmy się jakoś i oby tak zostało choć w jednym się nie zgadzamy to kwestia chłopak,najwyższy czas żeby kogoś miała a ona że jeszcze ma czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniuleczka134
ma np.inne zdanie na temat mężczyzn.a tak poza tym chcialabym z nią wyskoczyć na kawę,pogadac o wszystkim ale niestety nie potrafie. zazdroszcze koleżanką że mają takie relacje z mamami i oczywiście smutno mi z tego powodu.doszukuje sie w sobie czegos złego...choć wiem ze tak juz będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja rozumiem
ja z moja mama owszem, moge na kawe wyskoczyc, ale jakos tak wspolnego specjalnie tamatu nie mamy, nie mamy wspolnych zaiteresowan, ale zawsze jest o czym pogadac, samo z siebie wychodzi, tylko ze twoja mama musi jeszcze chciec wyjsc, zapros ja, moze po prostu nigdy nie byla zaproszona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniuleczka134
ja naprawdę baardzo chętnie bym ją zaprosiła ale wiem o tym że nie będzie o czym gadać...znam ją bardzo dobrze,kocham bardzo,ale męcze sie zastanawiając co mam w danej chwili powiedziec.nie mam ochoty gadac o rodzinie,albo że ta ma to a jej koleżanka to ma tamto...nie wiem czy wiecie o co mi chodzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniuleczka134
a może to ja jestem zbyt nerwowa...nie wiem sama ale dzięki dziewczyny za odzew

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja rozumiem
aniuleczka a mama juz nie pracuje? jest na emeryturze moze? bo wtedy jest troszke ciezej, wiesz jak jest jak sie do ludzi nie wychodzi, nie ma swiezego powiewu, bo to zawsze w pracu jest przekroj wiekowy i wiele mozna podpatrzyc od mlodszych kolezanek, a jak sie mama spotyka np. tylko z rodzina albo sasiadkami, to po prostu zyje tylko tym zyciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniuleczka134
no własnie!! mama już nie pracuje od paru lat. jest na wcześniejszej emeryturze, siedzi w domu;/ własnie o to chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piwoszka
A ja mam mame na zupełnie drugim biegunie, czasami wydaje mi się że to ona jest dzieckiem a ja rodzicem i tez czesto bym chciała żeby była inna. Jak już mi się wydaję że uda mi się zaakceptować jej zachowanie to zaś sie pokłócimy i tak w kóło. Więc widzisz i tak źle i tak niedobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniuleczka134
to zalezy jaki kto ma charakter. ale najważniejsze ze mamy te nasze kochane mamy. bo mimo że jest jak jest, to w końcu kochamy je!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piwoszka
Tez tak myśle, jaka by nie była to jednak moja Mama, jedyna i zawsze z nią raźniej na świecie, ona straciła matke, a moja babcie w wieku 14 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja rozumiem
znam to, tylko ze ja mam tate na emeryturze, z tym ze ja moge sie z nim spokojnie porozumiec, oprocz tego on ma jakies tam zajecie, trenuje 2 razy w tygodniu, sam sobie wynajduje zajecia, ale wiem ze jest samotny, praktycznie caly dzien sam w domu, mama jeszcze pracuje, czesto zostaje dluzej w pracy, fascynuje sie nia, a jak juz wroci do domu to tylko przed kompem siedzi, brat wiadomo ma swoje zycie, ja czasem ich odwiedzam, bo za daleko mieszkam, i wlasnie ostatnio jak przyjechalam odkrylam jak bardzo on jest samotny, nawet jak ja jestem w domu to wiadomo, nie siedzimy caly czs razem, on ma swoj rytual dnia i kiedys widzialam go na balkonie, jak stal sam i patrzyl po prostu przed siebie, tak ni z nudow ni z samotnosci...zrobilo mi sie go tak strasznie strasznie zal, az sie poplakalam i teraz tez placze jak to pisze, on jest takim zywotnym, wesolym czlowiekiem, a tu niestety siedzi sam w domu, postanowilam, ze znajde mu jakies hobby ale zupelnie nie mam pomyslu, tym bardziej, ze on ma wiele zaiteresowan, ale jak wiadomo to nie wystarcza jak sie jest non stop w domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miedzy mna a corka jest
