Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość patti_19

jak przekonac mame do moich studiow?

Polecane posty

Gość patti_19

teraz jestem w ostatniej klasie liceum...wybralam sobie juz studia, ale moja mama protestuje i grozi, ze nie bedzie mi dawac na nie pieniadzy. Jak ja przekonac, ze to moje zycie i moje wybory ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tak musi cie utrzyywac dopoki sie ucysz. co to za studia? u mnie tez wszyscy byli przeciwni i jakos idzie, przywzyczaila sie ju zmama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dffsf
To powesz kurwa przynajmniej jakie studia masz na mysli????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość diskodupa
mam to samo, tylko w trochę innej kwestii, nawet mnie wydziedziczyć chce :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedz i pokaz ze nie potrzebujesz jej zdania i pieniedzy. skorojestesdorosla to przeciez sobie poradzisz. sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dffsf
To idz na zaoczne i same se zarob :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patti_19
ale ja chce isc wlasnie na dzienne, na zaocznych sie guzik mozna nauczyc spiac na zajeciach w weekendy. chcialam studiowac mechanike i budowe maszyn. Mama twierdzi, ze sobie nie poradze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość suoń
ja chcę na nawigację i uzbrojenie okrętowe, a cała rodzina przeciw mnie. także witaj w klubie 😠

