Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zdziwiona i zdziwiona

WAZNE! Problem z dysclipna na lekcji!!!

Polecane posty

Gość zdziwiona i zdziwiona

Witam, jestem nauczycielem w technikum. Mam problem z dyscyplina na lekcji w jednej z klas maturalnych. Nie mowie ze to złe dzieci, jak chca to potrafia, choc generalnie to dosc słaba klasa. Problemem jest ich GADANIE, CHODZENIE PO KLASIE, ZAJMOWANIE SIE TYSIACEM RZECZY TYLKO NIE LEKCMozna upominac, prosic, krzyczec, straszyc jedynkami z zachowania, odpytywaniem, kartkowka- wszystko na nic. Gadaja dalej. Czasem jest taki harmider ze ja jako nauczyciel po prostu nie jestem slyszana w klasie. Przestaje wtedy mowic. I nic. Im w to graj! Dalej gadaja. Po prostu pol lekcji schodzi na upominanie klasy, co chwile trzeba huczec by sie pozatykali a za 5 min. jest t o samo. Nie moge pozwolic by tak wygaldały kazdy zajecia. Aha- nie jestem typem jakiegos nauczyciele- pierdoly co to sobie nie umie poradzic, czy daje wlezc na glowe.Nie. Oni po prostu tak daja w kosc, ze nie da sie ich opanowac zadnym sposobem. Aha- lekcje aktywizacyjne rowniez nie do konca poprawiaja zachowanbie, zreszta nie da sie na kazdej lekjcji stosowac metod aktywnych. Prosze o jakies fajne pomysły co tu zrobic, bo moze macie jakis czarodziejski sposób na takich rozdarciuchów:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kowareta
a po co prosić, drzyj mordę ile wlezie, u mnie w klasie jak nauczycielka nie wrzaśnie, to nikt nawet nie zauważa, że do klasy weszła :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Turrkus
Ja tylko na praktykach mialam taka klase i wymyslalam im ciekawe tematy albo mowilam, ze nikt im w klasie siedziec nie kaze, ja ich szanuje, wiec niech i oni szanuja mnie i moja prace, a jak sie im nie chce uczyc, to ich sprawa, oni traca, ale niech chociaz nie przeszkadzaja innym, bo mi sie nie chce z nimi uzerac, i czy naprawde chca, zebym wpisywala im uwagi i wysylala do dyrekcji skutkowalo zawsze natychmiastowo i wiecej takich problemow nie mialam to wszystko co moge na ten temat powiedziec, bo tylko raz mialam taka klase