taka sama roznica wieku jak u ciebie, ale nie mamy problemow z dogadaniem sie. Najlpiej,jesli mama mialaby wiele zainteresowan, własne zycie. Rozmawiaj z nia jak najwiecej, dobrze, zeby wciagnela sie w problemy mlodych( mozesz ja namowic chocby na poserfowanie w kafeterii, zeby sie zorientowala , jak mysla dziewczyny). Zapraszaj do domy kolegow, niech z nimi pogada. Doradzaj jej w sprawie mody, wtajemniczaj w rozne nowinki, w tym naukowe. Niech wie, ze sie moze czegos od ciebie nauczyc, ty z kolei korzystaj z jej doswiadczenia zyciowego. Starajcie sie byc dla siebie wzajemnie tolerancyjne, wyjasniajcie sporne sprawy, na pewno sie porozumiecie. Robcie sobie czasem wspolne SPA w domu, mozecie razem isc do fryzjera, takze czasem ponarzekac na facetow, to na ogol jednoczy kobiety niezaleznie od wielu. :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam taką samą, nawet w podobnym wieku. Z teściową sie już lepiej dogaduje niż z własną matką. Jak przyjeżdżała do mnie do szpitala to tylko na 5 minut bo nie było o czym pogadać i zapadała niezręczna cisza. Moja mama jest taka sama jak babcia, tzn. może w mniejszym nasileniu, ale też jest obrażona np. jak coś komuś powie, a ten ktoś zapomni. Potrafi sie wogóle nie odezwać o jakąś pierdółke i sie potem wypytuj godzinami o co jej chodziło. Nie wiem może ona sie tym dowartościowuje \"że ona wie, pamięta a ja wredna franca nie i teraz błagaj żebym Ci powiedziała\". Dobrze, że już z nią nie mieszkam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniuleczka134
odnośnie wypowiedzi -ja rozumiem- moja mama też jest samotna, ja pracuje, w weekendy sie ucze, mam chłopaka,nie mam czasu dla niej.tata ma swoje hobby, nie poświeca jej tyle czasu ile by na to zasługiwała,ja zreszta tez.ciagle narzeka że nie z kim gadać.ale ja też mam swoje zycie.przychodze z pracy wkurzona wiadomo odpoczywam psychicznie i nie chce sie na niej wyładowyać, pozniej wpada chłopak, wychodzimy i tak juz jest. czasem próbuje sie zmusic do pogadania z nia ale mecze sie przy tym.choc naprawde chciałabym żeby było dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja rozumiem
uuu Cogito bardzo ciezko mialas...najgorzej jak ktos uwaza sie za najmadrzejszego i nie potrafi zrozumiec ze jest przede wszystkim rodzicem, a nie kolezanka, przyjaciolka czy znajoma...mam takiego tescia, ktory uwaza, ze to on ma byc w centrum zainteresowania, nim trzeba sie opiekowac, jak cos nie idzie po jego mysli to autentycznie sie obraza jak nastolatek w okresie dojrzewania, teraz oczekuje ze ja z mezem bedziemy jego towarzystwem, szlag go trafia jak kumplujemy sie z kims kogo nie zna, znajomych nie mozna nigdy przyprowadzic do domu (nawet teraz jak mieszkamy osobno bo normalnie wypytuje o czym gadalismy...!!!porazkowy facet) liczy sie tylko on i jego potrzeby, musialabym zyc jego zyciem zeby bylk zadowolony...niestety mial pecha ze ma taka synowa jak ja bo moi rodzice sa normalni i dyskretni, w zyciu sie nie narzucali, bylo o czym pogadac...a jemu sie wydaje ze tylko to co on czyta, slucha, oglada jest na poziomie...a 2 grosze by sie za niego nie dalo...dzieki bogu nie mieszkamy z nimi bo ja juz bym byla w wariatkowie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ile twoja mama ma lat
nawet tego nie wiesz?? http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3854653 mama starej daty 16:34 aniuleczka134 Mam problem.mam 21 lat, moja mama ma 56. nie mogę sie z nią za bardzo porozumieć.czym jestem starsza tym mi trudniej.chcialabym miec w niej przyjaciolke,ale z jej podejsciem do zycia poprostu sie nie da.jest przedpotopowa i starej daty.bardzo ją kocham ale jednak róznica pokoleń przeszkadza nam w naszych relacjach. 16:38 rapidd 56 letnia matka 21latki to matka starej daty? dobre 16:38 ale o co konkretnie chodzi? 16:41 aniuleczka134 o jej podejściu do świta! wszytsko jej trzeba tłumaczyć,wyjaśniać, ona by zrobiła tak a nie inaczej, echh. jest zacofana poprostu.nie nadąża 17:12 Eyes of night (eyes.ofnight@o2.pl) a jesteś pewna, że Ty nadążasz? może nie rozumiesz, że ona nie musi myśleć o wszystkim w ten sposób co Ty? Najlepszą przyprawą potrawy jest apetyt 17:15 ona więcej widziała ucz się od matki póki ją masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ile twoja mama ma lat
O, jak szybko skasowano tamten topik :-D Czyli jest to tylko prowokacja moderacji! Bo normalnie to się trudno doczekac naskasowanie jakichś bluzgów, a tu proszę: tylko skrytykowano - już skasowano. Gratulacje :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×