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mechnaika....ciezkie studia. zasnaow sie bardzo dobrze jesli nie jestes dobra z matmy i fizyki (tzn nie za szybko lapiesz) to sobie na bank nie poradzisz... do tego przedmioty sa ciezkie. ogolnie jedne z najciezszych kierunkow na polibudzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patti_19
no wlasnie...na mnie takie pogloski ze ciezko itd. nie dzialaja, bo w koncu ludzie koncza te studia, prawda? Wiec sa do skonczenia... Niestety moja mama sie uparla, ze nie i juz :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no koncza. a wiesz ile osob je konczy? kilka osob na rok. to samo jest z automatyka (wiem bo sama ja studiuje). poza tym kobietom nie jest latwo na takich kierunkach gdzie wiekszosc (o ilenie wszyscy jak np u mnie) to faceci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani mruk
elinka, ale chrzanisz jak potluczona. Ja konczylam automaty na polibudzie warszawskiej i na pewno nie skonczylo ich 5 osob na krzyz !!! Poza tym, jak ty sobie nie radzisz z grupie, to nie znaczy, ze musisz robic wode z mozgu mlodszej kolezance. !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani mruk
i oczywiscie, jak zawsze musi ktos rzucic tekst "kobietom nie jest latwo", a co ku.wa jakis podgatunek te kobiety, ze sobie nie dadza rady? kretynka jestes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To sobie kierunek wybralaś... Sama jestem po Politechnice i naprawdę nie rozumiem do tej pory jak można samemu chcieć się uczyć mechaniki, przecież to przejebany przedmiot w każdej wersji i odmianie.... Ale tak poza tym to bardzo dobry kierunek :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani mruk
ja tam skonczylam automaty. Studia, jak studia. Prace mam, nienajgorsza. Patti, dziwna masz mame. Przeciez powinna wiedziec, ze studia techniczne zapewnia ci robote i kase.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale powiem Wam ze coś w tym jest, moja też się za glowę zlapala i protestowala ile mogla jak uslyszala że zamierzam studiować na Politechnice. Wymyślila mi milion innych kierunków ale się uparlam i koniec :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mialo byc kilkanascie osob. i nie chodzilo mi ze kobietom ni ejest latwo bo sa glupie i gorzej idzie im z nauka:o tylko ze czasami wykladowcy mysla ze kobiety do takich zawodow sie nie nadaja. no to moze macie latwiej na PW a moze macie "inteligentniejszych" studentow skoro tyle osob tam konczy takie kierunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość parolatkataka
Jak to zaczelam czytac to myslalam ze wybralas sobie jakas filozofie czy socjologie. moja kolezanka chciala isc na filozofie i rodzice jej powiedzieli ze jak ma zamiar isc na studia ktore nie dadza jej zawodu i tylko 5 lat przeiprezuje to ma sobie pracy szukac bo oni za imprezowanie placic nie beda. Wybrala kierunek na PP podobny do Twojego. Rodzice sie ucieszyli ze jednak rozsadek wygral, ze to dobry wybor bo po PP ma kazfy prace.Teraz skonczyla, zadowolona, dobrze zarabia. genialnie jej nie szlo, ale do przodu i sie udalo. Nie rozumiem Twojej mamy. masz isc niby na polonistyke i biede klepac pozniej. ona nie ma prawa do tego!!! A co do zaocznych. moj chlopak konczyl twoj kierunek zaocznie. zaczynal na dziennych, ale nie dal rady laczyc z praca. Teraz uwaza ze duzo lepiej ze studiowal zaocznie. Znalazl prace w branzy i bylo mu latwiej na studiach, a i umie teraz wiecej niz niejeden kto skonczyl dzienne i nie pracowal w tym czasie. zadowolony, poleca zaoczne i prace w branzy, zwlaszcza po inzynierce. Pamietaj ze to Twoje zycia. Grozba ze kasy ci nie da mama na studia jest szantazem i nie powinnas ulegac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lulaaa
współczuję szczerze :(... że sobie nie poradzisz??? wow. poradzisz sobie, ja w ciebie wierzę :)). a że wybrałaś taki kierunek to już cie podziwiam :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani mruk
a ellinka, gdzie studiowalas? nie wierze, ze wszyscy wykladowcy na twojej uczelni uwzieli sie na ciebie bo jestes kobieta, przypuszczam, ze chodzilo o to, ze sie nie uczylas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patti_19
moja mama uwaza, ze powinnam wybrac bardziej damski kierunek, np. ekonomie albo ksiegowosc. Twierdzi, ze kobiet pozniej nie chca zatrudniac po takich studiach, jakie ja wybralam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lulaaa
architekturę studiuje więcej kobiet niż mężczyzn. na informatyce w wawie jest podobno pół na pół dziewczyny nie dajcie sobie wmówic że jesteście głupsze i mniej zdolne!! przecież to zalatuje XIX- wieczną mieszczańską mentalnością :/...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale ja nie mowie ze wszyscy- ale sa tacy co to nie uwazaja kobiet na automatach:o na szczecie u najwzyej wladzy swojego insytutu nie mam wiekszych problemow :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie architekture chyba jednak studiuje wiecej facetow. mojej rodzinie marzylo sie ze pojde na budownictwo....a ja sobie poszlam na elektryczny :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i na informatyce tez jest wiecej facetow:P poza tym inf jest dosc przyjemna na ostatnich latach studiow, maja gora kilka godz zajec na 5 roku nie to co na AiR :o od 8 do 16/18 :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lulaaa
chcą zatrudniac. ja jestem po architekturze i znalazłam pracę w miesiąc. a mam już 4-tą w ciagu 2 lat bo ciągle mi mało i szukam lepszych zarobków. będziesz dobra tylko w tym co lubisz i co jest twoją pasją!! powiedz to mamie. tylko w tym co kochasz rozwiniesz skrzydła a pracodawcy własnie takich pracowników szukają- zaangażowanych i pełnych pasji do zawodu. to nie slogan, to prawda! ps. jest mnóstwo ludzi po ekonomii- nie ma dla nich pracy!! jest ich za dużo a po takich studiach nic nie umiesz tylko masz ogólną wiedzę.jasna cholera nie daj się!! to taka satysfakcja gdy studiujesz co to kochasz, ja godzinami mogłabym dyskutowac o teoriach i kierunkach architektonicznych, a czasami szare realia rynku pracy w pl osładza mi tylko to i daje siłę, że to jest to co lubię robic. jak skończysz tą pieprzoną ekonomię to albo się potem zamęczysz albo calkiem z tej profesji zrezygnujesz i nie będziesz pracowac w zawodzie. poza tym dziubanie cudzych rachunków to nuuudaaa... dawaj na polibudę :))! polecam wrocławską :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To chyba do cholery twoje życie, a nie matki! Ty będziesz studiować, a nie matka! Po cholerę masz spełniać jej zachcianki a potem pracować w zawodzie, w którym źle się czujesz? Dla mnie to chore. A zawód ekonomisty lub księgowej- przecież jest masa ludzi z takim wykształceniem, zbyt oklepane. Postaw na swoim!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lulaaa
ja pitolę to ja się nie dziwię że nie kończycie!! ja ktoś narzeka że ma 18 godzin tygodniowo!!! ja siedziałam codziennie przez 5 lat od rana do wieczora, bo projekty z tygodnia na tydzień trzeba było zmieniac, przerabiac, bo profesorowie niezadowoleni. do tego wkuwanie historii architektury, matmy, mechaniki budowli (bardzo fajny przedmiot o ile ktoś się uczy a nie liczy że w 3 noce wszystko nadrobi), geometrii wykreślnej (polecam, prawdziwy zapieprz), fizyki budowli. spałam po 2-3 godziny w miesiący, wiele nocy do rana nad deską (jeszcze robiliśmy ręcznie na 3 pierwszych latach) pamietam jak dziś pracę nad projektem wnętrz z pędzelkiem w ustach bo malowałam akwarelami od niedzieli rano do środy do 12:00. potem spałam od 12 do 12 następnego dnia. i zero wspomagaczy taka adrenalina. nie zamieniłabym tego na nic innego!!!!!! jestem dumna że zacisnęłam zęby, nie byłam może najlepsza i nie wszysyko łapałam. ale ważne, że SKOŃCZYŁAM TE STUDIA. teraz nikt nie pyta na jakich ocenach, pyta co umiem zrobic. wiele nauczyłam się w pracy. tyle ile się sprawdzisz i sobie udowodnisz tyle będziesz wiedziec że jesteś warta. a wy się poddajecie na początku! ambicja- słyszałyście to słowo kiedys??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×