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ich zachowanie jest najnormalniejsze w świecie;) co innego jakby siedzieli grzecznie,słuchali itp wtedy to problem:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdziwiona i zdziwiona
wymyslam im naprawde ciekawe lekcje.... ale oni zdaje sie nie umieja docenic tego, ze ktos sie star cos im przekazac w interesujacy sposób a nie odbebnic swoje i gotowe. od tego roku dostałam ta klase, chciałam ich traktowac jak dorosłych ludzi, którym zalezy na maturze, a tu sie okazało ze to zwykla banda gowniarzy!! rozczarowali mnie i to bardzo, lecz nadal nie wiem jak do nich trafic. nie chce wlasnie sie tylko drzec, nie chce by sie mnie bali, chce by mnie szanowali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfghjkljhgf
A sprobuj po prostu siedziec, nie odzywac sie i patrzec na nich. Moze im sie glupio zrobi i sie ucisza. U mnie w klasie tak strasznie wprawdzie nie bylo, ale jak jakis nauczyciel tak zrobic, to od razu cisza :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Turrkus
"chce by mnie szanowali" - to wymagaj szacunku, jak sie zachowujesz wobec kogos, kto cie nie szanuje? u mnie zasada jest prosta - ja cie szanuje, ty szanuj mnie (coś jak w analizie transakcyjnej). hmm gdyby mi sie zdarzylo tak, ze mimo wszystko by nie odpuszczali, mieliby kartkowki na kazdej lekcji i mnostwo do nauki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdziwiona i zdziwiona
próbowałam! wtedy mają raj w gadulstwie! mało tego, na lekcji jeden wcina bułke, dwie panieny jakies ciasteczka, ktos pije soczek, inny robi zadanie z matmy, ktos uzupełnia cwiczenia z niemieckiego, pisza smsy, jedna sobie WYRYWA BRWI(SIC!), inna przeglada katalog ofriflame..... i tak w kółko!!! oszalec mozna!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjhgfdsertyuio
Albo rob kartkowki jak tylko bedzie burdel, to moze Ci, ktorzy sie zachowuja normalnie beda sie wkurwiac na tych, przez ktorych musza pisac kartkowke i sie ospokoja... po jakims czasie... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Turrkus
oczywiscie. jesli nauczyciel zasluguje na szacunek, to jest szanowany. jesli pozwala wejsc sobie na glowe - to cóż.. jak zwykle mnie zjebiecie, ale ja uwazam, ze zachowanie uczniow na lekcji determinuje WYŁACZNIE postawa nauczyciela - TYLKO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Turrkus
no to to Ty juz dalas sobie wejsc na glowe.. nie reagowalas jak zaczynali? rozumiem, ze to trwa miesiac. juz sobie na to pozwolilas, wiec watpie, czy umiesz to zmienic. czego uczysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdziwiona i zdziwiona
tu nawet pały nie działaja. wezme jednego z drugim do odpowiedzi i oni sie chichrajka jeszcze ze nic nie wiedza. ja pytam przy biurku kogos, a reszta sobie gada dalej.....:/ pały oczywiscie lecą równo - maja gdzies!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na kazdej lekcji kartkowki
doslownie! na kazdej!!! do skutku. i wstawiaj oceny do dziennika. powiedz, ze przed kartkowka kazdy ma polozyc plecak pod tablica, tylko kartka i dlugopis na stole. pytania z kosmosu. uloz tak aby byly napårawde skomplikowane. daj im np 7 min na napisanie z zegarkiem w reku. i tak co lekcje. gdy im sie uzbiera pare pal powiedz, ze marnie widzisz polrocze. kontynuuj kartkowki. nie przedluzaj do 10 min, zawsze 6, 7 min na napianie. zero przyjacielskich pogaduszek, oschlosc i dystans. mysle, ze po tygodniu mina im zrzednie, zwlaszcza gdy sie dowiedza, ze takie rzeczy to tylko u nich w klasie. pozdrawiam i zycze wytrwalosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Turrkus
nie dziwie sie - wstawianie jedynek to nie jest dobre rozwiazanie - moim zdaniem nigdy. czego uczysz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdziwiona i zdziwiona
uczę jezyka polskiego. ze szkoła mam do czynienia piąty rok i jak do tej pory w moej karierze nie miałam problemów z dyscyplina. ZADNYCH. tak, od poczatku byli niesforni, narzekaja na nich wszyscy ktorzy ich ucza. ale im dalej tym gorzej z nimi jest:/ wobec tego CO mam poczac?? Czy naprawde tylko krzyk jest rozwiazaniem ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjhgfdsertyu
wiec uspokoja sie na koniec semestru jak wiekszosc nie zda :) generalnie to ich problem, skoro Ty sie starasz a oni maja to gdzies to niech oni sie martwia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na kazdej lekcji kartkowki
zaden krzyk! krzykiem ich nie pokonasz. jedynie spokoj i konsekwencja. a odpytywanie przy tablicy to glupota. tym sobie autorytetu nie wyrobisz. polecam sposob z kartkowkami. pisalalm wyzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdziwiona i zdziwiona
hahaha moze i dobry sposób.... ale wiecie to cwaniaki pierwszej wody. potrafia sobie an bezczela otworzyc opracowanie na ławce nawet. o podpowiadaniu juz nie wspominajac. takze padnie pytanie to juz leci po klasie odpowiedz :) ale moze 3 lub 4 grupy załatwi sprawe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Turrkus
wiesz, ja Ci tylko moge powiedziec, co wydaje mi sie, ze zrobilabym na Twoim miejscu. tylko ze ja nie uczylabym polskiego, a francuskiego :) gdyby po tym co mowie zawsze (w 1 poscie) oni dalej sie tak zachowywali, to wymyslalabym zajecia tak, zeby KAZDY z nich wlaczyl sie w lekcje. np cwiczenie na tablicy czy jakas praca indywidualna - czy w grupach (to mogloby podzialac, bo jakby oficjalnie mogliby gadac). jesliby ktos odmawial uczestnictwa - ok, nie musi sie uczyc, ale niech nie przeszkadza tylko siedzi cicho. a jesli nie chce siedziec cicho - to wycieczka do dyrekcji, wyproszenie z sali z wpisaniem nieobecnosci. Bo szkola jest do nauki, a nie do pogaduszek, pogadac sobie moga poza lekcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhgxcvjhg
dawaj grupy i choc po klasie, jak ktos sciaga, to nie ma zmiluj, zadnego upominana, od razu 1!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdziwiona i zdziwiona
tak, tylko problem jeszcze w tym ze oni np. napisza kartkowke, a ja lekcji dalej nie zrobie, bo mi beda przeszkadzac hmmm.... po prostu pare razy miaałm taka sytuacje ze NIE ZREALIZOWAŁAM TEMATU bo mi nie dali pracowac z klasa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Turrkus
wiesz co moim zdaniem kiepsko sobie radzisz.. brak Ci kreatywnosci, stanowczosci i szacunku do samej siebie. Lece, bo juz napisalam wszystko co mialam do powiedzenia w temacie. czesc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhgfdfg
to przeciagnij lekcje :) jezeli mozesz naturalnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na kazdej lekcji kartkowki
opracowanie.. hm.. jesli poloza plecaki pod tablica, jak pisalam wyzej, a na stole beda tylko kartki i dlugopisy to nie beda sciagac z opracowan. nie trac czasu na grupy i dytowanie pytan. przygotuj co lekcje kilkanascie zestawow pytan, np p odwa pyt w kazdym, wydrukuj, powycinaj w paski i po prostu rozdaj kazdemu. i daj im 7 min na odp. potem szybko zbierz kartki, zrob lekcje i na nastepnej lekcji powtorka z rozrywki. z biezacego materialu. troche pracy w to wlozysz, ale potem bedziesz mieec luz, wierz mi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdziwiona i zdziwiona
A myslisz ze tak łatwo mozna ucznia wyprosic za drzwi? Niestety - NIE MOZNA. Bo jak cos mu sie stanie to odpowiadasz za to TY. Bo jest pod TWOJA opieka w tym czasie. Praca w grupach nie do konca ma sens z nimi- sprawdzilam. W grupie pracuje 2-3 osoby a reszta sie opiernicza. PRzy prezentacji poszczegolnych grup oni w ogole nie sluchaja a tym samym wiadomosci wyniesione z takiej lekcji=0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na kazdej lekcji kartkowki
nie zdazysz zrobic materialu? ich problem. na nasteonej lekcji kartkowa, z czego sie naucza? ich problem. badz konsekwentna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość salamandrrra
Ja tam się dziwię, że ty z nimi próbujesz po dobroci. Laska skubie brwi na lekcji? Nagana w dzienniku Pisze sms-y? nagana w dzienniku, konfiskata telefonu i wezwanie rodziców,żeby go odebrali. Jedzą na lekcji? nagana w dzienniku, Wyrzucasz z klasy i kierujesz do dyrektora na dywanik. Lekcję zaczynasz od kartkówki, z bezczelnym uśmiechem oznajmiając klasie, że stopień trudności kartkówki jest odwrotnie proporcjonalny do uwagi z jaką klasa słuchała twojego poprzedniego wykładu. Pod koniec każdej lekcji przypominasz im jakie są zasady ustalania ocen ze sprawowania i jak ocena ze sprawowania wpływa na punkty decydujące o przyjęciu na studia. Po kilku takich akcjach w klasie będzie słychać jak wesz zakaszle :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjfdfg
:P myslalam,ze masz na mysli rozne grupy podczas kartkowki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Turrkus
no to dlatego wpisujesz nieobecnosc :O 5 lat uczysz, a kompletnie sobie radzic nie umiesz :O dlatego tak sie zachowuja, bo ty im na to zwyczajnie pozwalasz:O zadne slowa tu nie pomoga, bo brak ci charyzmy i stanowczosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na kazdej lekcji kartkowki
praca w grupach to glupi pomysl, prezentacje to samo. to wolny czas dla reszty klasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×